Cześć pragnę przedstawić moją sytuację.
Znam pewną dziewczynę od kilku miesięcy, chodzimy do jednej szkoły,jest z mojego wieku,nazwijmy ją K. Zawsze mi się podobała,od pewnego czasu często uśmiechamy się do siebie,łapiemy EC i rozmawiamy ale raczej krótko bo szkoła temu nie sprzyja.Oprócz tego widujemy się 2 razy w tygodniu poza szkołą na zajęciach dodatkowych.Znamy się raczej słabo jak dotąd. 2 dni temu zorganizowałem ognisko na którym była K.Coś tam gadaliśmy gadka szmatka, jak był już wieczór złapałem ją za rękę i powiedziałem "choć pogadamy", i przeszliśmy się kawałek dalej rozmawiając.Powiedziałem jej żeby zamknęła oczy i mi zaufała.Opowiedziałem jej historię o spełnianiu marzeń(ale nie fantazję erotyczną) i na koniec zapytałem czy ma w tej chwili jakieś marzenie.Odpowiedziała, że nie i zapytała mnie o to samo.Powiedziałem, że "chciałbym ją pocałować"(chyba spieprzyłem sprawę nie wiem :/) i za chwilę to zrobiłem.Była chyba zaskoczona bo nie stawiała oporu,ale pocałunek trwał bardzo krótko bo z jakiegoś powodu nie chciała dłużej,ale się uśmiechała.Chwilę potem zapytała czy ja nie mam dziewczyny.Ja na to,że nie, ona : jak długo? ja na to: 3 tygodnie (zgodnie z prawdą), wróciliśmy do ogniska i potem już się tak nie uśmiechała jak wcześniej.Na drugi dzień napisałem do niej : "Hej,jak samopoczucie po wczoraj? ;)" Odpowiedziała mi : "Hej ;P W porządku ;P
I pojawiają się moje wątpliwości.Otwórzcie mi proszę oczy i powiedzcie co zjebałem.Jestem otwarty na krytykę.
myślę że może polecieć to do przodu:P
Hmm... Sprawa otwarta mistrzu;)Spotkajcie się sami, gdzieś po za szkołą. Tylko nie bądź nachalny.
nic nie zjebałeś, rób swoje;)
Twoim marzeniem było ją pocałować... nie pierdol takich głupot, bo robisz tak z siebie needy. Jeśli naprawdę nie masz żadnych marzeń, to mogłeś powiedzieć i po tym ją pocałować. Niepotrzebnie pisałeś tego sms'a na następny dzień.
A co Ty byś zrobił teraz na moim miejscu ?
Nigdy nie odmawiaj sobie tego, czego pragniesz.
Sprawa jest nadal otwarta, postępujesz jakbyś nie popełnił tych błędów. To były w miarę drobne błędy, które pokazałem Ci na twoje życzenie. Zadzwoń do niej we wtorek i umów się na spotkanie, podaj dwa terminy. Nie będę się rozpisywał o tym, bo jest dużo poradników o umawianiu się przez telefon.
Borek dobrze mówi troche to było nachalne ale skoro się uśmiechneła i nie dostałeś w tważ to znaczy że jest dobrze...
tylko teraz jak z nia gadasz to niech ona zacznie ...
pokieruj to tak aby ona zechciała abyś ja calował...
nie wspominaj jej o tym tylko romawiaj dalej..
ona przecież dostrzega podobnie to jak ty...
Skierka sądzisz, że ona się pierwsza odezwie? Bo ja na to bym nie liczył. Dostał miękką piłkę po pocałunku(pytanie o to, czy ma dziewczyna), więc jest nim zainteresowana. Szimin na spotkaniu dąż do pocałunku, ale z wyczuciem, weź pod uwagę, że już ją pocałowałeś.
Dzięki za rady,temat otwarty dam znać jak się sytuacja potoczy
Nigdy nie odmawiaj sobie tego, czego pragniesz.
Dobrze zrobiłeś, ale bądź przygotowany, że tym razem będzie się bardziej opierała przed pocałunkiem-żeby nie wyjść na łatwą itd. Rób swoje a na pytania "Od jakiego czasu nie masz dziewczyny?" itp. przecież nie musisz odpowiadać, co to, spowiedź przenajświętsza? "Od jakiegoś czasu. Chodź, pójdziemy w tamtą stronę, widziałem coś ciekawego..." a nie z dnia i godziny stan singlowski raportować
Cześć, dzisiaj z nią pogadałem po szkole,zaproponowałem jej 2 terminy, ale odpowiedziała mi, że nie może, ja na to krótko : "ok" pogadałem jeszcze chwilę i się pożegnałem.Kurde albo ona coś kręci albo naprawdę nie mogła ;/
Nigdy nie odmawiaj sobie tego, czego pragniesz.
a mnie ciągle interesuje dlaczego ona zmieniła zachowanie po pytaniu ile nie masz dziewczyny i nie była to przyczyna nieodbitego st
Miałem zamiar wykonać jeszcze jedno podejście za ok. 3 dni. Ale nie wiem. Może za bardzo się pospieszyłem z pocałunkiem? W końcu słabo się znamy. A lewą czytam, jestem w trakcie wykonywania jednej z prac domowych.
Nigdy nie odmawiaj sobie tego, czego pragniesz.
Co sądzicie ?
Nigdy nie odmawiaj sobie tego, czego pragniesz.
Dzisiaj zaczepiła mnie na przerwie i powiedziała żebym nie żywił do niej głębszych uczuć, bo to mi nie wyjdzie na dobre, bo ona jest typem flirciary, i nie wyszło by mi to na dobre(wszystko mówiła łagodnie z lekkim uśmiechem). Ja powiedziałem, że skoro ona tak uważa, to ja to rozumiem.Powiedziała jeszcze wcześniej żeby to nie zaważyło na naszych dotychczasowych relacjach.
Nigdy nie odmawiaj sobie tego, czego pragniesz.
.
Nigdy nie odmawiaj sobie tego, czego pragniesz.
no to oblałeś st ;]
a teraz jak już jeden kolega wyżej wspominał zacznij podrywać jakąś koleżankę z jej klasy
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
bo ty też jesteś typem "flirciarza" I zobaczymy czyj flirt lepszy. I zgodnie z jej sugestią nie nastawiaj się na nią. Traktuj jako trening, rywalizację, zawody na zazdrość.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Eh, marzenia, jakies bycie romantycznym na siłe po co to wszystko? Trzeba było iść z nią wtedy, pogadać i pocałować bez żadnych zamykań oczu i innego badziewia. Chcesz być romantyczny to zrób jej erotyczny masaż w domu. Tyle. Teraz ona Ci rzuca ST pod nogi ciągle, a Ty dalej swoje i się z nią zgadzasz, że sobie robisz nadzieje wobec niej. Jakby Ci powiedziała "Nie kochaj mnie już, bo nie wiesz w co się pakujesz gdyż ranie ludzi!" To byś powiedział "Dobrze, odkocham się"? Ja bym jej powiedział, że chyba ją cycki swędzą a nie głębsze uczucia bo jej prawie nie znam.
Tak jak mówią wyżej. Bierz się za jakąś jej koleżankę i pokaż jej, że głębszych uczuć wcale nie było:P
Sic Luceat Lux