Dzisiejsza akcja uświadomiła mi, że walkę jaką podjąłem z moim mózgiem (wymówkami) jest na bardzo dobrym etapie i powoli wchodzi mi to w krew: Mianowicie wyjście do spuermarketu z moją rodzicielką. Wiadomo zakupy itp i momen zapłaty za na byty towar i w kasie siedzi piękna jak dla mnie 10. mając w swoich zasadach zasadę 3s od razu opener ( w tym supermarkecie na plakietce jest podane Imię i taki napis w czym mogę pomóc) Pani Magdaleno czy mogła by Pani polecić mi dobrą kawę, bo spacerując po waszym sklepie, żadnej dobrej nie znalazłem( moja matka patrzy się na mnie jak na debila nigdy kawy nie kupowałem)coś tam jakieś wymienia te kawy.
Na co ja odpowiadam chodzi mi o dobrą kawę
ona; jeżeli pana żadna nie satysfakcjonuje to proszę zmienić sklep
Ja: Satysfakcjonujące(tak to wypowiedziałem że się roześmiała)szczerze będzie się napicie z Panią kawy w Amaretto ale takiej dobrej. ( i teraz mina mojej Matki bez cenna. Ja to nazywa strzelenie papy goryla) oczywiscie telefon jej podałem i o wklepanie magicznych cyfr po czym dodałem niech Pani zobaczy na koleżankę obok jak nas słucha z zainteresowaniem i mogę się założyć że chciała by być na pani miejscu, więc dzisiaj jest Pani szczęśliwy dzień. i domknięcie jest. Po wyjściu moja rodzicielka do mnie " Czy Ty bierzesz jakieś narkotyki lub substancje odurzające " a ja : Tak mamo mam kolegów dilerów z całej polski i tak dozujemy sobie dawkę narkotyku..
Dobra do czego zmierzam.. dzisiaj zrobiłem coś czego nigdy bym nie zrobił gdym nie zmienił siebie. Dzisiaj dostarczyłem sobie taką dawkę pozytywnych emocji i adrenaliny, Które cementują moje fundamenty. Dzisiaj sobie uświadomiłem, że te misje podchodzenie do kobiet i immergame, te wyrzucanie strachu z siebie i walka z nim dają wspaniałe efekty
Bardzo ładnie
Teraz tylko czekać na relację ze spotkania, jeżeli do niego dojdzie 
Pozdrawiam i tak trzymać!
-----------------------------------------
Nie musisz zgadzać się z tym co piszę w swoich postach, ale jeśli uznasz go jako pomocny i na miejscu, daj + pokażesz wtedy innym, że warto go przeczytać;)
Lubię to
No to stary,powiem szczerze zmiana jest, zagadac przy matce do kasjerki,ciekawie i fajne. Brawo i oby tak dalej.
No i w razie czego nie musisz jej już mamie przedstawiać, teściowa i synowa się już znają;P jak bedziesz się żenił to rzecz jest prosta...
Mama: "Która to...?"
Ty: "No ta kasjerka co nam kawe doradzała, a ty miałaś taką głupią minę, niepamiętasz...?";)
"Chcesz rozdawać karty...? Wejdź do gry..."
"Break the walls..."
Ja to bym się bał tego , że mi numeru nie da ;D

Po tym widzę jak wielkim jestem AMATOREM !
Nie no gratki !
Oby tak dalej !
Uśmiałem się z tekstu matki. A tak ogólnie to Good Job!
Brawo! mama dumna z syna na stówę