Tak jak w temacie, ostatnio spotkałem się z sytuacją gdzie zostałem, że tak powiem posądzony o czytanie materiałów o uwodzeniu, o psychologii kobiet, przez jakiegoś afc, który poczuł się za bardzo zdominowany moją biegłością opowiadaniu zabawnych i ciekawych historyjek oraz odbijaniu miękich piłek, co robiłem chyba ciut za dobrze
Odbiłem to jakoś tak "no pewnie stary, to moje sekretne hobby", dodałem później, że o psychologii mężczyzn też i użyłem dowcipu z tym związanego, który rozbawił reszte i dalej swoje ale to troche za słabe jednak, bo mogą ludzie się zastanawiać czy faktycznie tak jest, nie żeby mnie to obchoziło ale.. sami rozumiecie
Dodam, że atencja towarzystwa była skupiona na mojej osobie przez całe spotkanie, kilka osób chciało postawić mi coś do picia itp. za te opowiastki i faktycznie koleś mógł poczuć się niekomfortowo ale cóż, kill or be killed..
Pozielcie się swoimi refleksjami na ten temat oraz przykładowymi odpowieziami, najlepiej coś co rozbawi wszytkich do okoła i nie będzie obraźliwe, z góry dzięki za rady 
ale jaki masz problem? To źle, że interesuje Cię psychologia i relacje damsko-męskie? Ja bym mu odpowiedział: "Tak, czytam o psychologii, starożytnym Rzymie, języku aramejskim i historię kaczora Donalda. A co? Czyżbym Cie przytłaczał?"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
good one.
Ile ludzi, tyle charakterów. Często to powtarzam.
Według mnie najlepszą odpowiedzią jest pokazanie, że kontrolujesz sytuację i znasz swoją wartość.
Spotkałem się kiedyś z sytuacją, że facet naskoczył na mnie tekstem "myślisz, że jesteś taki zajebisty? Lepiej powiedz, po co to robisz!"
Z uśmieszkiem na twarzy powiedziałem "Cenię sobie swoją prywatność. Uszanuj to" po czym klepnąłem go po ramieniu.
Najlepszą receptą jest bycie sobą. Ludzie to widzą.
Per aspera ad astra
ja bym powiedział "tak czytam i nie mam jak widać takich problemów jak ty"
dobrze postapiles.
w takich sytuacjach spokoj, niezachwiana postawa i humor jest najwazniejsze.
znajac mnie to pewnie polecialoby cos w stylu:
-no przyjacielu rozgryzles mnie. kiedy bylem, kiedy bylem malym chlopcem ('lekko zaspiewane' moze ktos podlapac i 'hej'), rodzice na dobranoc czytali mi o tym jak jest zbudowany kobiecy mozg i w jaki sposob pani od polskiego mnie podrywa dajac mi dwuje, zamiast (pewnie jak Tobie) czerwonego kapturka i sierotki marysi. swoja droga.... (i tutaj temat: jakie sa Wasze ulubione bajki bo moja (z pasja)... lub: a wlasnie, wiecie czym sie rozni mozg kobiety od mozgu mezczyzny ? (i tutaj opowiesc filmiku nam znanego)
"No widzisz... przeczytałem i mam pojęcie o tym, dlatego moge się teraz tym podzielić";)
a tak prosto z mostu to można: "Niechcesz słuchać to wypierdalaj...";P
"Chcesz rozdawać karty...? Wejdź do gry..."
"Break the walls..."
to ostatnie sformułowanie po prostu świetne... doskonale komponowałoby się z pozycją, którą sobie wyrobił w towarzystwie i byciem w centrum zainteresowania. Oto przykład, jak jednym zdaniem można spieprzyć cały plan
Mam nadzieje, że to był żart
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Oczywiście, że żart:) powage dałem w pierwszym zdaniu, to drugie to było tak dla jaj;) chyba nietrudno się domyślić
"Chcesz rozdawać karty...? Wejdź do gry..."
"Break the walls..."
"No co ty, ja ich nie czytam, ja je tworzę!"
Rzeczą oczywista jest, że osoba która żyje w sposób interesujący, spontaniczny, ciekawy będzie potrafiła, będzie wiedziała o czym rozmawiać z kobietami i nie tylko z nimi.
Codzienność takiej osoby będzie pełną przygód oraz wydarzeń i właśnie takie będą jej (tej osoby) historie o których można będzie opowiadać godzinami
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...