Jest Panowie wielki problem!
Od dluzszego czasu interesuje sie podrywaniem jako czyms, co jest grą.
Gra słów ,gestow itp. Zaczalem zwracac uwage na szczegoly.Choc zawsze na nie zwracalem uwage ale nie tak bardzo.
Zaczalem stosowac rozne techniki.Wszystko czego sie dowiedzialem o podrywaniu probowalem.Zaczalem co prawda od przeroznych ksiazek ,potem dopiero przyszedl czas na podrywaj.org .
Czasem sie to konczylo tak, ze ktos zwracal mi uwage ze jestem taki chlodny,oschly i bez emocji.
Zwracaly mi na to uwage rozne dziewczyny.Ale doszedlem juz do tego stanu ,ze nie zwracam na to uwage jesli mi nie zalezy na tym zeby cos osiagnac w kwestii podrywu.
Walic to ,ze rozmawiajac ze mna czuje sie jakby rozmawiala z dwoma roznymi osobami.
I nie polega to na tym, ze jestem bardzo zmienny i przypominam choragiewke.
Raczej to to, ze rozmawiajac z kims na chlodno, stosuje te zagrywki ktore akurat mi sie przypomna.Lubie tez improwizacje.
Tak mi sie to podobalo, ze moj pomysl na podrywanie opieral sie na tym, ze nie interesowal mnie jako taki efekt mojego plażowania,wypasu. Chodzi mi o to czy poderwe jakas dziewczyne.
Zaczelo mnie krecic to , ze stosujac konkretna technike i postepujac wg jakiegos schematu moglem robic z kims to co mi sie podobalo.Wszystko sie dzialo tak jak chcialem.
Nie interesuje mnie juz to czy poderwe jakas bardzo interesujaca dziewczyne,ladna, inteligentna, zabawna, potreafiaca wyrazic wlasne zdanie, ktora mimo, ze nie nie chce nikogo poderwac, gra i dobieraslowa w taki sposob zeby rozmowa potoczyla sie po jej mysli.
Problem o jakim pisalem polega na tym, ze przestalem juz zajmowac sie podrywaniem i poznawaniem nowych osob.
Po przeczytaniu pewnych ksiażek, doszedlem do wniosku , ze wystarczam ja sam.
Nikt nie jest w stanie na tyle na mnie wplynac zebym sie od niego uzaleznil.
Zawsze jestem gotowy na to, ze cos sie kiedys musi skonczyc, bo wszystko sie kiedys konczy.
Jesli mnie ktos komplementuje w bardziej lub mniej wyrafinowany sposob, ja jestem przygotowany na to, ze ta sama osoba za kilka minut moze mnie potraktowac jak ostatnia szmate.
Ale czym sie tutaj przejmowac, nie poznala mnie na tyle zeby wyrazac takie opinie. Jebac ja!
Moj problem ma jeszcze inna strone. Zaczalem pić.
Nie wiem jak to sie stalo. Po prostu.
Idac na jakas impreze, zaczynam pic i tak sie to toczy do przodu ,konczy sie na tym, ze jestem uwalony.
Najprawdopodobniej wygladam jak jakis nieprzyjemny Pan ktory zajmuje sie tym co jest w stanie go uchronic przed zbyt wczesnym wytrzezwieniem.
Jednak w takim stanie nie podrywam.
Nie zagaduje.
Po prostu jestem ja i alkohol.
Jestem na siebie bardzo zly z tego powodu!
Moze chodzi o to, ze kazdy musi przezyc cos takiego i zaliczyc pewien dolek.
Ten inny dołek tez zaliczylem!
"Na tym polega kłopot z piciem, pomyślałem, nalewając sobie drinka. Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo."
"Piękne myśli i piękne kobiety nigdy nie zagrzewają miejsca. "
"Szpitale, więzienia i burdele - oto prawdziwe uniwersytety życia. Mam dyplomy wielu takich uczelni. Mówcie mi "Wasza Magnificencjo"."
Wszystko napisal Bukowski.
Teraz sie boje tego, ze w tak mlodym zyciu zaliczylem juz tyle uniwersytetow zycia.
Mam dopiero 21 lat!
Panowie nie badzcie wiec glupi.
Nikomu w CV nie jest niezbędny wpis o odgrywaniu roli rock'n'roll-owca.
To niszczy Ciebie!
Im wczesniej to zauwazysz tym lepiej dla Ciebie.
Badz czujny a nic Ci nie bedzie.
Badz przygotowany na wszystko!... Przynajmniej na wiele.
Nikt nie bedzie w stanie Cie zranic.
Bedzie Ci dobrze!
Napisalem wszystko z rozpedu, bledy i literowki,zrozumcie .
Nie zalezy mi na tym zebyscie mnie dobrze odebrali!
Odpowiedzi
* Sama końcówka jest
pt., 2011-05-13 08:34 — xalos* Sama końcówka jest zajebista... Wiem po sobie. Takie hity które kozacko wyglądają pod blokiem nie sprawdzają się w życiu!
Nikt nie da Ci pracy dlatego, że potrafisz na hejnał jebnąć 0.7 i jeszcze dać w mordę...
* Środek o piciu też daje radę. Alkohol nie pomaga wcale.



Nie sztuką być być jednym z odważnych nawalonych typów, którzy podchodzą do lasek, mamroczą jakieś pierdoły i potem z kumplami śmieją się jak to ona im odpowiedziała.
Sztuką jest być trzeźwy na imprezie, a bawić się tak jakbyś był pijany...
To działa na laski
Wiem po sobie, gdy na jednej imprezie miałem krótko mówiąc srakę
I bałem się pić, aby nie wkurwić babechów
Bawiłem się jednak świetnie social lepszy niż kiedykolwiek.
No i panienki, które miały za cel wypić drina ze mną
*Początek jednak...
Coś mi tu nie leży. Tym masz chyba jakieś kompleksy, albo znasz te techniki z książek itd. A jednak podryw jakoś średnio Ci wychodzi... Mimo, że ST odbijasz jak szalony, na każdą sukotarczę masz sposób i byś potrafił... Ale coś nie gra, nie iskrzy...
Cóż, czasem tak jest.
Mogę się mylić.
Tak czy inaczej zajebisty wpis...
Mało się ostatnio tu udzielam. Brak czasu i innych gówien.
Ale będę musiał częściej się pojawiać bo widzę, że zajebiści ludzi podochodzili.
Też coś podobnego przeżyłem w
sob., 2011-05-14 09:31 — HedonizTeż coś podobnego przeżyłem w Twoim wieku( z piciem ) - nic mi to nie dało, oprócz straty pieniędzy, spadku formy i straty czasu.
"Moze chodzi o to, ze kazdy musi przezyc cos takiego i zaliczyc pewien dolek." - jak już zaliczy się ten dołek to albo przepada się albo rozwija ponad miarę. Ja wolę te drugie
"Sztuką jest być trzeźwy na imprezie, a bawić się tak jakbyś był pijany..." - to jest ZAJEBISTE, ostatnio coraz częściej tak mam, wczoraj na imprezę nie chciała ochrona mnie wpuścić bo mówiła, że jestem nawalony(po jednym piwie i przerwie od niego chyba godzinnej) i parę mam jeszcze takich sytuacji. Zawsze piłem, żeby być towarzyski, teraz góra trzy piwa na imprezie w wielkim odstępie czasowym i zdecydowanie jest lepiej gdy jest się towarzyskim na trzeźwo !
Dzieki. No wlasnie sam
pt., 2011-05-13 10:10 — VikingDzieki. No wlasnie sam poczulem, ze cos nie iskrzy.
Nie chce wyjsc na takiego co to planuje wielkie zmiany ale juz od jakiegos czasu czuje, ze nadszedl czas na zmiane swojego zachowania.
Jako takich kompleksow nie mam.
Jestem zly na siebie przez to,ze robie tak jak robie.
WPis na pojecie na d ktorym
pt., 2011-05-13 15:31 — ChaninngWPis na pojecie na d ktorym nie rozmyslalem ale po tym artykule chyba zaczne zobacze co mogłbym zmienic POzdr
Jak zawsze trzeba sie starac
pt., 2011-05-13 18:39 — VikingJak zawsze trzeba sie starac by bylo Ci jak najlepiej.
Nie zawsze znajda sie ludzie ktorzy zrobia to za Ciebie.
Trzeba byc twardym!