Witam 
Jestem Rafał 
W ciągu ostatniego roku spotykałem się z pewną Alą, zaczęliśmy pod koniec wakacji, w listopadzie ze mną zerwała, ale dzięki forum, wróciła do mnie w lutym. Teraz jesteśmy razem, ale już chyba do niej nic nie czuje, sam nie wiem, mam mieszane uczucia. Po prostu wiem, że to dziewczyna nie dla mnie. Ostatnio zaczyna u nas powiewać nudą, jej się już nie chce ciągle o mnie starać tak jak od stycznia i wiosną, zaczyna mnie powoli olewać, ja ją też. Już od miesiąca myślę o zerwaniu. Po prostu muszę chyba poszukać sobie innej kobiety, była taka jedna jak miałem przerwę z Alą, ale zmarnowałem wtedy szanse i w nagrodę pocieszenia wróciłem do byłej.
Najgorsze jest to, że nie chce jej tracić, tylko żeby była tak jakby takim kołem ratunkowym, jak się nikt nie znajdzie to żeby wróciła do mnie. Wiem że to co mówię jest chore, nie wiem jak ja wymyśliłem ten plan.
W czerwcu idę z nią na wesele, wymyśliłem sobie że zerwę z nią 2tyg po tym weselu.
Możecie mi podpowiedzieć jak zerwać z kobietą jak prawdziwy facet?
Nie chcę, pokazać jej, że jestem jakimś tam frajerem, a zarazem chce, żeby chciała do mnie wrócić, w razie nieudanych poszukiwań.
Zabrać ją gdzieś? Jak się zachować? Co jej powiedzieć? Myślę że chyba jej powiem, że musimy sobie dać trochę czasu.
Z tego co wiem zerwało już z nią 2 chłopaków, pierwszy z kwiatami u niej w domu, a drugi z hukiem coś było, bo dała mu w twarz, ale nie wiem o co chodziło dokładnie.
Możecie mi pomóc? dać jakieś wskazówki?
Proszę o odpowiedź, z góry dziękuje
Pozdrawiam 
Skoro Ci na niej zależy to testuj ją, na ile jej zależy. Tylko nie dawaj się ponieść emocjom! Jeżeli nie zobaczysz żadnych zmian, zerwij i nigdy już nie wracaj, bo drugi raz już będzie lekko frajerskie i zrobi się z tego nieskończona pętla rozstań i powrotów. A przy zrywaniu powiedz jej, że już wam się nie układa, i że każdy powinien pójść w swoją stronę i tak będzie lepiej, nie gódź się na przyjaźń itd. itp. Powodzenia
Cholera, piszesz, że chcesz zerwać z nią jak prawdziwy facet, a zaraz potem dodajesz, że jak z innymi nie wyjdzie to do niej wrócić.
I tak Twoim zdaniem zachowuje się prawdziwy facet?
Prawdziwy facet odchodzi i zamyka temat raz na zawsze.
jesli mu się nie uda będzie miał tamta co za problem? dla mnie dobrze kombinuje
To, o co pytasz nie ma nic wspólnego z tytułem tegoż wpisu i 'prawdziwym facetem'.
Powinieneś zacząć nosić obcisłe majtki. Wtedy w Twoim kroczu będzie cieplej i wilgotniej, a to może będzie sprzyjać w rośnięciu jaj.
Masz dwadzieścia lat a takie gimnazjalne rozterki. Naucz się szacunku do kobiet i związków bo później kolejne matołki będą zakładać temat "fajna dziewczyna ale poprzedni chłopak ją skrzywdził". Faceci, którzy odchodzą i wracają, tzw. bumerangi to generalizując niedojrzali frajerzy.
Z odległości widać, że trzęsiesz portkami na myśl o wypłynięciu na szerokie wody. Chcesz ją rzucić, a jak Ci się nie uda nic wyrwać to wrócisz z podkulonym ogonem. Zacznij śpiewać "ajajaj nie mam jaj".
Nie musisz palic mostow, ale nie po to, zeby do niej wracac, tylko zeby jej nie ranic.
Dwa tyg po weselu? No to rafciuuu Ci dobrze napisal, ni chuja nie masz jaj. Frajerskie zachowanie.
Jestes facetem, do wesela znajdziesz sobie nowa partnerke, a jak nie to sam pojdziesz i tyle.
Ty nie zerwiesz zwiazku jak prawdziwy facet, bo nim nie jestes. Nic nie rob, ogranicz kontakt to sama zerwie i bedziesz mial spokoj.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
czyli kobiecie wolno a meżczyznie nie , ten feministyczny terroryzm , alejandro ty jestes FACETEM w 100% i to nie jest komplement.
A ja bardzo z tego powodu sie ciesze.
To, ze kobiety tak robia, to znaczy, ze my mamy nasladowac ich zachowanie? Jakie to ograniczone i nudne.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
A co Ty Ali chcesz brać przykład z niedojrzałych kobiet?
kup jej białą różę i urwij kontakt
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
Pierdol to , przelec ja na koniec a potem jeszcze raz , jak nie będzie chciała to powiedz ze zerwiesz , po tym jak przelecisz ja drugi raz - powiedz , ze Sie rozmysliles i ze zrywasz z nią - niech spierdala - ale jakby co to zadzwonisz.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
E3 twoja rada mi najbardziej odpowiada
ona lubi drani 
tylko wtedy będzie jeszcze miała na mnie chęć.
a zerwę z nią po weselu bo ona mnie na nie zaprosiła w sb, więc nie chce jej już odmawiać.
W związku z tym że ona ciągle mówi że lubi drani, choć szuka spokoju, jak ją znam, a znam się troche na ludziach, to myślę trzeba z nią zerwać jak napisał E3
Myślę, że jeszcze trzeba może coś z tą białą różą, ona zna się na kwiatach i jak ją zobaczy to zrozumie.
Tak w ogóle to ta dziewczyna jest bardzo prosta w obsłudze, działają na nią wszystkie sztuczki napisane na forum ;p
nie naśladować ale przestac ograniczać innych mezczyzn .
cieszyć się z bycia facetem może tylko ktoś z nickiem Alejandro
nie kurwa, placze bo mam wacka.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
A dla mnie to jest skurczybyczyństwo robienie sobie koła ratunkowego. Zostawnianie jej z emocjami.
Okradasz ją z czegoś co do Ciebie nie nalezy. Skoro jestes z nią tylko by z kims być to własnie okradasz ją z tego czegoś. To jest deklaracja braku jaj.
Prawdziwy facet potrafi zadzwonic do kobiety zaprosic na rozmowę. Spotkać sie i w czasie rozmowy wyznać, ze to nie to, że życzysz jej wszystkiego najlepszego i jeśli będzie chciała i potrafiła to żeby odezwaa sie czasme napisała co u niej słychac.
Tak robi prawdziwy mężczyzna.
http://www.podrywaj.org/pokaz_ze...
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Nie rozumie czemu wszyscy tak nakazuja po rozstaniu zerwac calkowicie kontakt z panna. Mi w zyciu udalo sie kilka razy po zerwaniu zostac z panna kochankami tylko tzn. widziec sie od czasu do czasu na sex i tyle. Wtedy nikt nikogo nie rani i idziecie dalej swoimi drogami.
>If you don't live for something you'll die for nothing.<
Należy rozróżnić rozstania Macku.
Ja z eks również miałem różne akcje ale były mi obojętne. Gdyby mi zależało to na pewno nie pchałbym się do łóżka bo to byłoby masochistyczne podejście. Niepotrzebne robienie sobie nadziei.
I to samo, gdy eks chce wrócić. Wtedy tez nie daję jej szansy na nić żeby ona sobie nadziei nie robiła. Bo po co ją krzywdzić?