Witam.
Mam pewien problem i nie zabardzo wiem jak go rozwiazac.
Jestem z dziewczyna 2,5 roku. Mamy wiele pozytywnych wspomnien, ale ostatnio zaczelo sie sypac. Mianowicie 2 tygodnie temu powiedziala mi, ze musi sie wybawic, ze ja ja blokuje, ze chce isc z kolezankami na impreze. Najbardziej zabolalo mnie jak powiedziala, ze daje nam miesiac czasu na zmiany. Jesli nic sie nie zmieni bedzie musiala to zakonczyc. Wszystko zaczelo sie kiedy poznala dziewczyne, ktora przepisala sie do jej klasy. Ma coraz mniej czasu dla mnie. Kiedys widywalismy sie codziennie a teraz co 3/4 dni... Jak juz przyjedzie to na 2 godzinki po czym jedzie do niej. Ostatnio znalazlem na jej telefonie smsy z jakims kolesiem. Zapytalem kto to jest i dlaczego z nim pisze. Odpowiedziala, ze to byl blad i ze skonczyla ta znajomosc...
Mowi mi, ze nie walcze o nia i nie staram sie jak kiedys. Uwaza, ze wpadlismy w monotonie.
Ale ja juz nie wiem co mam robic. Ostatnio wzialem ja nad rzeke, piekna pogoda, usiedlismy i rozmawialismy. Po 10 minutach stwierdzila, ze jej zimno i chce wracac. Co prawda kiedys mialem troche wiecej pomyslow, zeby ja zaskoczyc. Nie chce jej stracic. Kocham ja i mysle o przyszlosci.
Doradzcie mi co zrobic, zeby znowu ja we mnie rozkochac.
Jej matka radzi mi, zebym sie do niej przestal odzywac, ze zateskni i wroci. Ale ja tak nie potrafie... Dodam tylko, ze ona ma 18 a ja 20 lat.
Jej matka dobrze gada. Panie, nie bądź pan pies tylko mężczyzna
Codzienne widywanie się? Masz jakąś pasję może?
Jej matka pewnie czytała lewą stronę, za to Ty na pewno nie.
Twoja pozycja w tym związku zsuwa się jak klocek po równi pochyłej. Jesteś zbyt nachalny...
"Nie chce jej stracic. Kocham ja i mysle o przyszlosci."
Powyższe dwa zdania bardzo źle Ci wróżą. Myślisz o przyszłości mając 20 lat? Będziesz miał jeszcze kilka takich związków, o których powiesz to samo(wiem to z autopsji). Zamiast zastanawiać się jaki pierścionek zaręczynowy jej kupić, poświęć ten czas na refleksję nad własnym zachowaniem. Straciłeś kontrolę nad kierownicą i teraz oboje jedziecie prosto w kierunku drzewa. Tylko od Ciebie zależy czy przejmiesz ster w odpowiednim momencie.
No i przede wszystkim przeczytaj lewą stronę!
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
powiem tak. Moglbym tak zrobic, ale boje sie, ze pojdzie do jakiegos klubu. Ufam jej, ale nie ufam jej kolezankom i facetom. Moja zazdrosc jest wieksza niz myslisz;d
Odpowiadajac na twoje pytanie odnosnie pasji.
Interesuje sie motoryzacja, z zawodu jestem mechanikiem i lubie to co robie
@up
czytalem lewa strone 2 lata temu. Teraz odswiezam informacje;d Dzieki tej stronie z nia jestem.
Moze i jestem mlody, ale nie chce innej. Jak nie ta to zadna.
Człowieku zrozum, że zazdrość w połączeniu z zaborczością oraz lekką nutą nieufności bardzo szybko zaprowadzi Cię do usłyszenia takich słów: "Myślę, że powinniśmy się rozstać".
Przedstawię sprawę jasno. Albo masz jaja i zaczniesz się zachowywać jak mężczyzna, albo jedyne "podwozia", przy których będziesz dłubał do końca życia to podwozia samochodów... Sam wybieraj!
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Czyli co.
Pokazac, ze mi mniej zalezy? nie narzucac sie, i zrobic co powiedziala jej mama?
Tak! Zauważ jaką kontrolę ma nad Tobą Twoja dziewczyna. Ty nie wiesz co robić, boisz się że ją stracisz, narzucasz się, a ona robi się coraz bardziej obojętna. Ona tutaj rozdaje karty, a tak być nie może! Pomyśl kim jesteś w jej oczach latając za nią i ciągle się starając? Mężczyzną czy frajerem?
Odpowiedz sobie sam...
Edit: "Moze i jestem mlody, ale nie chce innej. Jak nie ta to zadna."
Wiesz co, jesteś po prostu frajer! Uzależniłeś się od tej laski jak narkoman od prochów i świata poza nią nie widzisz. Jeśli ją stracisz(a to całkiem możliwe) to co powiesisz się?
Twoje frajerstwo sięga tak wysokiego poziomu, że nie masz odwagi nawet pomyśleć co byłoby gdybyś miał spotykać się z inną kobietą. Skoro brak Ci tak elementarnej odwagi, to na pewno przegrasz sprawę.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Masz racje piszac, ze sie od niej uzaleznilem.
Jestem frajerem, ale wiem czego chce.
Ale dlaczego mam przestac sie starac, kiedy ona wlasnie tego oczekuje. Mowi mi, ze mam zaczac to robic. Chodzi Tobie o cos takiego jak odwrotna psychologia? Ona mowi, ze chce by bylo jak kiedys a ja robie zupelnie na odwrot i wtedy to ona zacznie sie starac o mnie.
Jesli o to Ci chodzi to calkiem nie glupi pomysl
Faktycznie jestem frajerem, ze na to nie wpadlem ^^
Zrób tak jak mówi ci jej Matka
Powiedz że jeżeli ten związek ma wyglądać tak jak wygląda teraz to nie chcesz tego dłużej ciągnąć jeżeli Ona nie zaprzeczy odwróć się i odejdź i zrób chłodnik na jakiś czas nie odzywaj się i wywołaj w niej zazdrość, gadaj z innymi dziewczynami niech ona to widzi
Nie bądź pieskiem miej jaja Kurwa chłopie wiem coś o tym bo też kiedyś latałem za dziewczyną i też co dzień się z nią widywałem teraz tylko weekend i jest git. Nie pieskuj
Jej matka dobrze gada posłuchaj się
Dodam już ostatnie zdanie, więc je zapamiętaj!
Jeśli chcesz zdobyć kobietę, musisz być gotów ją stracić.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.