ZAstanawiam sie nad tym czy nie jestem zbyt dobry dla kobiet? Byłem na weselu wczoraj i poznałem tam taka fajną panne, ktora była ze swoim chłopakiem/ narzeczonym. Kiedy nawiazywalem z nia kontak to gosc robil sie strasznie zazdrosny i mierzyl mnie tak jakbym mial dostac zaraz po ryju:P Gdy poszedl spac do auta zabrałem ja na spacer, a ze bylo ciemno widac bylo gwiazdy skonczylo sie tak ze zaczelismy sie namietnie calowac. nie podjałem dalszych kroków ze wzgledu na to ze mogloby to gorsze konsekwencje za soba pociagnac. Poza tym dziewczyna starsza byla odemnie jakies 7-8 lat. Zjednej strony moglem skorzystac z tego i przeleciec ja gdzies w krzakach ale kiedy spojrzalem na nia po pocalunku pomyslalem sobie ze szkoda jej to zrobic bo dziewczyna naprawde swietna byla. Nastepnego dnia na poprawinach chwile z nia porozmawialem o glupotach pozegnałem sie ładnie i poszedlem. Zastanawiam sie czy wykorzystywać takie sytuacje?
Zależy od Ciebie i Twoich zasad, granic moralnych.
Nie traktuj tego forum jak wyroczni tylko postaraj się sam myśleć.
To nie takie ciężkie jak Ci się może wydawać.
Ta dziewczyna była pewnie już podpita, albo już nietrzeźwa. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby kobieta na weselu będąc z narzeczonym zaczęła się całować z 17-latkiem. I to o prawie 10 lat starsza.
No nie wiem, powiem Ci szczerze, że albo natrafiła Ci się suka, która daje tu i tam, albo po prostu była strasznie podpita.
własnie ze nie była podpita i to mnie zastanawialo.
szkoda ci dziewczyny, może miała ochotę, może to moment chwili, może zarzuciała exctasy u jej się love włączyło a może jest dupodajką albo dawno jej nikt porządnie nie wyruchał.
Stary chcesz to się bier nie to nie, zależy od ciebie wszystko, a kobieta dorosła była
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Szkoda jej to zrobić. Dostrzegam tu walkę strefy id (popęd seksualny, chce ją zerżnąć w krzakach) ze strefą super-ego (prawo moralne, wzorce zachowawcze: tak się nie robi, szkoda jej, tak nie wypada). Typowe dla młodych umysłów
To która strefa przejmie kontrolę w takich momentach (bo raczej trudno żeby ciągle któraś ze stref dominowała ciągle) zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Jeśli pytasz co zrobiłby w tej sytuacji facet, to ci powiem: Chce ci się ruchać - ruchasz. Bardziej ci jej szkoda niż ci się chce ruchać - zastanawiasz się przez chwilę, ale tylko przez chwilę, podejmujesz decyzję tak albo nie i koniec.
Nie wiem czy to dobry pomysł, ale ja, w ostateczności, podczas całowania, macania dupy, spytałbym (szeptem) czy ma ochotę na coś więcej. Podkreśle, że JA bym tak zrobił.
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton