
Nie raz, nie dwa czytaliście wpisy/artykuły/książki na temat pewności siebie. Wszystko wydaje się być oczywiste, proste i skuteczne, jednak niektórzy ostają tylko na teorii, inni spalają się w terenie bez jakiegokolwiek progresu, jeszcze inni stają się "brzytwą", jednak pozostała grupka osób korzysta z tego w najlepsze - do tego dążymy.
O zgrozo! Jak ten świat inaczej wygląda gdy mówisz pewnym siebie tonem do towarzyszki wieczoru "Idziemy tam!", a ona nie wydaje z siebie żadnej odpowiedzi tylko kroczy obok Ciebie. Kobieta, która wcześniej wydawała się być nieosiągalną i rozkazującą wszystkim dookoła staje się nagle dostępna i w większy sposób uległa. Nadal jednak zostajesz gentlemanem zdejmując jej płaszcz, puszczając ją pierwszą w drzwiach - to sprawia dobry, a za razem miły pozór Twojej uległości wobec niej. Jak mówił mi trener NLP - "Powiedz kim chcesz abym był, a się nim stanę!" - pozornie daje to obraz uległości wobec osoby słyszącej to zdanie - NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Tylko jej się wydaje, że ma kontrolę...
Nikt o zdrowych zmysłach nie chce rządzić kobietą, używać jej jak marionetki. Z drugiej strony kobieta pragnie faceta z jajami! Dlatego bądźmy nimi! Miejmy własne zasady, własne zdanie, własne decyzje - wszystko to może być złe, ale jest własne! Byle też nie zrozumieć tego na opak! Ktoś kto obstaje nazbyt długo przy swojej racji i sam dostrzega, że jednak jej nie ma - broni jej nadal, ale staje się coraz większym idiotą w oczach wszystkich - zasłużenie. Jak to mawiał były prezydent (mniejsza o sympatie polityczne) Lech Wałęsa: "Tylko osioł nie zmienia zdania" i MIAŁ RACJĘ! Sam nie raz w ten sposób odpowiadam znajomym, którzy zauważają zmianę mojego poglądu na daną sprawę - szybko ucinam w ten sposób wszelakie wspomnienia o tym, jak to kiedyś broniłem swojego zdania i nie dawałem się przekonać.
Wracając do pewności siebie w akcji. Raz umówiłem się z pewną znajomą, która zawsze była atrakcyjna HB7.5, a z biegiem czasu sylwetka jej się jeszcze bardziej wyrobiła i buzia wyładniała (obecnie HB8). Poszliśmy na imprezę zakrapianą alkoholem, ale obydwoje piliśmy w ilościach pozwalających w pełni świadomie myśleć. Poszliśmy... ona po prostu tam poszła, a ja poszedłem z nastawieniem, że jest moja (nigdy nie rozwijaliśmy tej znajomości - po prostu znajomi, żadnego IOI z obydwu stron). W myśli miałem tylko gdzie ją później zaprowadzić, no bo przecież jest moja! Jak mogłaby mnie nie chcieć? Na pewno nie zna lepszego faceta ode mnie!
Impreza się zaczęła, wszystko w swoim tempie, a jak się skończyło? O ironio! KC, a potem sama zaprosiła do siebie... A zaczęło się tak niewinnie, bez jakiegokolwiek większego zainteresowania z jej strony - dawno się nie widzieliśmy, spotkajmy się na imprezie. Kilka lat temu obszedłbym się smakiem - a może nawet i to nie!
Po powrocie i przespaniu się w domu naszła mnie myśl "Mat głupca...? No możliwe...", jednak w południe przyszedł milutki sms z pytaniami o samopoczucie i wyraźną dobrą energią... =]
Pamiętajcie Panowie! Bądźmy wszyscy pewni siebie, ale daleko od chamstwa! Facet-brzytwa nie wzbudzi podziwu, a facet-cipa tym bardziej! Sam czasami łapię się na byciu nazbyt chamskim, ale staram się to zmienić! Trzymajcie kciuki!
Życzę wszystkim powodzenia! Przede wszystkim uśmiech!
P.S.
Ostatnio wczytywałem się głębiej w blogi. Bardzo fajną pewność siebie prezentuje, mimo młodego wieku użytkownik Ramosel.
Polecam!
Odpowiedzi
Bardzo mi sie podoba!
sob., 2011-05-07 16:41 — MethodBardzo mi sie podoba! Zrobiłem straszny błąd, popadłem ze skrajności w skrajność,bo zamiast stać się pewnym siebie facetem to stałem się taki trochim chamem , jak to kiedyś ktoś mądry z tej strony napisał blog o 'BEZMÓZGIM YETI' nie pamiętam już kto ale serdecznie pozdrawiam. Dobrze , że uświadomiłem sobie to w pore, ale boje sie , ze mój target hb9, na ktorym niestety bardzo mi zalezy - odsunie się przez to ode mnie. A dlaczego tak się stało? Bo nie chciałem wyjść na takiego,który robi dla kobiety za dużo,taki niby 'maczo' , który ma wyjebane , nie odprowadzi dziewczyny, nie pocieszy jej zawsze, czasem sie poobraża i powymyśla w swojej główce różne iluzje. ZMIENIAM SIE! wpis naprawde dobry,skłonił mnie do refleksji i do dalszej pracy nad sobą, bądz pozdrowiony
Fajne! Trzeba być na tyle
sob., 2011-05-07 17:59 — eSPeFajne! Trzeba być na tyle elastycznym by wiedzieć co w danej sytułacji zrobić, rutyny nie sprawdzają się w 100% i trzeba sobie to uświadomić.
Karzeł: Otóż chyba w praktyce
sob., 2011-05-07 20:00 — eSPeKarzeł: Otóż chyba w praktyce mało żeś działał. Rutyny NIGDY, ALE TO NIGDY nie sprawdzają się w 100%
Każda kobieta jest inna i nie
ndz., 2011-05-08 12:29 — eSPeKażda kobieta jest inna i nie każdy schemat pasuje do wszystkich kobiet. Naprawdę myslisz, że WSZYSTKIE schematy podrywu DZIAŁĄJĄ w 100%? Nawet podkreśliłem Ci, żebyś łatwiej miał.
Panowie i Panie xD
sob., 2011-05-07 19:49 — ChaninngPanowie i Panie xD DOswiadczenie i klucz to sukces podrywu
Praca w terenie daje bardzo duzo ;D