Tekst pisany 15/5/2011r
Na początku przedstawię wam jak u mnie wyglądały relacje między teorią a praktyką. Na stronę trafiłem w połowie 2009 roku. To co tutaj czytałem wywarło na mnie duże wrażenie. Dla chłopaka który nigdy nie miał kontaktów z dziewczynami była to wyższa, lepsza rzeczywistość. Wciągnąłem się w nią. Uwielbiałem czytać wasze historie, żyłem nimi. Czułem emocje które opisywaliście w swoich akcjach i to mi wystarczało, nie czułem wielkiej potrzeby aby w moim życiu również pojawiło się coś takiego. Stan ten trwał około roku [!].
Potem czytałem równie dużo ale przyglądałem się temu już z trochę innej perspektywy. Chłonąłem tekst, starałem się wycisnąć z niego jak najwięcej dla siebie. Wiele rzeczy wcielałem do swojego życia ale wciąż tak naprawdę nie działałem. Stawiam dolary przeciw orzechom że wielu z was jest teraz na tym samym etapie (i większość pewnie z niego nie wyjdzie). Mogę się cieszyć, że potrafiłem te zmiany sensownie wprowadzić w swoje życie – że nie uczyłem się formułek na pamięć tylko analizowałem przedstawione tutaj postawy i odfiltrowywałem je przywiązując wagę tylko do tego co do mnie pasowało. Pamiętajcie jednak że na tym etapie byłem już prawdziwym filozofem podrywu, wiedziałem więcej niż niejeden jebaka i dzięki temu potrafiłem wyłapać treści wartościowe. Zresztą z rankingiem blogów było to łatwiejsze niż teraz
.
Miałem to szczęście że informacje tutaj zawarte dobrze mi się przyjęły, ale ta wiedza może być niemal toksyczna. Jestem kolejną osobą która będzie was teraz próbowała przekonać nie tyle do praktyki, bo bez niej przeżyjecie, ale do zaprzestania czytania teorii nic ze sobą nie robiąc. To zrobi wam z mózgu whiskas! Nie wiadomo jak przyjmą ci się niektóre reguły tu umieszczone. Mi w mózgu zamęt zrobiła zasada „miej wyjebane”. Doszło do takiego absurdalnego poziomu że mam wyjebane na siebie i nie wiem jak to naprawić. Za 2 dni odkąd piszę ten tekst mam poprawki z chemii, nic się nie jeszcze nie uczyłem i najprawdopodobniej nic z tym nie zrobię bo mam wyjebane jajca [edit:uczyłem się od północy do 3 rano w dzień egzaminu].
To właśnie dzieje się kiedy pick-up staje się zbyt istotny w twoim życiu. Być może dlatego prawdziwi PUA są paradoksalnie sceptycznie nastawieni do tematyki. Inny jej minus polega na tym że niektórzy w podrywie zatracają siebie ale o tym napiszę w kolejnym blogu. W życiu wielu prawdziwych graczy nie poznałem, ale wśród nich jest pewna prawidłowość: większe doświadczenie → większa niechęć do zagadnienia.
Musisz zastanowić się, czy:
a) poświęcasz mnóstwo czasu teorii
b) zaniedbujesz praktykę
c)czytając raporty czujesz się podniecony przebiegiem akcji ale nie motywuje cię to do działania
d) maleje ci strach przed podejściem, ale jednocześnie motywacja aby to zrobić
Jeśli tak to powinieneś mocno ograniczyć (najlepiej rzucić w cholerę) WSZYSTKIE TEKSTY I FILMY związane z podrywem. Na początku jest to trudne bo popada się w swego rodzaju nałóg. Nie wszyscy czytelnicy będą to rozumieli ale sam byłem z tym związany i wiem jak to działa. Miałem kurewsko niską motywację do wszystkiego, spowodowała to spora przerwa w podrywie którą zastąpiłem czytaniem o uwodzeniu. Nie chciało mi się pochodzić do żadnej dziewczyny. Żaden strach czy lęk. Wiedziałem że mogę ją zdobyć na 200 sposobów ale mimo to nic nie robiłem (chociaż zdawałem sobie sprawę z faktu że tej nocy będę kawalerem – i nie będę się z tym czuł dobrze).
Rzuciłeś już materiały i przestałeś walić konia. Ok świetnie, teraz trzeba popracować nad odzyskaniem motywacji. Kluczem do tego jest zobaczenie (lub odzyskanie wiary), jak kochanymi istotami potrafią być dziewczyny. Najpierw jednak musisz spędzać z nimi czas
. Poszukaj jakichś okazji do poznania towarzystwa, jak juwenalia czy jakieś imprezy kulturalne. Najlepszą okazją są jednak ogniska. Teraz powiem coś za co mogę zostać zrugany ale sam w ten sposób wróciłem do gry
. Wybierz się tam ze znajomymi w których towarzystwie dobrze się czujesz. Wypij parę piwek. Nie polecam ci żebyś się napierdolił ale żebyś zrobił się weselszy i bardziej asertywny. To pomoże ci otworzyć się na ludzi. Zacznij ich poznawać. Siłą rzeczy poznasz jakieś samice. Chyba, że udałeś się na gej-party
. Zacznij wykorzystywać swoją wiedzę teoretyczną. Zobacz jak dużą ma to siłę. Chodzi o to żebyś zaczął czuć się dobrze w towarzystwie kobiet. To bardzo łatwy sposób na start, ludzie którzy mają fobię społeczną też mogą spróbować. Następnym razem też sobie kup alko, ale zwróć uwagę żeby z czasem to odstawiać – ogniskowe piwko wyrobi u ciebie otwartość na ludzi więc o suchej mordzie będziesz mógł lepiej ukierunkować się na podryw. Po mniej więcej 3 takich wypadach powinieneś zauważyć widoczną zmianę swojego podejścia do dziewczyn. Polubisz je, a to jest na początek bardzo ważne. Nie zastanawiaj się nad swoją grą bo to jest w tym momencie nieistotne - jestem pewien że prędzej czy później odniesiesz sukces. Przez ten czas który spędziłeś na wałkowaniu teorii na pewno wyrobiłeś sobie silne afirmacje. Gdy zobaczysz jak łatwy jest podryw, jak świetnie można czuć się w towarzystwie kobiety i jak przyjemnym jest gdy widzisz jak na nią działasz to zrozumiesz jakim marnotrawstwem jest bezsensowne siedzenie przed ekranem.
Niedługo postaram się zamieścić kolejny wpis na tej stronie. Pozdrawiam
Odpowiedzi
nic nowego ale bardzo ważne !
pt., 2011-05-20 18:39 — Zaczarowanynic nowego ale bardzo ważne ! praktyka przed wszystkim bo niby znasz 100 metod a i tak nie podejdziesz i zatracasz sie w bezczynnosci
CZytałem wcześniej o tym, aby
pt., 2011-05-20 19:06 — GeraltCZytałem wcześniej o tym, aby stosować teorię w praktyce. Na szczęście zacząlem podchodzić, znalazłem zainteresowanie (rower), przez co czuję większą pozytywną energię. W końcu coś się dzieje.
Pozdro
Niestety jestem dopiero na
pt., 2011-05-20 21:22 — SzlachcicNiestety jestem dopiero na etapie przebijania się z sieci do realnego świata...
1. Mystery i Style łoją na
sob., 2011-05-21 14:22 — capo931. Mystery i Style łoją na tym grubą kasę. Poza tym nie jestem przekonany co do autentyczności ich tekstów bo już kilka historii podważających autentyczność niektórych uwodzicieli słyszałem, ale nie mam zamiaru ich tutaj obrzucać błotem bo rzeczywiście przysłużyli się społeczności.
2. Jeśli wiesz alko może ci rzeczywiście pomóc i podejdziesz do tego z rozsądkiem to po 3 takich wypadach można już wiele zdziałać bez wspomagaczy. Wiedziałem, że zostanę za to zjechany
Oczywiście że najlepiej jest
ndz., 2011-05-22 10:48 — capo93Oczywiście że najlepiej jest to zrobić bez alko i sam to wyraźnie napisałem ale chodzi tutaj o odzyskanie motywacji do działania. Myślę że troche źle zrozumiałeś mój tekst, już nie będę się powtarzał bo napisałem już w blogu co mam na myśli.
Po przeczytaniu tego artu
pt., 2011-05-20 22:24 — benshermanPo przeczytaniu tego artu zrozumiałem że też jestem na tym samym poziomie co Ty. Też brak mi motywacji ale staram się jakos działać. Niby nic nowego ale jednak.
Ja już szczęśliwie wyszedłem
sob., 2011-05-21 12:38 — capo93Ja już szczęśliwie wyszedłem z tego zastoju ale wiem że to naprawdę nie jest łatwe. Musisz spędzać czas w towarzystwie kobiet i przekonać swój mózg do tego że to jest dobre, bo na razie blokuje Cię przed sukcesem.
Zawsze jak masz do zrobienia jakiś większy krok który logicznie pomoże ci w życiu, to podświadomie się blokujesz chcąc zachować status quo.
Zapamiętaj te
sob., 2011-05-21 10:13 — DominoZapamiętaj te słowa:
Działaj!!! Z działania prawie zawsze są efekty, z
myślenia nigdy.
DUzo waznych rzeczy
pon., 2011-05-23 17:31 — ChaninngDUzo waznych rzeczy przemyslenia moje czekam na dalesze;d pozdr