Witam
Mam pewien problem znam laske juz 2 lata na początku nie bylem nia zainteresowany, ale z biegiem czasu to sie zmienilo. Jak sie poznalismy bylo IOI z jej strony. Aktualnie traktuje mnie jako kolege.Spotykamy sie raz w tygodniu,jest w zwiazku juz 4 lata. Po spotkaniach KC i to wszystko. Jak to dalej rozegrac ?
chlopaku najpierw to sie zastanow czy warto w to sie ladowac... ( 4lata jest w zwiazku wiec...)
Tyle wolnych dziewczyn na tej planecie ktore czekaja na swojego ksiecia = tylko wystarczy wyjsc z domu !
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Jest w związku 4 lata... stary ogarnij to..
Zastanów się czy wgl. warto i czy dasz radę..
Ze swojej strony radzę Ci poznawać nowe dziewczyny.
-----------------------------------------
Nie musisz zgadzać się z tym co piszę w swoich postach, ale jeśli uznasz go jako pomocny i na miejscu, daj + pokażesz wtedy innym, że warto go przeczytać;)
Warto napewno. Co do zwiazku mowi ze to tylko przyzwyczajeni i stwierdzila ze nie widzi przyszlosci z ta osoba
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
Łatwiej będzie Ci się z nią kochać niż zbudować związek. Po 4 latach na pewno są momenty w których ona szuka wrażeń. Jeśli dobrze to rozegrasz to Ty będziesz tymi wrażeniami. Pamiętaj jednak , żeby się się nie zakochiwać w niej.
` One zawsze wracają `
Tylko jak to rozegrac ? Macie jakies pomysly ?
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
Bzykaj ją i tyle co tu myśleć
Jakbym mial mozliwosc to bym to zrobil, ale laska jest niedostepna i w tym wlasnie problem, traktuje mnie jako kolege dlatego musze jakos wyjsc z tej ramy.
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
Jedno co ci powiem to nie pchaj się w to gówno Ona jest już w związku 4 lata i teraz szuka wrażeń ale minie trochę czasu i przypomni jej się że ma chłopaka
Nie bede sie w to angazowal ale zawsze to moze byc jakies nowe doswiadczenie a moze cos wiecej
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
Ja miałem identyczną sytuacje. Rama kolega, dziewczyna w związku itd. To było moje pierwsze doświadczenie po przeczytaniu lekcji po lewej. I powiem, że zaliczyłem lekcje na six(czytaj sex
. Podszedłem do tego z hasłem "miej wyjebane a będzie ci dane".Założyłem sobie 3 spotkania i musi być moja, a potem odpuszczam, bo są inne i szkoda czasu. Aż miałem dosłownie banana na gębie gdy kropka w kropkę próbowała zarzucać mnie shit testami opisanymi na tej stronie, które na początku odbijałem słabo, ale potem naprawdę dobrze aż sam się dziwiłem. Przede wszystkim zmieniłem postępowanie wobec niej, dążyłem tylko i wyłącznie do sexu, nie rozmawiałem o jej partnerze itd. Wszystko to było poparte pewnością siebie i wszystkim co atrakcyjne dla kobiet u mężczyzn(lekcje po lewej). Rożnie mi to wychodziło, ale i tak dziewczyna zauważyła i sama mi powiedziała, że jestem jakiś inny
i zaznaczyła lepszy. Wreszcie nadeszło drugie spotkanie, siedzieliśmy w samochodzie, rozmowy na początku o głupotach, potem przechodziłem na tematy sexu itd. w trakcie rozmowy, szczerze już nie pamiętam jak, ale trochę tak z zaskoczenia przeszedłem na jej stronę. Wyglądało to na zabawę przepychanki gilgotki itd. Nadeszło pierwsze głębokie spojrzenie w oczy, przeszliśmy na tył uznając, że jest na ciasno a z przodu w ogóle nie lubię siedzieć
. To już był moment w którym poczułem, że jestem bardzo blisko. I tak było... Była moja.
Panowie podziękowania za tą stronkę jeszcze raz, otworzyło mi to oczy na wiele spraw.
Podsumowując, jak Ci się ta kobieta podoba atakuj. Jak jest tego warta atakuj. Bądz mężczyną i walcz o swoje. Nie bądź cipą. Dąż z nią do sexu, zaczarują ją, zmień siebie.
I załóż sobie jakiś czas na zdobycie jej. Jak się nie uda odpuść.
Trochę się dziwię wam. Co z tego że jest w związku?
Dziwię się lecz popieram wasze spostrzeżenia.
Kolego odpowiedz sobie tylko na pytanie czego chcesz?
Seksu?
Szybkiego bzykania?
Czy może związku?
Miłości ?
Jeśli tego drugiego to przeanalizuj czy jesteś w stanie jej to dać
Jeśli to pierwsze to zapomnij o niej 
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
ok dzieki za rady przemysle to i zobaczymy co z tego bedzie
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
http://www.podrywaj.org/jak_pode...