Jako osoba, która wychodzi z kryzysu i staje na nogi (pisałem o tym blog) Mam problem z ocena pewnej sytuacji, i oceną oczekiwań pewnej kobiety. To nie to, że mi się nie chcę, czy nie potrafię. Po prostu stwarza mi to problem i zbyt dużo nad tym myslę. Opiszę krótko historię i proszę o waszą opinię bądź ewentualna analizę. W końcu od tego jest forum.
Co laska chce mi przekazać przez takie zachowanie?
Skąd taki pomysł, na diamentalną zmiane jej zachowania? dodam że nawet bedąc z nia kiedyś nie stosowała takiego rodzaju gierek i testów.
Stosowała negi mojej osoby - tutaj juz wiem że chciała zademonstrować wyższą wartość
Wczoraj, wpadli do mnie znajomi w odwiedziny. Była z nimi moja ex dziewczyna (zajebista SHB) z którą rozstaliśmy się dosyć dawno temu, w niezbyt ciekawych okolicznościach. Urwała kontakt po wyjeździe na studia - więc i ja sie 1szy nie oddzywałem. Od czasu do czasu zjeżdżała do domu więc sporadycznie sie z nią widywałem, właśnie w gronie wspólnych znajomych. Nie oddzywaliśmy się do siebie, niekiedy tylko jakiś text w swoją stronę. Totalny chłodnik z obydwuch stron.
Nawet wczoraj starałem się jej unikać, ale w jakiś dziwny... ale pozytywny sposób zaczeliśmy ze sobą rozmawiać, było kino, negi, sprośne żarty. Podrywałem ją na luzie jak inne. Zauważyłem lol z jej strony i zmianę w jej zachowaniu. Zaczęła się zachowywać w taki sam sposób jak ja. Naśladowała moje ruchy, mój śmiech, nawet zaczęła rozmowe z moja matką "jaki to ja cwaniak jestem, zawsze robie to co chce, nie chodze na kompromisy" i pewnie o innych rzeczach, ale tylko tyle podsłyszałem wracając z wc. Siadając koło nich, żuciła mi kilka pojazdów, które nie dały mnie wyprowadzić z równowagi, (kumpel odpowiedziął jej ciętą ripostą tak jakby mnie bronił) i z matką zmieniły temat na "Tytanica"
Wyszliśmy na taras na papierosa, zaczęła się chwalić jak to ją jakiś pijany facet podrywał. Śmiałem się z tego mówiąc, że nawet pijanemu brakuje pomysłów, żeby cie poderwać. (jest strasznie niedostępną kobietą, nawet ja to odczułem, kiedy ją zdobywałem) Ona odp. "że ty pewnie dalej olewasz laski, jestes tajemniczy i obojętny, czytałam kiedys książkę System Drani jesteś dokładnie taki sam" Kurwa skąd ona zna ta książkę? Zaniemówiłem bo ją kiedyś czytałem. Zająknąłem się i zmieniłem temat. Ona delikatnie się uśmiechnęła tak jaby zademonstrowała swoją wyższość i to, że wie więcej o mnie niż ja o niej. Nie ukrywam zaskoczyła mnie niesamowicie.
Z góry thx i pozdro
Sobas
Przeczytała ją, to ją zna, nie trzeba byc sherlockiem żeby do tego dojść
Po co rozkminiasz to co ona chce Ci przekazać? Może po prostu znudziła jej się zimna wojna z Tobą i chce wrócić do zwyczajnych, koleżeńskich relacji?
Rozpracowała cię i dlatego tak bardzo to przeżywasz?
Moja była LTRka też kiedyś wpadła na moim kompie na (nieistniejące już niestety) forum pua i miałem podobną sytuację, ale zauważyłem jej zupełnie niespodziewaną reakcję - nie miała mi tego za złe, co więcej strasznie się wkręciła, i sama zaczęła pisać posty i pomagać na forum.
Zawsze było moim marzeniem mieć dobrą pivotkę, ale z oczywistych przyczyn w LTRze nie było to możliwe, zresztą niewiele wtedy mogłem działać ;p
Ty możesz to osiągnąć - zauważ, że ona działa na podobnej zasadzie - rzuca ci negi, próbuje zachwiać twoją pewność siebie, demonstruje DHV. Pisałeś, że niespodziewanie zbliżyliście się nawet w pewnen sposób do siebie, więc co stoi na przeszkodzie? Jeśli nie jesteście ze sobą, to czemu i ty i ona ma z tego nie skorzystać?
Rozważ tę opcję i naprawdę spróbuj, dobry pivot to wielki skarb, nie zmarnuj tego!
powodzenia
Sphinxxx
Już ci mówiłem, Mała, nie rycz...
Nie przeżywam tego,że czytała książkę - absolutnie - o tym "że jestem taki sam" powiedziała mi to ze złością, z jakimiś pretensjami.
Dziwi mnie tylko jej sposób w jaki się zachowuje. I niby dlaczego zmieniła podejście do mnie. - to jest dla mnie najbardziej zaskakujące.
fakt - byc może znudziła jej się zimna wojna ale znam ją na tyle dobrze, że pomijałbym ten powód.
Tak jak napisałeś Gen. - wygląda mi to na jakąś prowokację.
Zobacze jak się będzie zachowywała w najbliższym czasie - może sam dojde do jakichś wniosków
zapamiętam twoje słowa
Jeżeli stosowałeś się poprzednio i nadal stosujesz się do tego co jest napisane w tej książce a ona ją także czytała i o tym wie, to albo Ciebie testuje, albo próbuje zakolegować.
Jeżeli czujesz się na siłach,możesz się z nią pobawić, ale oczywiście oprócz tego zyć swoim normalnym życiem(zanim ona znów się w nim pojawiła)
PS:Poważnie się zastanów czy jesteś na tyle silny by temu sprostać.
oczywiście nie stosuję się do wszystkiego co jest w książkach - są tylko fundamentem mojej postaci. To tak jakbyś pozbierał najlepsze materiały i z nich kożystał. Do tego dochodzi własna pomysłowość, kreatywność i improwizacja. Część naturalna.
Jeżeli nie wcignie mnie w swoje gierki, to będę na pozycji wygranej - tak jak było do tej pory.
więc tego się trzymaj i jak napisał gen wqrw ją obojętnością