Witam. Mam takie pytanie, wątpliwość. Całkiem nieźle układało mi się z kobietą, choć co prawda oficjalną parą nie byliśmy, po czym coś pękło. Skończyło się na kolezeństwie.
Mam ochotę ją zapytać o to dlaczego się zesrało. Z ciekawości. Takie pytanie ma w ogóle sens? Powie prawdę? Teraz to już mi i tak wisi.
Nie wisi Ci, oj nie:)
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Wisi czy nie wisi, widzę że ch. z tego będzie. Nie zamierzam czekać w przedpokoju i marnować czasu.
Wiesz, ja wiem co poszło nie tak - ona musiała na dłuższą chwilę wyjechać, ja nie wiedzialem jak to zagrać i napieprzałem mailami i telefonami, jak dureń. I czar prysł. Ale ciekawym jak ona to widzi.
Spytać zawsze możesz. Skoro oboje uznaliście, że nic z tego nie będzie to uważam że warto. Nóż dowiesz się o sobie czegoś ciekawego i zwróci Ci pośrednio uwagę nad czym musisz popracować (o ile sam się tego nie domyśliłeś)
Powie Ci, że możecie być przyjaciółmi bo do siebie nie pasujecie, a w myślach mieć będzie: cipa z niego, nawet nie umie się za mnie zabrać, to nie facet lecz troki od kaleson.
Nie ma sensu pytać. Jeśli zapytasz jeszcze bardziej pogorszysz swoją sytułację. Nie broń się, że wcale Ci na niej nie zależy. Nie po to robiłeś temat na forum i rejestrowałeś się. Chcesz, nieco polepszyć swoje szanse, przeczytaj na lewej stronie artykuł: Jak wrócić do byłej. Albo znajdź blog saveriusa na ten temat wpisując w naszej wyszukiwarce...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
bądźmy przyjaciółmi to już powiedziała dobrą chwilę temu:D
Pieskowaniem nic nie zdziałasz, zajmij się inną. Albo według stosuj się wg poradnika, jeśli Ci na niej zależy, może się uda Ją odzyskać... Ale nie łudź się. Szansa nie jest wielka. Aż dziwne, że nie usunięto tematu
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Wiem. Sfrajerzyłem się z pieskowaniem.
Szanse nie wiem. Gracjan mówi: "one zawsze wracają". Czyli szanse duże.
Raz próbowałem to zrobić, laska po roku nawet chciała wrócić, ale była już w trwałym związku z kimś tam.
Nie wiem czy później tego trochę nie załowała. Na spotkaniach, już po fazie przejścia do koleżeńsstwa, wygląda na zainteresowaną. Zyskuję przy bliższym poznaniu:)W każdym bądź razie ja już olałem.
Trzeba było się nie spotykać po fazie transformacji we friendów, zatęskniłaby może, jeśli faktycznie żałowała. A tak jak, co 2 dzień Ją pewnie gdzieś wyciągał to wyszło jak wyszło...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Sam popatrz trzeźwym okiem na własne błędy. Kobieta nie powie Ci co złego zrobiłeś, bo sama na to nie znajdzie dobrej odpowiedzi.
Nie pytaj się bo albo cię okłamie albo nic wartościowego nie powie.
ona ci kit wciśnie powie pół prawdy w których będziesz widział jakiś sens. Zmanipuluje tobą opowie ci rzeczy które jej się nie podobały w tobie co wcale nie znaczy że taki miałeś być.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Dziękuję za doradztwo. I Wy, i ja mieliśmy rację. Spytałem na FB. Wy twierdząc, że nic konkretnego nie odpowie. Ja podejrzewając, że to jakaś głupia st gra. Coś tam odburknęla niekonkretnego, w sensie że "nie zawsze musi się udać",nic o moich błędach, strzelając focha. To jej nieco kulturalnie i stanowczo odpowiedziałem i rozłączyła się. W jej przypadku albo "spadaj"(15%)albo wkurzona tym, że skończyło się pieseczkowanie (85%). Za 3 miesiące sprawdzę. Dzięki, pozdrawiam.
Sfrajerzysz się na 101% zadając jej takie pytania. Jakiej odpowiedzi się spodziewasz? Kobiety się kierują emocjami, a nie racjonalnymi pobudkami. Po prostu nie czuła tych motyli w brzuchu, nie kręciło się jej w głowie jak się miała z Tobą spotkać. Na pewno zracjonalizuje to w jakiś sposób i powie, że za mało się starałeś, nie byłeś taki, sraki, owaki, a tak naprawdę po prostu za mało jej zawróciłeś w głowie. Idź dalej, bądź lepszy.