Aby dokładnie zrozumieć moje pytanie na forum radził bym przeczytać pierw blog http://www.podrywaj.org/ch%C5%82...
Przez te parę dni sobie wszystko przemyślałem i podjąłem decyzje że jescze o nią zawalczę.
Opisze Wam mniej więcej sytuację:
Chodzę z nią do klasy od września.
Zawsze to ja się starałem utrzymywać kontakt na przerwach ale ona też czasami podchodziła.
Spotkałem się z 2 razy na jakimś piwku ale nigdy nie spotkaliśmy się sam na sam.
Dwa razy proponowałem spotkanie ale na żadne się nie zgodziła. Błędy w rozmowie:
Rozmowa nr 1 Mówiłem zbyt szybko i może przez to niewyraźnie, dało się wyczuć stres.
Rozmowa nr 2 Podałem termin na następny dzień i wyszedłem na needy gościa.
Gdy zacząłem ją olewać to ona się mną zainteresowała i ciągle zagadywała.
Po drodze jak cały czas zlewałem musiałem przygotować z nią plakat na lekcje więc byłem zmuszony z nią przebywać. Z trzy dni przed terminem oddania plakatu ona do mnie dzwoni (co się nigdy wcześniej nie zdarzało)
Ona: Jak tam ci idzie szukanie informacji?
Ja: Dzisiaj poszukam i ci wyślę.
Ona: Jak się dzisiaj czuje i co tam ciekawego porabiałem? Czy jakoś tak.
Ja: Dobrze, nic ciekawego.(odpowiadałem chłodno, ponieważ nie miałem ochoty z nią rozmawiać)
Ona: Nic nie mówi jakby czekała aż ja się jej spytam co u niej
Ja: Nic się nie odezwałem
Ona: No dobra to papa
Ja: Cześć.
Na drugi dzień przy kończeniu plakatu próbowała pare razy zagadać ale nawet nie wiedziała na jaki temat.
Ostatecznie na trzeci dzień po telefonie przestała już okazywać zainteresowanie i nic się nie odzywała. Ja również do niej nie podchodziłem.
Po przemyśleniu tego wszystkiego doszedłem do wniosku że chce o nią zawalczyć.
Najbardziej interesuje mnie direct. Ona teraz jest na zielonej szkole.
Tak na marginesie to bardzo lubi robić ST.
Jeśli możecie to powiedzcie mi jak to rozegrać?
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach.
PS
Bardzo jestem ciekawy wypowiedzi skauta.
Pozdrawiam Kangu.
odpisze Ci pozniej na maila, zapierdol maly troche mam, a i sil po weekendzie w Pl niewiele.... cierpliwosci kolego
No dobra poczekam;)
„Dziewczyny dojrzewają szybciej od chłopców, bo chwasty rosną szybciej od dobrych upraw” Marcin Luter
"Ja: Dobrze, nic ciekawego.(odpowiadałem chłodno, ponieważ nie miałem ochoty z nią rozmawiać)
Ona: Nic nie mówi jakby czekała aż ja się jej spytam co u niej
Ja: Nic się nie odezwałem
Ona: No dobra to papa
Ja: Cześć"
W końcu odważyła się zadzwonić( może to ja kosztowało dozo energii) a ty ja po prostu olałeś. Pomyślała ze zmieniłeś zdanie i masz wyjebane...a tu potwierdzenie tego"Ostatecznie na trzeci dzień po telefonie przestała już okazywać zainteresowanie i nic się nie odzywała. Ja również do niej nie podchodziłem.'
A ty dalej masz wyjebane:)