Witam mam problem zakochałem się w dobrej kumpeli wydaje mi się że ona też coś do mnie czuje, rok temu wyznała mi miłość ale jakoś wtedy mnie to aż tak nie interesowało natomiast teraz sytuacja jest odwrotna ostatnio dość często się widywaliśmy piszemy razem nieraz ona napisze nieraz ja gdy stoimy daleko od siebie zauważyłem że gapi się na mnie a jak zerkam na nią to szybko odkręca głowę co tam więcej i jest jeszcze jeden problem ona ma chłopaka. Już sam nie wiem co robić
Biedactwo

Lewa strona do przeczytania
<--------------------------
No to przyjacielu wpadłeś po uszy, mam serdeczną nadzieję, że nie powiedziałeś jej że ją kochasz czy coś w tym typie. Po pierwsze zastanów się czy chcesz rozbijać związek z jej chłopakiem czyli w skrócie "nie rób drugiemu co Tobie nie miłe". Poza tym wyjście z ramy kolegi nie należy do rzeczy najłatwiejszych. Jeśli chcesz z nią być to tak jak powiedział Michał <-------. Nie myśl o niej, wiem że to ciężkie ale im więcej myślisz o tym tym bardziej się pogrążasz. Rzecz sprowadza się do tego, że musisz dać jej bardziej intensywne emocje zarówno dobre jak i złe niż jej obecny chłopak. Pisanie z nią na GG czy innym shitcie na pewno Ci w tym nie pomożę. Najlepiej to nie odpisywać lub po prostu wywalić ten shit
Pytanie czy stosujesz na niej kino ? Czy ją całowałeś ? Bo jak nie to się nie dziwię, że jest tylko przyjaciółką, musisz dążyć do kontaktu fizycznego !!! A i zainteresuj się innymi dziewczynami tak, żeby widziała, że nie jest jedyna. A tak w ogóle jest tyle pięknych i inteligentnych dziewczyn i nie rozumiem dlaczego jesteś tak skoncentrowany na tej jedynej. Tylko nie mów, że jest "wyjątkowa" albo "idealna" bo nie jest
Na koniec <-------------- czytać i wprowadzać w życie bez tego możesz być co najwyżej pieskiem swojej pani.
"FUCK THE PUA, BE REAL MAN"
"Tego kwiatu pół światu. A poza światem też pachnie kwiatem."
Cała lewa strona do przeczytania + blog saverius o zajętych dziewczynach.
Geoqks on w ramie kolegi raczej nie jest bo lasce się podoba
(chyba że jej przeszło w co wątpię bo w tym wieku zauroczenia ciągną się dlugooo)
www.solidgate.pl
Być może tylko teraz powinien wziąść się ostro do czytania lewej strony a mu ta "miłość" szybko przejdzie i może klapki mu z oczu spadną i zobaczy ile dookoła jest dziewczyn. Apropos tego long term zauroczenia to ostatnio dowiedziałem się od 2 koleżanek od imprez, że już od prawie 4 lat koleżanka z mojej byłej klasy licealnej do mnie wzdycha xD I przekonywały mnie jak to ja powinienem się nią zainteresować i jak to byśmy do siebie pasowali haha. Także możesz miec rację, hehe.
"FUCK THE PUA, BE REAL MAN"
"Tego kwiatu pół światu. A poza światem też pachnie kwiatem."
może wyjątkowa nie jest ale się zakochałem i nic na to nie poradzę a ona z tym chłopakiem się już raz rozeszła i
po 2 tygodniach znów zaczeli ze sobą chodzić ;(
To widzisz, że ten chłopak to piesek a ona z nim pogrywa jak nie chcesz być kolejnym jej pieskiem to na lewą. I zmień podejście bo to ty masz ją prowadzić tak, żeby chciała więcej i nie mogła wyjść z podziwu jakim zajebistym jesteś gościem, a nie mówić jej, że się zakochałeś bo to będzie dopiero bolało jak cholera. Wykorzysta i porzuci, a ty będziesz prosił o powrót. Jak jakiś smarakty, zarycznay piesek, który błąga aby jego pani łaskawie na niego spojrzała ! Nie mówię, że zdobycie jej przez ciebie jest niemożliwe lecz z tym frajerstwem (sorry), które od Ciebie promieniuje jak cez w Fukushimie wiele nie wskórasz. Weź się do roboty, stań się atrakcyjnym w jej oczach gościem a nie miękką kluską
A i przygotuj się na falę jej shit-testów : http://www.podrywaj.org/shit_testy_gimnastyka_umysłu_cz2
Powodzenia i mam nadzieję, że pójdziesz trudniejszą drogą samorozwoju
Ja tak zrobiłem i w tym momencie nie narzekam na brak zainteresowania ze strony kobiet bo widzą we mnie świetnego gościa, który ma swoje zdanie i nie boi się wyróżniać 
"FUCK THE PUA, BE REAL MAN"
"Tego kwiatu pół światu. A poza światem też pachnie kwiatem."
Ganz, ja Tobie powiem tak, musisz się naprawdę porządnie zastanowić czy tego chcesz. Tak jak napisałeś, jakiś czas temu ona wyznała Ci miłość, ale miałeś to gdzieś, a teraz zobaczyłeś co tracisz.
Opowiem Tobie o moich dwóch sytuacjach. Tylko od razu mówię, że są długie, ale raczej warto przeczytać. Wyciągniesz z nich wnioski.
Jedna jest podobna do Twojej obecnej, była taka jedna, która latała za mną jak głupia, pomimo, że miałem dziewczynę trochę z nią flirtowałem, ale w efekcie końcowym zlałem i zostałem ze swoją laską. Potem jej nie widywałem latami, zapomniałem o niej. Miałem masę lasek. Po 3 latach życie się tak nam ułożyło, że się zaczęliśmy widywać częściej. (Ooo! Właśnie do mnie napisała
)I proszę Ciebie, po tych paru latach zacząłem dostrzegać, co mnie ominęło, poznałem ją bliżej i zacząłem mieć do niej ogromny szacunek. Zbliżyliśmy się, pomyślałem, że może warto... dążyłem do KC i kuźwa bach, się zauroczyłem. Zrobiłem błąd, potknąłem się, bez seksu, bez całowania, zaczeliśmy rozmawiać o przyszłym wspólnym życiu, nie będąc nawet razem, niby żarte(na dzień dzisiejszy to dla mnie głupie). Potem musiałem długo walczyć z samym sobą, by nie zjebać tego totalnie. Zastosowałem opcję, "Miej wyjebane, a będzie Ci dane", którą Tobie w tej chwili jak najbardziej polecam. Olała nasz wspólny wypad, kulturalnie powiedziałem OK, skumałem, że laska myśli, że ma mnie w jednym paluszku.
I zrobiłem coś, co powinieneś teraz zrobić. Przestań się do niej odzywać(gg,face, skms-ki) jak napiszę do Ciebie, to porozmawiać, kończ pierwszy rozmowę, mów, że masz coś ciekawego do zrobienia(tylko nie kłam! po prostu idź rób coś ciekawego). Ja np. robie sobie ze znajomymi wycieczki rowerowe, jeździliśmy przez ten czas nad jezioro, poleżeć, imprezowaliśmy, podrywałem inne laski. Ona sama przyjdzie
A o chłopaka się nie Bój. Jak to mawiają, stara miłość nie rdzewieje.
Teraz z drugiej mańki, bo mówisz, że to już Twoja przyjaciółka. Miałem bardzo fajną przyjaciółkę, wtedy wierzyłem w to, że przyjaźń między facet, a kobietą istnieje. Spotykałem się z nią prawie codziennie, to były jedne z najlepszych lat w moim życiu, ta kobieta mnie tak rozpieszczała. Mogłem u niej spać, wtulony w nią, rozmawiać o życiu, zero seksu, czysta przyjaźń, żarty, wypady etc. Oprócz tego miałem dziewczynę.(śmieszne, nie?) Trwało to 3 lata. A ile razy było takich rozmów, "Maciek, Ty jesteś cudownym facetem, ale ja bym nie mogła się z Tobą kochać, Ty jesteś dla mnie jak brat".. I myślałem, że byłem jak brat. Bo traktowałem ją jak siostrę. Co prawda miała cudowny tyłeczek, była zgrabna, ale mnie jakoś nie kręciła, w sumie moja siostra też mnie nie kręci, więc myślałem, ze to normalne. I jak możecie się spodziewać, po 3 latach INTENSYWNEJ przyjaźni(czyli praktycznie widywanie się codziennie)...przeleciałem ją :] Teraz powiem jak to się stało, pojechaliśmy świętować jej urodziny, wypiłem sporo, wręcz wszystkim zaznaczałem, ze dziś mogę, bo moja jedyna przyjaciółka kończy 20 lat. Usiadła mi na kolana, dała buziaka w policzek i powiedziała, że chcę ze mną porozmawiać. Złapała mnie za rękę, polecieliśmy do damskiego wc. "Maciek, ja mam dzisiaj urodziny i chciałabym żebyś spełnił moje małe marzenie, jesteś cudownym facetem i tak bardzo chciałabym wiedzieć jak całujesz"... i poszłoooo
Cudownie całowała, tak mnie podnieciła, że moja ręka powędrowała na piersi i zrobiliśmy to. 4h kibel był zajęty :] Next day jak wytrzeźwiałem, miałem największego moralniaka w życiu i spodziewam się, że ona też. Od tego czasu nie utrzymujemy ze sobą kontaktu. Wszystko poszło się za przeproszeniem jebać. Więc kolego zastanów się czy warto. Czy chcesz ją tylko dlatego, że ma teraz chłopa? Czy chcesz ją, bo to jedyna laska, która Cie chciała.. No i przede wszystkim, czy chcesz zjebać to, co między wami jest teraz.
chyba zrobię tak jak mówisz "Miej wyjebane a będzie ci dane" jeśli coś do mnie czuje to napisze a jeśli kocha tamtego to nie będę wchodził między wódke a zakąske
Trzymam za Ciebie kciuki, przede wszystkim pamiętaj, że trzeba żyć pełną parą, a miłości/zauroczenia/flirty to tylko dodatek do fajnego życia
Powodzenia chłopie 
dzięki