Witajcie
Krótko i konkretnie. Jakiś czas temu rozstałem się z dziewczyną i nawet trochę żałowałem. Po rozstaniu spotkaliśmy się parę razy i ona dawała znaki nadal zainteresowania, pisałem o tym w innym temacie. Natomiast wczoraj dowiedziałem się od kolegi, którego zapoznałem z nią jak jeszcze byliśmy razem, dowiedziałem się, że ona robiła mi za plecami. Podrywała tego kumpla i spotykała się z nim, było całowanie itd. Kumpel po prostu nie umiał odpędzić się od niej. A wiem jaka ona potrafi być kokieteryjna.
No i teraz stwierdziłem, że mam dwa wyjścia. Wkurwić się i opierdolić ją albo zwyczajnie wykorzystać fakt, że ona taka jest, tym bardziej, że nadal okazuje oznaki zainteresowania jak jesteśmy sami.
Jestem teraz sam więc nikogo tym nie zranię. Ona spotyka się z kimś nowym ale mimo tego spotykania pisała mi, że tęskni, na spotkaniach była otwarta i o ile tylko nikt nie widział, chętna. Ostatnio np widziałem ich jak szli, powiedziałem jej cześć a ona potem gapiła się na mnie długo i to jeszcze przy nim! Myślę, że warto skorzystać z sytuacji, jak facet i skoro laska jest chętna to jednak pójść na dalsze spotykanie się z nią bo już wcześniej to proponowała mi. "Przyjaźnić się". Tyle, że dla niej taka przyjaźń oznacza kuszenie mnie koszulą nocną, wchodzenie mi na łóżko jak leżę i nawet całowanie bo zdawało mi, że tego też chciała gdybym ja chciał. I nawet składając mi ostatnio życzenia odniosła się do tego, że o ile spotkania z nią są dla mnie przyjemnością to ona jest chętna.
Co mi poradzicie?
- kolega nie mógł się od niej opędzić, pewnie wielkich oporów nie stawiał
-masz trzecie wyjście, olać ją, skasować jakikolwiek kontakt do niej i zacząć podrywać inne
- nie znam powrotów które się udały
tyle ładnych kobiet a ty tą się tak przejmujesz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dokładnie nie zawracaj sobie głowy jedną, na miasto i na podryw one, wszystkie mają szparę między nogami !
A czy tu ktoś mówi o powrocie? No nie żartujcie:D Ona nie jest kandydatką na partnerkę ale np na dziewczynę co "korzystania" to jak najbardziej tak:) Powtórzę wyraźnie, mnie interesuje jedynie "korzystanie" skoro widzę po jej zachowaniu, że mogę:)
Pytanie czy nie wpadniesz w cos i nie bedziesz potem przezywal...
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Sorry, ale po tym czego się dowiedziałem jaka ona jest to nie ma szans, że moje serce nawet spojrzy na nią.. ale wacek to co innego:) Ale skoro taka jest, to chętnie skorzystam:) Teraz niech się jej chłoptaś martwi:)
Uważaj, żeby na dzieciaka Cie nie złapała!
Lubię spuszczać się do buzi!
Jesteś (chyba) dorosły więc zdecyduj czy chcesz się w to pakować.
W sumie trochę się dziwię waszym wypowiedziom. Wy byście tego nie zrobili? To jest jakby nie patrzeć coś a la przyjacielski seks. I nie trzeba kupować kwiatów:)
spotkasz się z nią po roku, pójdziecie do łóżka dla wspólnej przyjemności. Teraz to świeży temat jest i emocjami trąci
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ja na twoja miejscu skorzystał bym raz jak najszybciej i odrazu wyszedł, powiedzial ze jestem umowiony z kolezanka na kolacje
Jak ewidentnie masz na to ochotę to zrób to
To twój wacek (bez przytyku dla jakiegokolwiek użytkownika
) a nie nasz. Rób to co ci da satysfakcję
Wybacz, że będę szczery, ale zawsze piszę bez ogródek to co uważam, nawet jeśli w tej chwili nie jest to dla ciebie zbyt miłe.
Byliście w związku, więc to normalne, że obojgu wam brakuje siebie nawzajem. Ale z jakiegoś powodu się rozstaliście.
Primo - jak zostało już napisane - nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, drugi raz nie będzie lepszy i co byś nie myślał w tej chwili, z perspektywy czasu zobaczysz, że istotnie tak jest
Secundo - jak sam pewnie zauważyłeś, trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie rzeki. Nie jesteście już razem i jej nagle wydaje się, że jesteś bardziej interesujący niż poprzednio. To dzieje się w jej głowie, a niestety rzeczywistość może być bardziej brutalna i jak okaże się, że nie jesteś dla niej tak pociągający jak ona to sobie wyobrażała, to zrani cię po raz drugi.
Zatytułowałeś wątek - "Chcę zachować się jak facet", moja rada - przede wszystkim dla swojego dobra, zachowaj się jak facet i definitywnie zakończ tę znajomość - nie bądź jak piesek, który wraca do pani za każdym razem jak ona dzachęci go kawałkiem kiełbasy; moim zdaniem nic dobrego z tego wyjść nie może.
pozdrawiam
Sphinxxx
Już ci mówiłem, Mała, nie rycz...
A ja cierpliwie powtórzę drugi raz pytanie: "A czy ktoś tu mówi o jakimś powrocie???????"
Na pewno nie ja:) Ja mówię o tym aby jej skłonności do zdrady obrócić w korzyść dla mnie. Póki jestem singlem to fajnie jest mieć ewentualną kobietę/przyjaciółkę do przyjemności.
rób jak chcesz po korzystaj jak masz ochotę. Jeśli ona nie jest z nikim innym to luz jeśli ma chłopaka to bym odpuścił a nie psuł "związku" chociaż z nią to raczej nie ma czegoś takiego jak związek:)
weź wyrusz na miasto i poznawaj jakieś kobiety godne twojej uwagi, dopóki jakiejś sobie nie znajdziesz to korzystaj z niej:P
albo weź ją do domu po korzystaj, niech zrobi ci dobrze a od razu po powiedz ok to teraz idź sobie bo umówiłem się z koleżanką godną mojej uwagi:))hehe chociaż tego sposobu nie polecam za bardzo po pierwsze zrobisz z niej kurwe, szmate jedno razową a po drugie później może się jakoś mścić i psuć tobie związki ale to twój wybór pozdrawiam
- Nic tak nie buduje sukcesu jak liczne porażki
- "Nie bądź facetem, który nie może żyć bez kobiet - zostań mężczyzną, bez którego kobiety nie potrafią żyć"