Witam
Jestem z dziewczyną 4 lata.Mamy po 24 lata. Mieszkamy razem na stancji. Zbliża się koniec roku i dziewczyna chce sie wyprowadzic.
Wszystko jest dobrze, nawet ostatni miesiac był mega super. Powodem jaki chce sie wyprowadzic jest to iż sie kłócimy. Wiem napewno że mnie kocha, lecz sama mowi ze niedługo trzeba juz myślec o jakims ,,pierscionku" i chce byc do tego przekonana na 100%. Mieszkania razem i kłótnie wcale sie do tego sie nie przyczyniaja.
Mieszkamy w tym samym miescie. Ja tego nie widze aby mieszkac oddzielnie poniewaz odczuje brak dziewczyny z ktora chciałbym codziennie zasypiac. Mieszkamy od 3.5 roku.
Jakie podac argumenty aby zostala ? Jaka metode zastosowac aby została ( mówi że nie raz chcielismy aby było lepiej ale nic nie działalo wiec moze wyprowadzka zadziała )
Musisz się zastanowić czy naprawdę jej chcesz.
Konkrety. Bądź szorstki.
Ty musisz powiedzieć "nie" pierwszy.
Why should I pay for something I can get for free?
są 2 strony medalu moim zdaniem. Wyprowadzi się i zrozumie że brakuje jej Twojej obecności lub spodoba się życie bez Ciebie. Z drugiej strony jeżeli będziesz chciał ją na siłę zatrzymać to możesz ją stracić. To nie jest łatwy wybór dla was obojga. Na twoim miejscu dał bym jej wolną rękę i pozwolił się wyprowadzić ale pokazał że nie chcesz tego.
,,Ja tego nie widze aby mieszkac oddzielnie poniewaz odczuje brak dziewczyny z ktora chciałbym codziennie zasypiac."
Stary, zastanów się czego Ty chcesz w ogóle... Może miś przytulanka Ci ją zastąpi.
Jak się związek zaczyna od dupy strony to się nie dziw potem że takie szopki się dzieją.
Problem z kobietami polega na tym, że nie można ich zatrzymywać na siłę. Można jedynie sprawić by nie chciały odejść...
Rozumiesz?
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.