Siema, to mój pierwszy post. Mam taki problem. Znam się tylko z widzenia z pewną dziewczyną. Niedawno zdobyłem jej nr tel i zaczelismy pisać SMSY (pierońskie smsy). Rozmowa wyraźnie się kleiła. Gdy napisałem, ze trzeba obowiązkowo się spotkać jak będę we Wro, odpisała "być może
"- i dobrze, nie liczę, że wszystkie laski będą się chciały od razu ze mną spotykać a po drugie nie lubię latwych panienek, po trzecie stanowi wyzwanie swego rodzaju.
Po 4 dniach napisałem znów, rozmowa znów się kleiła jednak już skonczyliśmy szybciej bo musiała wcześniej iść spać bo rano gdzieś wyjeżdżała. To pisanie smsów to wina tego, że nie ma mnie teraz we Wro i będę dopiero za 2 tyg na weekend.
Moje pytanie brzmi "co teraz?" Nie wydaje mi sie żebym aż tak bardzo ją sobą zainteresował (tak naprwade zbyt wiele nie pisaliśmy ale wiem, ze wrazenie zostawiłem dobre) ze moze chcieć do mnie napisać pierwsza. A może jeszcze będzie chciała poczekać czy znów odezwę się pierwszy? Wiem na pewno, że kilka dni trzeba odczekać... ale co dalej. W weekend miałem w planach zadzwonić i ustawić na spotkanie na next weekend. W ogóle nie mam pojęcia ;/ prosze o pomoc/
Zadzwoń i umów się na spotkanie i nie pisz z nią żadnych smsów.
Lubię spuszczać się do buzi!
no dobra, na spotkanie moge sie umówić najwyżej 2-3 dni przed, tzn ze przez 1,5 tyg mam sie nie odzywac? moze zapomni w ogole o mnie, jesli udalo mi sie zbudować jakąkolwiek "więź" to jej przejdzie
oki, czyli dzwonie za 1,5 tyg na to wychodzi... ;p wolałbym, żeby nie olała mnie przez ten czas ;]
ale w sumie racja, zadzwonie po takim czasie i przeprowadze taką rozmowe, ze jej sie przypomni ;]]]
Za dużo myślisz. A co jak? a jeśli? co zrobić? dlaczego?
Po chuj te wszystkie pytania w Twojej głowie? Będzie jak ma być i to głównie od Ciebie zależy jak. Nakręcając się w ten sposób tylko się stresujesz. Nie dość że napaliłeś się jak szczerbaty na suchary to jeszcze mogę się założyć że jak przyjdzie co do czego to podczas spotkania będziesz przez to niepotrzebnie wydygany.
Pierwszą sprawą jak dla mnie- skoro chcesz prowadzić związek na odległość- od razu daj sobie spokój. Nic dobrego z tego nie wyjdzie. Do czegoś takiego trzeba mieć anielską cierpliwość.
Po drugie raczej ciężko jest stworzyć jakąkolwiek więź poprzez smsa. Powiedz że chcesz się spotkać i nie traktuj tego jak związek z Paris Hilton, albo jak z ostatnią kobietą na świecie. Inne też mają jak się uda- świetnie jak nie to nie
ale przeiceż ja o tym dobrze wiem
pytam o pomoc akurat W TEJ sprawie
)
no i panna odezwała sie pierwsza
odpisze jutro
ale to chyba jakiś sukces 