Mimo że siedzę tu już trochę, wczoraj dostałem niesamowitego kopa. Otóż może od początku. Moje problemy z kobietami pewnie miały swój początek w dzieciństwie, kiedy to ojciec prowadził firmę, widziałem go tylko po nocach i nabywałem cechy po matce (niezdecydowanie, nieśmiałość, nieumiejętność podjęcia decyzji to tylko niektóre) Niestety do 16 roku życie gówno robiłem z tym. Powiem prawdę - byłem kompletną ciotą jeśli chodzi o dziewczyny, które mi się podobały. Jednak zacząłem uprawiać boks, zacząłem rozmawiać więcej z dziewczynami. Efekt tego jest taki, że poznałem bardzo ciekawą dla mnie dziewczynę. Chodzi do mojej szkoły, więc czasem siądziemy razem i pogadamy. I teraz chciałbym tutaj sobie powiedzieć...
jeśli jutro nie zaproszę jej na spotkanie, jestem kompletną ciotą.
W sumie nie mam nic do stracenia a do zyskania dużo
A poza tym niedługo jedziemy razem na wycieczkę szkolną w góry.
Dobra, kończę.
Musiałem to gdzieś napisać gdybym szukał sobie wymówek. Teraz to już muszę to zrobić.
Dobranoc 
Odpowiedzi
no jeśli nie zrobisz kroku do
czw., 2011-05-19 21:05 — MySoulno jeśli nie zrobisz kroku do przodu w tej sprawie, to jesteś tzw. CP - człowiek pierdoła, hehe
Powodzenia i nie zapomnij że "inne też mają", żebyś czasem nie szukał aprobaty.
no jeśli nie zrobisz kroku do
czw., 2011-05-19 21:05 — MySoulno jeśli nie zrobisz kroku do przodu w tej sprawie, to jesteś tzw. CP - człowiek pierdoła, hehe
Powodzenia i nie zapomnij że "inne też mają", żebyś czasem nie szukał aprobaty.
odpowiedz sobie na pytanie -
czw., 2011-05-19 21:53 — Abrakadabraodpowiedz sobie na pytanie - co masz do stracenia?
Powodzenia i nie zawiedz nas
sob., 2011-05-21 18:49 — ChaninngPowodzenia i nie zawiedz nas tu zgromadzonych i całej stronki ze ciotowałes nie chce cie tu obrazic tylko jeszcze bardziej zmotywowac;D