Cześć Wam 
Może wyjaśnią co nie co. Znam laskę dość długo, spotkaliśmy się kilka razy, było kino, nie było całowania(zdupiłem na całęgo, wiem, ale teraz chcę to nadrobić). Czasem pisaliśmy smsy (też błąd, ale ona zawsze pierwsza pisałą, odpowiadałem po czasie, ale też wiem, że nie było to potrzenbne). Jak ja coś chcę od niej, to dzwonie. Kilka dni temu coś tam pisaliśmy i powiedziała, że zaprosi mnie na lody. Dzwoniłem dzisiaj do niej, powiedziała, że odezwie się, bo na te lody musimy wyskoczyć, życzyłem jej jeszcze powodzenia, bu jutro zaczyna matury, ja mam wolne(jest ode mnie 2 lata starsza).
I teraz moje pytanie, czy jak ja mógłbym się spotkać z nią np po jej maturze w czwartek albo w piątek, np w McDonaldzie, a potem bym ją gdzieś wyciągnął(jakiś spacer albo coś), albo w piątek wieczorem i powiedział, że zamiast tych lodów, bo jest zimno, to pójdziemy na pizze, a potem też gdzieś(spacer przy rzece, coś bym wymyślił), To dzwonić do niej w czwartek i zaproponować to spotkanie, czy czekać na te jej propozycje? Nie chcę wyjść na tego, co chcę jej baaardzo, no ale na początku tak zleksza zdupiłem sprawę i teraz mi się komplikuje 
Nie odważyłem się na jakiś pocałunek...Wiedza jakaś tam jest, ale nie ma praktyki jeszcze niestety, więc możę coś doradzicie?
Z góry dzięki
oczywiscie lepiej jakby ona wystapila z propozycja spotkania, ale to sie rzadko zadarza na poczatku znajomosci, nawet jesli laska bardzo Cie lubi. Dlatego Ty musisz ja zaprosic na spotkanie.
No i wreszcie odwaz sie ja pocalowac.
~ Raq
Aha, jeszcze jedna sprawa, może trochę głupia.
Ona pewnie jutro znowu napisze smsa wieczorem, bo kibicuje tej samej drużynie co ja, a jutro grają
Lepiej nie odpisywać, ale może po jakimś czasie tak na odwal odpisać? Ale z tym spotkaniem, to tylko dzwonienie wchodzi w grę, nie?
No i chyba nie powiedziałem najważniejszego, ona ma chłopaka
Zastanów się czy ona nie nałożyła już na ciebie ramy przyjaciela. To że się spotkaliście, piszecie i że zaprosiła cie na lody nie świadczy że jest tobą zainteresowana. Co do smsow to najlepiej na nie nie odpisuj. Co najwyżej od razu po nim zadzwoń do niej i pogadaj o tym meczu.
Kobieta zaprosiła cię pierwsza, ja bym zadzwonił nagle, spontanicznie, że akurat jestem głodny i mam ochotę z nią iść na pizze( taki pełen spontan) najlepiej powiedzieć, że jesteś niedaleko jej domu wtedy tak jakby nie będzie miała wyjści