Tia... Widzę jeż ten rechot na waszych twarzach. Ale sprawa jest poważna dla mnie. Mam spotkanie z dziewczyną młodszą ode mnie o 15 lat /T2/. Spotkaliśmy się jakieś pół roku temu /kino i rozmowa/. Potem kilka gadek na GG. Teraz mamy iść na wystawę szkła. Jak widzicie z zapoznawaniem nie mam problemów - gorzej jest z przyciągnięciem. Spotykamy się w określonym miejscu. Oglądamy. Po wystawie planuję małe 'zasiedzenie' w kawiarni z ciastkiem i kawą/winem. Trasa naszego powrotu do siebie jest taka sama. Ona mieszka trochę dalej. I teraz pytania.
Odprowadzić ją do domu czy udać, że mam coś do załatwienia i 'wsadzić' ją do autobusu?
Chopie! Ja wypadłem z piaskownicy i powoli do niej wracam. A, że kurna mam staroświeckie podejście do kobiet to mi to wszystko psuje. Nie chcę je jeszcze zapraszać do domu. Na razie łagodne kino. Cmok na przywitanie, trochę kina na wystawce, lekkie wygłupy /nie mam być jej tatą :)/ ale bez żeny, trochę śmiechu, rozmowa. Cmok na pożegnanie. Jak bym znał NSL to bym tu nie pisał
Nie mam ciśnienia. Ale warto
To akurat nie sztuka wsadzić pannę do autka. Ale ja nie mam. Na basen nie da rady. Pomysł naprawdę zajebisty jest - może ktoś inny skorzysta
W głowie mam 25 lat ale dawno nie 'trenowałem' podrywania dziewczyn.
plking. Wszystko fajnie. Tylko jest jeden kruczek. Jestem Starszy od niej i to widać. Nie przewidziałeś, że może ona nie chce, żeby ją jakiś sąsiad albo sąsiadka widział ze starszym gościem. Będzie jasno i trochę luda będzie się kręcić pod klatką. Wiem, że niektóre dziewczyny dbają o swoją 'reputacje' i tego nie zmienisz. Za mało się znamy. To dopiero drugie spotkanie. Chciałbym ja trochę 'przywiązać'. Na trzecim spotkaniu chciałbym ją zaholować. Taki mam plan
Powiedz jej, ze wiesz za to, że Cie lubię mogę Cie kawałek odprowadzić, albo jebnij jakiś inny tekst tak by to była nagroda dla niej za coś tam. możesz powiedzieć, że Ty ją dzisiaj odprowadzasz a następnym razem zrobi to ona, myśle że to aż dużego znaczenia nie ma, większe znaczenie ma to jak ona czuje się w twoim towarzystwie i kiedy wiesz, że masz ją w garści i że ona czuje się zajebiście z tobą robisz z nią co chcesz:D i już wtedy nie będziesz się nigdy zastanawiał czy ją odprowadzić czy nie
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
plking. Dobrze piszesz. Ja wiem o tym doskonale. Tylko ten mój pieprzony mózg za dużo myśli. Testosteronu mi nie brakuje. Brakuje mi... No właśnie czegoś mi brakuje.