Hej
mam do Was pytanie. Jestem z kobieta od 2 lat, ostatnio mielismy kryzys oficjalnie wynikajacy z naszych roznic swiatopogladowych. Tak naprawde sobie niedawno uswiadomilem ze przyczyna byla moja cipowatosc i slabosc a nie zadne roznice. Na poczatku kryzysu biegalem jak glupi, staralem sie- bezskutecznie. Jak sobie uswiadomilem to i owo to zaczalem zachowywac dystans. Od razu poskutkowalo. Tysiace telefonow i maili od niej. Zaczalem byc silnym mezczyzna. Po jakims czasie milczenia umowilismy sie. I teraz moje pytanie. Jak powinienem dac jej do zrozumienia ze zalezy mi przy tym zachowujac dystans aby jej zalezalo? Niebawem spotkanie a ja nie mam pomyslu. Ewidentnie jej teraz zalezy, mnie oczywiscie tez bo ja kocham ale nie wiem jak to rozegrac. Przyznac sie do bledow z mojej strony, do moich slabosci? Dzieki za podpowiedzi
miron
skoro jesteście 2 lata razem macie inny światopogląd i przez niego się kłócicie to po co chcecie razem być?
to co opisałeś jest sztuczne skoro nie wiesz jak sam zagrać to ci nie wyjdzie.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Przyznanie się do słabości to raczej nie słabość ;] granie według scenariusza owszem.
Chcemy byc razem bo to jest swiatopoglad tylko na jedna, nie najwazniejsza kwestie. Problemem bylo ze za bardzo eskalowalem klotnie o to. A wiem jak mam zagrac, chce jej dac do zrozumienia ze chce zebysmy byli razem ale jednoczesnie nie byc needy. Pytam sie o technikalia.
poczytaj o P&P
` One zawsze wracają `
skoro jesteście razem dwa lata ale wasze światopoglądz są różne to może skończ to ? Bo za jakiś czas będziesz żałował że wybrałeś pannę całkiem inna od siebie nie będziecie potrafili się dogadać. Takie jest moje zdanie.
pozdrawiam !
inny światopogląd to tylko pretekst do kłótni, prawdziwy powód, jak zresztą sam autor zauważa to jego cipowatość
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
push&pull to działa jak magnes