Czy warto rozpoczynać rozmowę z każdą, czy lepiej rezygnować z lasek po których widać że nie są chętne do rozmowy/podrywu ? Wydaje mi się, że tak lepiej omijać pewne porażki, a poświęcać siły i czas na te, gdzie jest choć cień szansy ??
Tak mi to przyszło do głowy, jak siedziałem na przeciwko laski w pociągu, sami byliśmy - jak na nią patrzyłem - była znudzona, śpiąca, spróbowałem uśmiechu, powiedziałem 2 słowa - absolutnie zero reakcji i dałem spokój - też tak robicie, czy są jakieś sposoby na przełamanie jej, czy też może nie warto ??
Wiesz, wtedy zwykła sukotarcza by Cię powstrzymywała, więc nie można przejmować się tym, że 'sprawia wrażenie niedostępnej'.
Z drugiej strony jeśli dziewczyna zachowuje się po buracku to już przestaje mnie interesować.
jesteś wolny możesz podejść do każdej której zapragniesz. A to co może się wydarzyć nic nie znaczy. Liczy się tylko tu i teraz.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Też miałem tak nie raz, że się nie odzywała. Jak masz ochotę to gadaj, jak Cię jakaś zlewa to nie pozwól żeby to jakkolwiek na Ciebie wpłynęło. I gadaj zawsze z każdym, to przynajmniej się oswoisz z traktowaniem każdego jak kilkuletniego znajomego- wyjdzie Ci na dobre
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Ja bym startował do każdej. Trening czyni mistrza. A jeżeli któregoś razu tak Ci się spodoba jakaś laska i podejdziesz a tu sukotarcza? Dupa. Lepiej na takich trenować wcześniej żeby potem móc je raczej bezproblemowo otwierać. Zresztą, może wyglądać na zmęczoną lub jak to powiedział kolega wyżej, buracką. Jednak w momencie kiedy podejdziesz i zagadasz może okazać się miłą osobą.
Heh zgadzam się z pozostałymi. Trening czyni mistrza. Nie zwracaj uwagi jeśli Cię spławi i działaj dalej. "Nie dała sobie szansy na poznanie fajnego gościa" - myśl w ten sposób
poza tym zbierasz doświadczenie, im więcej tym lepiej...
"W królestwie ślepych jednooki jest królem"