Witam, mam pewien problem.
Nie umiem radzić sobie z kumplami. Mam problem szczególnie z jednym i raczej nie ma szans go z grupy wyłączyć, bo jest w niej od początku istnienia. Ogólnie rzecz biorąc, to po prostu burzy moją pozycję. Na jakieś docinki, zawsze odpowiadam czymś w podobnym guście i nie powiem, zwykle wygrywam (Pozdro dla Ticala i jego Bluzgatora ;)Ale kiedy mnie nie ma to mi dupę obrabia. Dzisiaj jak zadzwoniłem i zapytałem gdzie jest, bo mieliśmy grupą na browara iść, to powiedział coś w stylu ''a chuj Cię to'' Jak go zobaczyłem, to od razu odpowiedziałem, że jak się ktoś kulturalnie pyta, to się kulturalnie odpowiada. Ten się pyta, czy kulturalnie mi nie przyjebać, powiedziałem, że kulturalnie oddam i był spokój.
Jak się w grupie zachowuję? Co prawda wołają na mnie ''Wodzu'' ale to tylko pozory ;p. Jak organizujemy jakieś wyjście, to dzwoni do mnie kumpel z grupy, zawsze ten sam, braciak mój. Jak ja coś organizuję, to dzwonię do wszystkich, to tego upierdliwca też.
Ogólnie upierdliwiec jest strasznie, zajebiście wręcz skąpy, z rodzaju tych ''jak masz kasę to jesteś spoko, jak nie to idź w chuj'' Jak mówiłem z grupy wyłączyć go raczej nie ma możliwości. A grupa najlepsza w mojej mieściny, oprócz tego gościa.
Co mi poradzicie? Jak zachowywać się w stosunku do niego? Jak zachowywać się w grupie?
Pozdro
Wodzu
A co to ma do kobiet ? przyszedłeś po porady jak go wyrwać ? haha
" Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy."
— Andrzej Klawitter
Spytaj go czy ma jakis problem .. ? i jak jest taki kozak to niech ci to powie prosto w oczy. A jak nie to pierdolij raz a pożądnie i bd miał spokój.
" Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy."
— Andrzej Klawitter
A według Ciebie jeśli nie ma się mocnej pozycji w grupie i gościa który Ci dupę obrabia, to każda laska na Ciebie poleci? Ja pierdole...
A co mi po tym czy mam jakąs pozycje czy nie ? Jestem sobą i tyle robie to na co mam ochotę i w dupie mam to co inni gadaja.. Nie rusza mnie to. Kazdy komuś dupe za plecami obrabia..
" Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy."
— Andrzej Klawitter
Dobra stary, ale bycie samcem alfa odnosi się także do bycia liderem wśród facetów. Tego nie potrafię, a chciałbym, bo bycie liderem przyciąga kobiety, każdy to wie. A wolałbym nie być popierdułką wśród kumpli, bo to raczej nie jest atrakcyjne.
więc mu powiedz to co myslisz na jego temat. Jak mu cos nie pasuje to tam są dzwi. I niech nie zawraca dupy.
" Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy."
— Andrzej Klawitter
Miałem podobny problem, z tym że ja ze swoim żadnych szans w starciu nie miałem. Pewność siebie, ale prawdziwa nie zachwiana.
To jest coś co ma się w oczach, to da się wyrobić ale tego nie da się nauczyć. Widzisz, twoje docinki tak naprawdę cię wkurwiają i chociaż udajesz że nie to napisałeś tu ten post, czyli jednak tak, a ludzie to czują nawet gdy o tym nie mówisz, kiedy "wydaje ci się że to olewasz" . Jeśli koleś z ekipy ci grozi sprowadź go do ziemi psychicznie.
-kulturalnie ci wyjebać ?
-Jesteś wkurwiający i irytujący, pierdolisz od rzeczy i cały czas mnie wkurwiasz, chuj wie co chcesz udowodnić, ale nie obchodzi mnie to bo wiem że mogę na ciebie liczyć.
Takimi tekstami z mojego grupowego natręta zrobił się spoko ziomek ^^
Poczytaj o ramach, one pomagają w każdej dziedzinie życia, nawet gdy idziesz na rozmowę kwalifikacyjną masz nałożoną ramę
- proszę was weźcie mnie
kiedy opanujesz ramy przerobisz to na
- proszę cię zgódź się na takie warunki pracy
przegrany akceptuje świat takim jaki jest, zwycięzca widzi go takim jaki być powinien.
Złym pomysłem jest zajebanie gościowi w towarzystwie lasek. Dobrym pomysłem jest odpowiednie przeramowanie typa. Jak laski obczają że masz mocniejszą psychikę i za pomocą słów zrobisz z typa podwładnego, to jesteś ustawiony. Grunt żeby zrobić to z kulturą, inteligentnie, z poczuciem humoru, przy wszystkich i bez rozlewu krwi. Tak pobieżnie traktując temat. Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś więcej to tak jak kolega wyżej napisał polecam zagłębić się w temat ram, a raczej metaramy. Nie pamiętam dokładnie gdzie, ale czytałem o tym w bodajże TNU
Musisz z gościem pójść na otwartą słowną wojnę, za każdym razem gdy Ci się coś u niego nie podoba to mu to mówisz. Gdy coś skąpi, to zaczynasz mówić najlepiej przy wszystkich i najlepiej jakbyś go przyciskał o te jego wady i go wyśmiewał, też najlepiej przy wszytkich. Możesz go obśmiewać, że on to by nawet własnej matce poskąpił benzyny gdyby umierała i trzeba było ją zawieźć do szpitala itp itd To obniży jego wartość, aczkolwiek może się skończyć bójką.