Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Od dupy strony, czyli zwrot o 180 stopni

10 posts / 0 new
Ostatni
PuC3K
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 119
Od dupy strony, czyli zwrot o 180 stopni

Witam. Zastanawiałem się czy nie stworzyć bloga na ten temat, gdyż nie pamiętam aby ten temat był poruszany. Zaznaczam, iż wpis będzie dość długi i osoby szukające porad na temat powrotu do byłych itp mogą go sobie darować. Liczą na konstruktywne wypowiedzi.

Żeby lepiej zrozumieć temat przytoczę Wam dzisiejszą sytuację. Po powrocie z kościoła wyszedłem z psem. Przechodząc koło przystanku autobusowego, pod którym nawiasem mówiąc stał tłum ludzi zobaczyłem ją... a raczej tylną część jej. Dochodzimy do sedna- dziewczyna ewidentnie czekała na autobus, ja ładnie ubrany ociekający męskością i co najważniejsze w tej historii podchodzący z drugiej strony (od strony jej pleców) staje przed problemem... A raczej za w gwoli ścisłości. Pierwsza myśl zagadam- tylko jej odwrócona do mnie plecami pozycja wszystko pokrzyżowała. Stanąłem przed problemem natury technicznej- mianowicie jak to zrobić?! Podejść od tyłu i złapać ją za ramię? Wiązało by się to chyba z zawałem serca, który nie jest mile widziany przy pierwszym kontakcie. Druga opcja- przejść obok- odwrócić się na pięcie i zobaczyć czy twarz tak jak i tył na pierwszy rzut oka nadają się do użytku a potem cofnąć się i zagadać? Stojąc za nią odchrząknąć i poczekać aż się odwróci? Może puścić psa przodem żeby wybranka pod wpływem jego uroku odwróciła się do swojej przyszłej nagrody? Powiem szczerze co zrobiłem, a raczej czego nie zrobiłem. Przeszedłem obok obróciłem się, zobaczyłem i przeklinając w myślach poszedłem dalej. Wiem co zaraz usłyszę i pewnie przyznam Wam rację. Była naprawdę fajna i żałuję że nie cofnąłem się i nie zagadałem- tylko teraz pozostaje pytanie czy wyglądałoby to spontanicznie? Przecież widząc ją z tyłu, pierwszy raz w życiu nie wiem jaki jest efekt finalny. Czy ma twarz miss poloni, czy jakby jej na niej czołg zrywa zrobił?! Doradźcie mi co powinno zrobić się w takiej sytuacji

GDP
Portret użytkownika GDP
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: użytkownik nie podaje
Miejscowość: użytkownik nie podaje

Dołączył: 2011-01-08
Punkty pomocy: 1021

Ja bym wyszkolił psa, żeby nauczył się przymilać do osób, które wskażesz. Wtedy puszczasz pieska do laski, ona zaczyna się z nim bawić i przy okazji pewnie by się odwróciła. Wtedy podchodzisz i łapiesz pieska. Jeśli jest ładna zaczynasz gadkę, a jeśli nie to przepraszasz za pieska i do widzenia...

Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.

dzorcz
Portret użytkownika dzorcz
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Okolice Warszawy

Dołączył: 2010-04-24
Punkty pomocy: 14

podejść po prostu i zagadać:) za dużo myślisz, to powinno być 1,2,3 i idziesz a sam zobacz ile samych wątpliwości naprodukowałeś. jeśli już nie chciałeś zaczepiać jej od tyłu to mogłeś w autobusie zrobić tak, żeby podejść do niej od przodu.

Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.

PuC3K
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 119

Ja nie jechałem tym autobusem. Ok podchodzę i co? Mówię do jej pleców? wychylam się jej nad ramieniem z promiennym uśmiechem? Szepcze jej do ucha? Wyskakuje zza jej pleców? Nie mam na celu zrobienia z siebie pajaca a straszenie jej na początku to raczej kiepski pomysł. Okrążanie targetu i czajenie się jak szczerbaty na suchary też nie przystoi zachowaniu samca alfa. Samiec alfa nie robi dziwnych podchodów i nie zapierdala naokoło bloku żeby zajść od przodu. Samcowi alfa nie jest potrzebne martwe truchło kobiety, która padła przed chwilą na atak serca jak trącił jej ramie swą włochatą łapą. Samica która ma Cię za wariata nie jest dla niego łatwym celem

Z wyszkoleniem mojego psa to wcale nie głupi pomysł- gdyby nie fakt iż ma 8 lat, a jego IQ (jeśli można tu mówić o czymś takim) zamyka się w liczbie jednocyfrowej. Ta rasa ma potencjał do zarywania- york. Na ogół lecą na niego małe dzieci, ale i trochę starsze się zdarzają Smile

Informatyk
Portret użytkownika Informatyk
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: I tak mnie nie znajdziesz

Dołączył: 2010-08-09
Punkty pomocy: 517

Ja ostatnio zrobiłem tak że "śledziłem" laskę która wysiadła z tramwaju. Dogoniłem ją i mówię "hej zaczekaj". A tak prawdę mówiąc to nie ma raczej znaczenia. W Twojej sytuacji wyprzedziłbym ją i się odwrócił.

Lubię spuszczać się do buzi!

vagabond
Portret użytkownika vagabond
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-26
Punkty pomocy: 91

Trzeba było wykorzystać infrastrukturę terenu Tongue np. zacząć rozmawiać z kimś kto czekał na przystanku, jakimś przechodniem, a potem zapytać ją o zdanie, zacząć kaszleć, kichać aż w końcu zwróciłaby na Ciebie uwagę i poprosić np. o chusteczki. I tak później nie będzie ważne jak zacząłeś rozmowę.

young
Portret użytkownika young
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Zalezy

Dołączył: 2011-02-06
Punkty pomocy: 73

podchodzisz na 5 metrów i krzyczysz jakieś imię na przykład "Kasia" nie odwraca się krzyczysz głośniej teraz cały przystanek patrzy na Ciebie. Podchodzisz do niej i mówisz "hej Kasia kopę lat" usłyszysz pewnie "nie jestem Kasia" i zaczynasz gadkę jak chcesz może być od "jesteś łudząco podobna do.."

Jedyne co mi sie nie podoba w tym to ze na jakąkolwiek gadke masz mało czasu bo zaraz może przyjechać autobus i na tym sie skończy.

ja nauczyłem swojego psa komendy daj głos i w sumie jest to nawet pomocne w zwracaniu uwagi

PuC3K
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 119

Dzięki young, to jest niezłe

Wojtas2019
Portret użytkownika Wojtas2019
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2009-12-20
Punkty pomocy: 15

albo podchodzisz do niej od tyłu chwytasz za ramię mówisz w stylu
- myślałem że cię np kasia już nie zobaczę od tej imprezy w sobote tu i tu
ona pewnie powie ale nie byłam (jeśli ci się ine podoba mówisz sory pomyliłem się )
- ty opowiadasz jak dobrze się bawiłeś z podobną dziewczyną na imprezie itp
no albo mówisz sekwencje younga ale nie krzycząc tylko podchodząc od tyłu( chociaż nie powinno się tego robic no ale cóż reguły sa po to zeby je łamać:)
pozdrawiam

- Nic tak nie buduje sukcesu jak liczne porażki
- "Nie bądź facetem, który nie może żyć bez kobiet - zostań mężczyzną, bez którego kobiety nie potrafią żyć"