Chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami i przedstawić kompletny poradnik jak przestać szkolną i/lub osiedlową łajzą do bicia i wymuszania haraczu.
Zacznijmy od tego co jest przyczyną ww. stanu rzeczy. Wina absolutnie nie jest taka że masz np. 160 cm wzrostu i słabą posturę. To nie ma nic do rzeczy. Chodzi o Twoją osobowość. A dokładnie jak bardzo wyrzucasz z siebie na zewnątrz to co myślisz to co chcesz zrobić i robisz.Bardzo ważne jest również to czy jesteś wystarczająco spokojny wewnętrznie żeby nie panikować w przypadku nagłego ataku.
We wstępie zrobię również krótki portret psychologiczny Twoich prześladowców. Biją słabszych i wymuszają haracze po to żeby poczuć się silniejszymi, dominującymi. Ale się nie bój. Nawet jeśli gość wymusza haracz od połowy osiedla to i tak jest bardzo słaby psychicznie. Człowiek pewny siebie wie że jest wartościowy i nikt na świecie nie jest w stanie poddać jemu w wątpliwość ten fakt. On to wie że jest silny i dominujący i tyle. Nie musi sobie tego udowadniać bijąc innych. Oni robią to ze strachu przed...Tobą.
Przedstawię kilka najważniejszych cech które decydują o tym że Ty stajesz się celem ataku a nie inni.
1. Spokój wewnętrzny
Koleś który ma w głowie burze emocji i jest skoncentrowany "w sobie" jest najłatwiejszym celem ataku. Jeśli ktoś do takiego podejdzie on do ostatniej chwili jest zamyślony i odcięty od świata. W chwili ataku wpada w panikę wewnętrzną i szuka w głowie najlepszej riposty na niespodziewany atak którą szuka w strachu co widać po nim i z tego powodu napastnik już czuję że ofiara się go boi i może robić co chce. Gdy wreszcie ktoś taki wyrecytuję wyszukaną ripostę ta wcale nie wzrusza napastnika i dodaję mu pewności siebie ponieważ ofiara się go boi i już musiała "ważyć słowa" jakby rozmawiała z jakimś królem. Wniosek: myśl logicznie a nie emocjami. Myśl o tym co masz robić a nie o tym jak, ponieważ wyobrażając sobie jak dana rzecz przebiega nie potrzebnie wywołujesz w sobie emocję którę niszczą Twój sposkój wewnętrzny. Nigdy się nie zamulaj!!!
2. Pewność tego że to co robisz jest dobre.
Idąc po ulicy czy po szkole rozmawiając z ludźmi pamiętaj że nie masz potrzeby zastanawiania się nad tym czy dobrze cię ludzie odbierają i czy to co mówisz ci nie zaszkodzi. Nie ma takiej potrzeby ponieważ musisz wiedzieć że wszystko to co robisz robisz dobrze. Tą świadomość wielu ludzi lubi rujnować innym ale musisz być na to odporny.
Przykład: Nie raz widziałem jak ktoś kto miał opinię nie zbyt pewnego siebie jak powiedział coś spontanicznie bez zastanowienia naturalnym tonem to i tak był przedrzeźniany przez "kolegów" ponieważ ci obawiając wzrostu jego pozycji chcieli za wszelką cenę doprowadzić do tego żeby znów zaczął uważać na to co mówi zastanawiać się na tym czy to co powie jest dobre.
Wniosek: Nie reaguj na krytykę innych. Oni robią to często specjalnie żebyś nie mówił niczego spontanicznie tylko jak najgorsza łajza uważał na to co mówisz.
3. Rób wszystko spontanicznie.
Zadajesz sobie pytanie: skoro podchodzi do mnie grupka agresywnych cwaniaków i będą mi grozić to jak zareagować skoro nie mogę myśleć na tym żeby wypaść przy nich dobrze jak pewny siebie. Odpowiedź jest prosta mów bez zastanowienia to co myślisz. Zawsze. Czy to do grupki bandziorów czy do dziewczyn czy kogokolwiek innego. Nie zastanawiając się nad tym jak wypaś dobrze mów bezpośrednio to co myślisz o danej sytuacji zachowaniu czy też człowieku. Mówisz od razu to co myślisz i tyle. Spontanicznie - bez wahań i zastanowienia. Nie boisz się to co przyniesienie to co powiesz.
Przykład:
a)Podchodzi do nieśmiałego spokojnego chłopaka grupa szkolnych agresywnych cwaniaków. On zanim podejdą już zaczyna się bać o swoją pozycję jak go zbesztają i szykuję się na atak. Mówią do niego: "idziesz do sklepu i kupujesz nam piwo. Masz 20 groszy. Reszty ma być 30 złoty bo wpierdel". On przestraszony zaczyna się zastanawiać jak wyjść dobrze żeby z honorem wyjść z sytuacji nie narażając się na agresję fizyczną z ich strony. Wymyślił im po paru sekundach i recytuję z opuszczoną głową im zadanie "sami sobie możecie.Nie pójdę. ". Taka odpowiedź pokazała jego słabość. Ważył słowa bojąc się swoich przeciwników nie będąc pewny własnej wartości i nie powiedział tego co naprawdę myślał o całej sytuacji. Na taką ripostę agresja przeciwników wzrasta.
b) Podchodzą cwaniaki do chłopaka. Mówią to co wyżej. Riposta jest błyskawiczna zanim jeszcze cwaniak skończył mówić i brzmi pewnym uniesionym głosem patrząc się napastnikom prosto w oczy: "A co ja jestem waszym kumplem. Pojebało Cię?". Jak jescze bardziej nalega to mówi bez przekleństw (ponieważ nie boi że nie odgoni napastników, nie boi się że bez mocnych słów źle wypadnie) że nie ma czasu i nie da się go namówić na zamianę zadania. Lub inaczej: powiedział to co myślał i pogonił napastników. Nie zastanawiał się jak/co powiedzieć żeby wypaść przed nimi dobrze.
Na marginesie: Sytuacja b) jest fikcyjna. Cwaniaki nawet nie podejdą z taką propozycją do pewnego siebie.
Jako kolejny własny przykład to możesz sobie sam podać czytając wpisy podrywaj.org i przeczytać jak dziewczyny reagują na faceta który podszedł i bez zastanowienia powiedział to co myślał a jak reagują na faceta który długo myślał co powiedzieć dziewczynie żeby wypaść przed nią dobrze i zarecytował jej to cały się chwiejąc z opuszczoną głową.
4. Nietykalność emocjonalna i poczucie wartości.
Bardzo ważną cechą jest to żeby nikt nie był w stanie zawachać Twoim stanem emocjonalnym. Nikt. Nikt nie ma prawo doprowadzić do tego że się przestraszysz lub poczujesz się zagrożony.
Przykład: jedziesz powoli rowerem, grupa oprychów mówi do Ciebie "fajny rower. Ciekawe za ile pójdzie?"
Reakcja łajzy: przyspiesza rowerem pochyla głowę strach ogarnia i myśli " gdzie ja kurw.. pojechałem. Co będzie jeśli..."
Reakcja normalnego faceta: tak zareagował jakby Francuz powiedział coś do niego po chińsku i wszystko po nim spłynęło jak po kaczce. Jego stan emocjonalny się nie zmienił.
Twój stan emocjonalny nie ma prawa się zmienić dlatego że jesteś wartościowy i nic Ci nie zagraża bo i tak zrobisz to na co będziesz miał ochotę. Czujesz się wartościowy - Twój stan emocjonalny nie ulegnie zmianie - jesteś silnym facetem uwielbianym przez kobiety. NIKT nie jest w stanie podważyć Twojej wiary w swoją wartość i w to że zasługujesz na szacunek.
Można nadmienić że jeden z ST typu "Kończę już nasz związek.Już nie widze cię jako mojego chłopaka" jest sprawdzeniem powyższej cechy. Łajza zostanie poruszona emocjonalnie i wpadnie w panikę, zacznie pieskować.Po mocnym facecie spłynie to jak po kaczce i nic sobie z tego nie zrobi.
5. Znasz wszystkich. Rządzisz wszystkim.
Czuj że znasz wszystkich ludzi. Czuj że wszystko na świecie jest pod Twoją osobistą kontrolą. Myśl że ludzie których mijasz na ulicy znasz jak najbliższą rodzinę. Nie musisz uważać na to jak co robisz bo robisz dobrze a jak nie wyjdzie coś to i tak to nie robi plamy na twoim honorze.
6. Nie próbuj wyjść na wartościowego/pewnego siebie
Nigdy nie rób rzeczy tylko po to żeby inni odbierali cię lepiej. Nie chodzi tylko o wygłupy ale także o kozaczenie i staranie się o to żeby ludzie widzieli cię jako wygadanego i pewnego siebie.
7. Wyjdź do ludzi
Wyjdź do ludzi a najlepiej do dziewczyn. To najlepszy poligon na testowanie i budowanie pewności siebie.
7. Porzuć kolegów którzy próbują obniżyć Twoją pewność siebie.
Nic dodać nic ująć - wróg jest wrogiem. Wilk nie będzie wegetarianinem.
Wpis ten dedykuję wszystkim którzy trafili na tę stronę i piszą na forum tematy typu " w szkole mnie biją ale spodobała mi się pewna dziewczyna".
elo
Odpowiedzi
bf4, kocham Cię, od początku
pt., 2011-05-20 14:03 — saveriusbf4, kocham Cię, od początku na stronie jesteś moim idolem!!
a to porównanie z rowerem, francuzem i chińczykiem dobre ;d
Tylko co począć jak do tej
pt., 2011-05-20 17:31 — OrbitTylko co począć jak do tej grupy debili nic nie dociera, a tylko przemocą działają? Siłka+paru kumpli i wpierdol? to działanie na krótką metę...
Chodzi o charakter,ktoś tutaj
pt., 2011-05-20 17:47 — NicromanChodzi o charakter,ktoś tutaj nawet na stronie to zacytował
"mieśnie możesz wyćwiczyć,ale z jajami musisz się urodzić"
morda nie szklanka. masz
pt., 2011-05-20 17:52 — Alejandromorda nie szklanka.
masz wyraznie zaznaczone "jesli jestes pewny siebie, taka sytuacja nie bedzie miec miejsca"
Jakos nie mialem problemow z "debilami", moze inne tereny, moze to 190cm?
Ja właśnie zawsze się
pt., 2011-05-20 17:59 — OrbitJa właśnie zawsze się stawiałem, pokazywałem pewność siebie i wracałem z obitą mordą... może robiłem to sztucznie ale jak okolica to same dresy latające i szukające kogoś do napierdolenia(sorki za słownictwo) to się nie dziwcie, czekam tylko aż zmienię miejsce zamieszkania bo porażka po prostu...
bywa i tak, bierz sie za
pt., 2011-05-20 18:24 — Alejandrobywa i tak, bierz sie za siebie, biegaj, cwicz, krav maga jest idealna na kilku cwaniaczkow.
hmmm.. Tego mi było trzeba.
pt., 2011-05-20 18:37 — Geralthmmm..
Tego mi było trzeba. Znalazłem ten mankament. Dzięki.
Świetne, normalnie świetne
pt., 2011-05-20 19:52 — Paweł514Świetne, normalnie świetne
Przyda się na pewno wielu.
No cóż. Teraz mi się już to
pt., 2011-05-20 20:23 — KisexNo cóż. Teraz mi się już to nie przytrafia. Kiedyś właśnie taki byłem będąc w gimnazjum. Aktualnie coraz lepiej mi idzie opanowanie siebie i staje się to dla mnie naturalne. Trzeba się po prostu wyluzować. Ostatnio miałem taką głupią sytuację, że szedłem po ulicy z dziewczyną, a jakaś grupka cwaniaczków krzykneła do mnie "Sieg heil" i zasalutowała, a ja odpowiedziałem im śmiechem politowania prosto w twarz. Koleś co to krzyknął się poczuł jak debil i słowa nie powiedział. Czasem śmiech z tej osoby, która robi z siebie kretyna i cwaniakuje działa wg. mnie lepiej niż cięta riposta:P
P.S "tak zareagował jakby Francuz powiedział coś do niego po chińsku i wszystko po nim spłynęło jak po kaczce"
Otóż Francuz by nic nie powiedział tylko by uciekł bo oni ucieczkę mają we krwi:P
bf4 na głównej, teraz
pt., 2011-05-20 20:38 — saveriusbf4 na głównej, teraz widziałem już wszystko.
Z takimi kozaczkami,
sob., 2011-05-21 09:43 — KisexZ takimi kozaczkami, cwaniaczkami lepiej się nie zaczynać bić bo ta walka zwykle nie będzie fair. Zazwyczaj to się kończy tak, że ten kretyn idzie po kumpli i Cie scigają dopóki wpierdolu nie spuszczą. Lepiej takich zjechać słownie, pamiętam jak kiedyś dres z mojej klasy podszedł do jakiegoś łepka z gimnazjum i mówi, że chce jego paletke do ping ponga, a ten dzieciak na to "Chcesz zabrać paletkę dziecku? Winszuję!" Dres nie skminił co znaczy "winszuję", zaciął się i odszedł. Inteligencja wg. mnie jest bezpieczniejsza w użyciu
Pewność siebie to jedno, a narażanie się na wpierdol to drugie:P
No cóż, zawsze istnieje
sob., 2011-05-21 10:08 — KisexNo cóż, zawsze istnieje jakieś ryzyko. Trafił na zakompleksionego idiote, który wszystko rozwiązuje przemoca. Poza tym chyba, źle wcelował tą główką bo mnie dres z klasy uczył żeby w zęby celować
Dobre
sob., 2011-05-21 10:56 — NWADobre
bf4 dawno nie czytałem tak
sob., 2011-05-21 12:07 — Inny85bf4 dawno nie czytałem tak dobrego tekstu. Tekst jest naprawdę wartościowy i dobry. Oby takich więcej. Wszystko fajnie napisane z przykładami. Widać że napisał to facet z jajami. Podpisuję się pod tym co tu napisałeś. Jeżeli znasz wszyskich to rządzisz. Tak jest wszędzie: w pracy, na osiedlu, w szkole, na uczelni itd. Jeżeli do tego dojedzie pewność siebie i fajna osobowość to jesteś bogiem i nie trzeba sobie tego wyobrażać tylko tak będzie.
Główna dla Ciebie za ten tekst.
Ja bylem 190/130kg i
sob., 2011-05-21 14:13 — wdgJa bylem 190/130kg i teroryzowali mnie , bylem doslownie bohater tego wpisu (czasy 7-11 klasy) . Najtrafniejsze i razem najbolesniejsze byli slowa jednego cwaniaka tam mimo ..."taki duzy a nic z tego nie robi hahaha ..." .
Jak tu kilka miesiecy temu byl eskalowany temat "agresja okazem slabosci" - piesci nie wyjscie , choc jest najlepszym ujsciem emocji...
"piesci nie wyjscie , choc
sob., 2011-05-21 14:25 — saverius"piesci nie wyjscie , choc jest najlepszym ujsciem emocji..."
albo seks z z szarganiem za włosy i wyzywaniem od suk.
"Reakcja łajzy: przyspiesza
sob., 2011-05-21 14:29 — eSPe"Reakcja łajzy: przyspiesza rowerem pochyla głowę strach ogarnia i myśli " gdzie ja kurw.. pojechałem. Co będzie jeśli..."
Reakcja normalnego faceta: tak zareagował jakby Francuz powiedział coś do niego po chińsku i wszystko po nim spłynęło jak po kaczce. Jego stan emocjonalny się nie zmienił"
Jak byście mieli fajny rower, a w ciemnej uliczce byłoby kilku typa, i tak byście spierdalali aż by się kurzyło. Czasem lepjej uciekać jak biją, można trafić na takich, co mają wyjebane, czy jesteś pomiatadłem czy odbijasz ich męskie ST, a i rower na sprzedasz będzie. Może telefonik w kieszeni i parę zeta na browarek. Pozdro
Może Biforju ewoluował bo
sob., 2011-05-21 17:28 — rafciuuuMoże Biforju ewoluował bo tekst nie jest głupi.
Dobry tekst, naprawdę
sob., 2011-05-21 21:04 — TrancerDobry tekst, naprawdę dobry...
To co napisałeś dla wielu może być bardzo pomocne...
Twoje wnioski są trafne zwłaszcza sytuacja nr.2
poprostu wypisz i wymaluj moja sytuacja w gimnazjum i liceum...
Wiele naznosiłem i się wycierpiałem przez takich tępych cwaniaczków, dojście do tego co opisałeś (czyli jak zachować się w takich sytuacjach) kosztowało mnie wiele trudu....
Mogłeś też dodać jeszcze jedną kwestię...
osoby które coś takiego przechodzą i się podnoszą, stają się o wiele mocniejsze od przeciętnego człowieka....
To co wielu uznawałoby za coś dobijającego, my możemy uznać to za źródło naszej siły i odporności...
Oczywiście daję do ulubionych...
salut
Świetnie podsumowałeś Trancer
śr., 2011-05-25 21:38 — czesio199029Świetnie podsumowałeś Trancer chociaż czasem trzeba to przejść kilka razy ale co nie zabija to wzmacnia.
Tekst napisany z głową. Wiele
sob., 2011-05-21 21:27 — KilamnorTekst napisany z głową. Wiele w tym prawd. Bez posiadania jaj nie przejdziesz takich testów jak "chyba powinniśmy zakończyć ten związek." Tu potrzeba czegoś więcej niż wykutych tekstów. Gratulację wpisu.
O nie...Goodmen, realmen
ndz., 2011-05-22 01:43 — KisexO nie...Goodmen, realmen powrócił. Mój idolu! Nauczaj mnie proszę jak się wysławiać i pisać teksty lakoniczne, a jednocześnie z ogromną dawką informacji!
Pozytywny wpis :)sam w ten
ndz., 2011-05-22 10:21 — mejPozytywny wpis :)sam w ten sposob wyszedlem z roli bycia lajza w gim do bycia soba i rownym gosciem w lo.
Temat rzeka... Na moich
ndz., 2011-05-22 13:29 — BeesTemat rzeka... Na moich rejonach nie zawsze bylo tak ze to najlsabsi byli celem atakow. Widzialem wielokrotnie jak twardzi pekaja i niekoniecznie w sytuacjii 3vs1...
Natomiast podczas mojego okresu dojrzewania zawsze znalazla sie jakas lajza w towarzystwie(dorastalem wsrod starszych na dodatek "dresow") ktora nie dawala sobie rady wsrod swoich rowiesnikow i przenosila swa frustracja na tych mlodszych, czyli albo mnie albo kogos z wowczas moich rowiesnikow. Dostalo sie baty kilka razy nie powiem... Ale... doroslismy a oni sa dokladnie tacy sami jak byli, jebani tchorzliwe serca, teraz my jestesmy silni a oni...
Aczkolwiek ja znajac i widzac ta malolatke czy slabych, nie atakuje ich ani slownie ani silowo, chyba ze ktos sobie zapracuje, to wiadomo przeciez. Ale generalnie jak sie trafi na skurwiela to i tak wylapiesz i tak, a wiec ja radze zeby nie robic co sie wam kaze. ZAWSZE I WSZEDZIE SIE STAWIAJCIE koledzy, i ze tak powiem z odpowiednia kalibracja i czy ktos jest wowczas trzezwy,pijany czy nacpany to rowniez duza roznica.
Wracając ze spotkania z
ndz., 2011-05-22 17:15 — SekalekWracając ze spotkania z dziewczyną wsiadam na rower, a z naprzeciwka widzę grupkę "dresów" idących w moim kierunku. Myślę sobie, hmm, coś się szykuje. Jade, mijam ich bokiem..JEB, dostałem z boku i wbiłem się w beton.Mowie do nich: Co wy kurwa robicie?! Wstaje i widzę, że jeden typ trzyma mi rower nogą. Wyrywam go, wsiadam. Oni tamują mi drogę. Jeden z nich(największy oczywiście), mowi do mnie, żebym poszedł się z nim bić solo. Mówię, że nie będę się bił. Pyta - czemu? "Bo się boję ;)" z uśmiechem na twarzy. -Boisz się? -Tak, boję. -aha, ty się boisz, no to jedź. Rozsuneli się i pojechałem. Nie wiem czy dobrze zrobiłem, czy źle. Potem był okres, że nie chciałem tak jeździć. Teraz jestem za to na siebie zły. Dałem sobie zasadę: "Nie bój się niczego" I tak, stałem się silniejszy
Denerwuja mnie wlasnie tacy
ndz., 2011-05-22 19:17 — BeesDenerwuja mnie wlasnie tacy ktorzy sa odwazni w grupach... Mimo ze sam mam pewna grupe w Polsce nigdy nie zaatakowalismy nikogo w ten sposob... Chyba ze inna grupe ktora akurat miala jakies "waty". Pamietam jedna z akcji jak przechodzilo nas z 7 na juwenaliach i stala grupka takich wlasnie, tez ok 7-9 osob i ktorys z nich powiedzial "pedaly" czy cos w tym stylu i akurat ja to uslyszalem:) to byla dopiero jazda. Nosy pekaly jak zapalki hehe u nas rowniez byly szkody ale nie takie jak po ich stronie. Nie pisze tego zeby przykozaczyc, tylko zebyscie wiedzieli ze oni tez czasem dostaja w pierdol, nie zawsze sa gora. A i dodam jeszcze fakt ze jak dostaja w lampe to dzwonia po policje...
Ale generalnie jestem za pokojem na swiecie a zwlaszcza nie biciu kogos za darmo i nie czepianiu sie slabszych!
Uwielbiam walczyc w ringu tam sie czlowiek wyladowuje i czy dostane czy nie to jestem zajebiscie happy
DObry wpis duzo porownan xD:P
pon., 2011-05-23 20:58 — ChaninngDObry wpis duzo porownan xD:P pozdr
współczuje tym co mają takie
wt., 2011-05-24 18:12 — hary125współczuje tym co mają takie problemy...ja zawsze byłem po drugiej stronie.....dla mnie ten blog wogole nie potrzebny
Genialne, trafia do
wt., 2011-05-24 19:03 — SpecjalistaGenialne, trafia do ulubionych
Bees, ale mam nadzieje, że
śr., 2011-05-25 07:13 — saveriusBees, ale mam nadzieje, że sadomaso nie lubisz