Więc tak sie ma sytuacja. Ja mieszkam w rodzinnym mieście, ona na studiach 50km wyjechała teraz na sesje. Ma sporo nauki, wiec pytam czy ma czas w weekend, bo przyjade. Wykręca się, mówi, że nauka itd. Po chwili pisze, że jakiś koleś ją zaprasza do kina i czy moze isc. Mówię, że przecież miała nauke i nie może się ze mną widzieć, a z nim pójdzie. Coś nie tak. Na to ona, że w tygodniu ma czas, a ja pytałem o weekend. No ok, nie robie problemów. Mówi, że z mamą oglądała "takie tam coś" i bardzo chce iśc. Pytam czy wie na co idzie, a ona, że jeszcze nie. No to jak widziała "takie tam coś" i bardzo chce iśc to chyba powinna wiedzieć?
Powiedziałem jej, że nie trzymam jej na łańcuchu i niech sama zadecyduje czy idzie czy nie.
Ona na to, że widzi, że będzie źle to nie idzie. Napisałem, że jej wybór itd. i że może iśc to ja pojde z koleżanką. Od razu tekst "u Ciebie zawsze musi byc coś za coś"
Pytam czy ten koleś jest u niej na fejsie pisze "nie", napisałem, że kłamie na co ona "no jest jest".
Domyślam się który to nawet (jestem pewnien) i przedstawiłem jej moje typy. A ona, że to żaden z nich i że by mi powiedziała gdybym trafił. Powiedziałem OK i ze nie lubie jak kłamie (jestem pewnien, że to klamstwo).
Kłamie mnie bezczelnie zapewniając, że to prawda. Chcę zastosować chłodnik. Jak zachować się gdy pójdzie z nim do kina? I jak zachowywać się, gdy pyta o 'pozwolenie'. Napisał jej, że bardzo mu się podoba. Po prostu chce ją poderwać. 
Prawdziwy facet nie płacze z powodu kina.... kurwa koleś zazdrość jest słaba....
I po co się pytasz czy ma czas ? Chcesz ją odwiedzić to ją odwiedź.... Najwyżej jej będziesz przeszkadzał...
Trzecie to to, że pokazałeś jej przez to szukanie kolesia jaki jesteś słaby... a jesteś bo beczysz itd.. Dodam jeszcze, że związki na odległość to głupota...
Olej ją i to kino. Jak się będzie pytać dalej to pisz, spoko. I jedź do niej bez pytania.... w końcu to Twoja dupa, po co się pytasz jak frajer....
słowo jest tylko słowem...
Kino i reszta by mnie nie denerwowała, ale kurwa, kłamie mnie, że to nie koleś z tych osób które podałem, a to musi być on.
Z tymi osobami to tak sobie przy niej zażartowałem, ona mówi OK, podawaj. To lecę wymieniam, nagle zmiana tematu. Cos jest nie tak. Teraz mam 100% pewność, a ona zarzeka się, że to nikt z tych co podałem.
Co do spotkania i reszty postu to się zgadzam, dzięki.
Chłodnik. Zero kontaktu. Potem niespodziewanie ją odwiedź.
Why should I pay for something I can get for free?
Przez pewien czas bądź zajęty, nie miej czasu dla niej, nie pisz, nie dzwoń.
Miej wyjebane a będzie Ci dane"
Przede wszystkim nie pokazuj zazdrości, bo to zgubny rozdział. Tak jak Rider Ci zaproponował, zrób to i czekaj - sama się odezwie.
ja bym się cieszył jakby jakiś koleś wziął moją dziewczynę do kina, jeszcze jej bilet i colę postawił, chociaż mógłbym iść na imprezę ze stałą grupą
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ok dzieki, powiedziała, że nie ma pytania i już nigdzie nie idzie. Problemem jest to, że kłamie. Dałem jej pewną ilośc osób w którym gronie jest ten koles na 100% i pytam który to. Ona mówi, że żaden, zmienia temat. To mówię, że nie lubie jak kłamie. To wyskakuje z tekstem, że powiedziałem jak by to cały czar robiła, że niepotrzebnie mówiła mi o kinie itd. Napisałem, że jak się zastanowi kto to ma dać znać. Odpisała dziś rano, że nie spała przeze mnie calą noc, że się kłócimy itd, że bardzo mi za to dziękuje i ma nadzieje, że mnie obudzi. No kurwa, to nie moja wina, przecież mnie skłamała i nie potrafi sie przyznać do winy. Gdyby mi od razu powiedziała kto to to by nie było, żadnego problemu.
Teraz chłodnik, ale nie wiem czy kontynuować ten temat później. Ona nie chce się przyznać, jest uparta itd.
taaa chłodnik, wiesz czasami trzeba myśleć trochę a nie lecieć utartymi schematami. Zastosujesz teraz chłodnik i co? Wyjdzie na to, że jesteś na nią obrażony bo ona chce się z kimś spotkać. Wyjdziesz na psa i needy, i z całą pewnością się przejedziesz na tym później, bo ona będzie wykorzystywać Twoją zazdrość przeciwko Tobie.
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
Zgadzam się z Wami, myślę, że to najlepszy sposób i tak też zrobię.
już nie mogę tego czytać... koleś problemem jesteś Ty nie ona... zachowujesz się jak pipa
skoro dziewczyna Cie okłamuje to ją rzuć, kurwa w czym masz problem. Z takim podejściem jak masz teraz ten związek i tak się skończy... bo co się stanie jak ona zachce pójść z kimś do BARU?! Człowieku problem jest w tobie... a ona to tylko wykorzystuje... Napisała Ci o tym, bo ewidentnie szuka powodu do zakończenia tego związku. Ogarnij siebie, zachowuj się jak facet i nie będziesz miał problemów...
słowo jest tylko słowem...
Kurde, 50 km to stary jedziesz busem 2 godzinki. Jeżeli to Twoja luba to jedziesz ją odwiedzić z dobrym ciastkiem w ręku i tyle:)
Zobaczyłbyś jej reakcję.
Lazarz, jesteś za dużą cipą zeby byc w zwiazku z ta laska. Ona jest dla ciebie zbyt stanowcza. Widać, że z was dwojga to ona ma cojones. Musi cie zostawić i nie ma siły, tak będzie. Jesteś pipa i jako pipa musisz się nawrócić.