Witam. Jestem tu nowy, to moj pierwszy post.
Poznalismy sie 3 miesiace temu i mozna powiedziec, ze pomijajac to ze poznalismy sie z jej inicjatywy, to caly czas ja za nia biegalem. Od poczatku byly watpliwosci z jej strony a ja jak debil przekonywalem ja zeby sprobowala.
Teraz jest niby ok, bywa zajebiscie, ale jak tylko sie o cos posprzeczamy zaraz wychodzi z tym ze do siebie nie pasujemy albo ze nam sie nie uklada i robi mine jakby mnie miala zaraz pierdolnac. Raz zerwala z blachego powodu, powiedzialem ok, wyszedlem, zadzwonila po paru godzinach, pojechalem do niej i bylo po staremu. Zastanawia mnie czy ona faktycznie moze miec watpliwosci i w tym tkwic czy mnie testuje i powinienem olac to co ona mowi. Czytalem lewa strone ale ciezko mi obiektywnie spojrzec na moja sytuacje.
Zerwała , po kilku godzinach zadzwoniła a Ty jeszcze przyjechałeś do niej..
Ona już dokładnie wie jaki jesteś i , że zrobisz dla niej wszystko. Potrzebujesz porządnej ramy , ale ciężko będzie zbudować ją od dupy strony.
` One zawsze wracają `
"Raz zerwala z blachego powodu, powiedzialem ok, wyszedlem, zadzwonila po paru godzinach, -->pojechalem do niej i bylo po staremu<--."
Sorry, ale tym zdaniem mnie rozwaliłeś. Nie tędy droga. Ona ma teraz silniejszą ramę i będzie to trudno zmienić... Miej swoje zdanie
"New is always better" - Barney Stinson
Ona potrzebuje faceta który będzie miał jaja a nie gościa który spełni jej każde życzenie .
„ ŻYJ WOLNY, SILNY, SZCZĘŚLIWY.”
„Amor Vitae nostra lex”
Pokazałeś jej, że to ona rządzi w związku i teraz ciężko będzie Ci to zmienić.
Witam. Jestem tu nowy, to moj pierwszy post.
wszyscy to zapewne zauważyli
) heh
no i masz pozamiatane kolego moim zdaniem niedługo będzie koniec twojego pięknego związku bo jesteś pod nią ;/ cholera ciekawe jaka jest bariera że człowiek tu radzi a kiedyś sam popełniał takie błedy mimo tego że wiedział o tym że robi źle
pani pogroziła, piesek spierdolił. Pani zawołała - piesek wrócił. I szedł na wysokości cokolików przy kafelkach jak w moim przedpokoju. Chodzi o to, żeby spierdolił, ale Pani ma się postarać bardziej zanim piesek wróci. Bo Pani musi poczuć, że piesek może znaleźć nową panią. I piesek ma zachowywać się tak, jakby poznał nową panią. Ma pokazać, że Pani postępuje z nim niewłaściwie (niedobra, niedobra pani!), ma nie wrócić na czas do domu, ma obwąchać dokładnie jej koleżanki. I wtedy piesek z poziomu cokolików awansuje do poziomu lamperii. I jak tak dalej pójdzie, to może się w końcu wyprostuje...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"