
Niedziela, popołudnie, właśnie skończyłem czytać książkę.. Jestem zmęczony, brak mi siły, a już za kilkanaście godzin poniedziałkowy poranek..
Słucham lekkiej muzy, chillout, soul. smooth jazz.. Rozluźniony leżę na łóżku - tak, to dobry moment na poukładanie kilku spraw w głowie, rozważenie kilku kwestii.
Swoimi rozmyślaniami doszedłem do kilku pytań (?).
Przede wszystkim emocje - okazywanie naszych uczuć. Na pewno większość z nas spotkała się z czymś takim w stosunku do kobiety. Na stronie panuje powszechne stwierdzenie, które każe nam (facetom) "ukrywać się" z tym, nie dawać do końca po sobie tego poznać - tak, być tajemniczym, iść krętą drogą i zmieniać jej emocje na każdym zakręcie, przygazować na prostej, nagle zwolnić.. Tak, dobrze to wpływa na kobiety, ale też trzeba pamiętać o tym, że każda jest inna - jedne wolą zapiąć pas i czuć się bezpiecznie, inne przeciwnie.
Do rzeczy.. Czy prawdziwy facet powinien wstydzić się uczuć, swoich słabości, łez?
(Zatrzymajcie się tutaj na chwilkę zanim zjedziecie scrollem na dół i odpowiedzcie sobie).
Wydaje mi się, a właściwie jestem przekonany, że nie, a ukrywanie się z tym, to brak naturalności - nie znoszę pozerów, ludzi sztucznych.
Zanim zaczniesz się rozpędzać autem, najpierw wypadałoby je poznać, wyczuć, poznać jego możliwości. Niejednokrotnie brak wyobraźni prowadzi do różnych wypadków.
Tak samo z kobietą.. Uważam, że związki na dłużej nie mogą być oparte na "ukrywaniu się". Uczucia bardzo silnie oddziałują tak samo na nas jak i kobiety - niektórzy zaraz naskoczą, że my myślimy logicznie, kobiety emocjonalnie, ale..
Ostatecznie dochodzę do wniosku, że facet powinien być otwarty i nie wstydzić się tego co czuje, "mówić" o tym swojej lasce.
Dlaczego "mówić"?
Hmm. Bo kobieta powinna to czuć przez "mowę" naszego zachowania w stosunku do niej, w naszych czynach.
Oby nie za często, gdyż też może to skończyć się jakąś kolizją albo i karambolem. Możemy wtedy stracić na naszej atrakcyjności - ale do cholery! Czy kobieta w nienudnym związku może tak nagle stracić pociąg do swojego faceta?! Nie sądzę..
Dostarczanie emocji - bardzo ważna sprawa. Ale nie wstydźmy się swoich i mówmy otwarcie, tym bardziej kiedy to dłuższy związek, kiedy zależy nam na lasce i jest coś w tym więcej niż kobieta, seksualność - myślę o przyjaźni w takim związku - nie porównywać do przyjaciółki z fiutkiem!
Odpowiedzi
właściwie to z większością
ndz., 2011-05-22 12:57 — Guestwłaściwie to z większością Twoich tez się nie zgadzam...
Co do ostatniego akapitu: ta strona nie jest o tym, jak stać się przyjacielem.
Nie mylcie tego wszystkiego z
ndz., 2011-05-22 13:00 — OwnedNie mylcie tego wszystkiego z emocjami w jakie chcą nas wpędzić kobiety przez swoje gierki.
Wiem o czym jest strona, ale tez znajduje się tutaj dział cd związków - a związek wg mnie nie może być taki "płaski" i "pusty", skupiający się tylko rzeczowo na kobiecie.
a kto powiedział, że taki ma
ndz., 2011-05-22 13:22 — Guesta kto powiedział, że taki ma być?
To, że Ty masz prowadzić w
ndz., 2011-05-22 13:44 — GDPTo, że Ty masz prowadzić w tym związku i kontrolować sytuację nie oznacza, że masz traktować kobietę przedmiotowo.
Autorze, Ja się z Tobą
ndz., 2011-05-22 14:06 — RaikirixAutorze, Ja się z Tobą zgadzam. Prawdziwy facet nie powinien wstydzić się swoich uczuć i mówienia o nich. Jednak trzeba wiedzieć, kiedy można o tych różnych uczuciach mówić,a kiedy nie. Naszym atutem jest to, że my faceci bardziej kontrolujemy naszą strefę uczuciową.
Co do "pustych" związków... uważam, że kobieta, będąc ze swoim mężczyzną powinna mieć w nim swojego najlepszego przyjaciela zarazem.
pod warunkiem, ze męzczyzna i
ndz., 2011-05-22 14:08 — Guestpod warunkiem, ze męzczyzna i przyjaciel w jednym.
@Raikirix Dokładnie o to mi
ndz., 2011-05-22 16:56 — Owned@Raikirix Dokładnie o to mi chodziło
Raikirix dobre stwierdzenie
pon., 2011-05-23 07:46 — ChaninngRaikirix dobre stwierdzenie w wykonaniu tego kolegi