Witam, mam 19 lat. Jestem w związku już z dziewczyną od ponad roku. Było dobrze, w zasadzie od jakiś kilku miesięcy wszystko sie popsuło. Okazywałem tochę zazdrości, przez to mieliśmy sporo kłótni - niepotrzebnych kłótni. Oczywiście mieliśmy wspólne plany, czyli wakacje potem mieszkanie na studiach, ale wszystko rozwiał czas. Stwierdziła ze nie potrafie z nia rozmawiac i dobrze jej sluchac. Uświadomiła mi niedawno że nasz związek nie ma praktycznie żadnych solidnych podstaw poprzez moje zchowanie i praktycznie że lepiej byłoby go zakonczyc. Za nie dlugo wyjezdza z kolezankami na wakacje.
Stety czy niestety ale mi zależy bo czuje do niej cos powaznego. Prosze o jakies konkretne rady jak odbudowac zaufanie, lepiej sluchac kobietę? Co w tej sytuacje jest najlepszym wyjsciem?
Pozdrawiam
Jak słuchać kobietę ? Okazując jej zainteresowanie podczas rozmowy , utrzymując kontakt wzrokowy i przytakując głową , natomiast jeśli się z czymś nie zgadzasz , powiedzieć to.
Co do Twojej sytuacji.. no cóż , minęło trochę czasu , było fajnie, a teraz wszystko pod górkę. Wiesz dlaczego ? Ponieważ straciłeś kontrolę i to wygląda tak , że Tobie zależy na związku i na siłę chcesz go ciągnąć , a dziewczyna znudzona jest. Jeśli na pewno chcesz to ciągnąć to musisz stanąć solidnie na nogi. Zróbcie coś szalonego , coś co podnosi adrenalinę, to zbliża ludzi. Następnie musisz pokazać , że nie jest jedyna i jeżeli odejdzie , dasz sobie rade. Ona chce niezależnego faceta pamiętaj ! Dawaj jej mieszane sygnały , wywołaj w niej trochę zazdrości.
` One zawsze wracają `
Zazdrość potrafi wszystko zniszczyć... przeszukaj forum, poszukaj blogów na ten temat, trochę tego było i nie okazuj więcej zazdrości. Związek musiał jej się już nieco znudzić, więc musisz go trochę ożywić.
"W królestwie ślepych jednooki jest królem"
"Uświadomiła mi niedawno że nasz związek nie ma praktycznie żadnych solidnych podstaw poprzez moje zchowanie i praktycznie że lepiej byłoby go zakonczyc."
Dobrze sobie przypomnij w jaki sposób ciebie uświadomiła i czy faktycznie miała rację. Może tak tobie zależy, że jesteś w stanie przyznać jej rację mimo, że jej nie ma. To widać najlepiej z boku ale wysil się i przeanalizuj sobie czy to tylko ty jesteś winny, bo zwykle wina leży po środku. Najgorsze co możesz zrobić to uwierzyć, że to przez ciebie gdy tak nie jest.
Ojojojoj coś wyczuwam, że dziewczyna niepowodzenie Waszego związku zrzuca całkowicie na Ciebie. A ona dawała Ci wszystko czego chciałeś? Wątpię. Kobiety już tak mają, że często wymagają od drugiej strony więcej niż od siebie. Wychodzą z założenia, że ich zadaniem jest leżeć i pachnieć, a mężczyźni mają latać wokół nich, jak muchy wokół gówna. Faceci niestety często dają się złapać w tą pułapkę. Sposobem na to jest kwalifikacja, stawianie wysokiej poprzeczki i trzymanie się swoich wymagań. Kobieta musi wiedzieć, że aby utrzymać się na Twoim piedestale musi ciągle się rozwijać.
W zasadzie to przez ostatnie pół roku ja inicjowałem większość bliższych spotkań, denerwowałem się bo dużo czasu spędzała ze swoim przyjacielem, a mi moi znajomi podśmiewując się ironicznie wymieniali gdzie ich razem widzieli. Ponadto teraz ma zaplanowane łącznie prawie miesiąc wakacji z koleżankami więc moje pole działania jest ograniczone. Nie wiem czy macie siłe jeszcze dawać rady na takie sytuacje ..
" Wyobraź sobie króla, który staje sam do bitwy. Niesłychane. "
Hohoho nie wiem czemu nie widzę poważnych związków, w których pojawia się osoba trzecia w postaci 'przyjaciela'. Takie relacje szybko się kończą.
Kiedyś gdzieś przeczytałem, że oznaką miłości jest chęć poświęcenia tej drugiej osobie swojego wolnego czasu. O ile miłość istnieje.
Masz jakieś konkretne pomyśly jak wkońcu pokazać tą wartościową męską ciekawą stronę? Jeszcze pół roku temu bym o cos tak żałosnego nie pytał, ale wierz mi ze przez ten czas juz nie wiem co jest czarne a co białe.
" Wyobraź sobie króla, który staje sam do bitwy. Niesłychane. "
Jasne, że mam konkretny pomysł. Chciała zakończyć związek? Zrób to pierwszy. Ta dziewczyna nie bierze Cię na poważnie a Ty ją tak. Jeśli tak stawia sprawę to uwierz mi, lepiej jeśli to Ty zadasz cios jako pierwszy.
I mimo, że wygląda to zupełnie inaczej to będzie to pierwszy krok do naprawy związku. Ale zrób jak uważasz.
Nie ma nic głupszego niż walka o czyjeś uczucie.