Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Niby takie to oczywiste, a i tak potykamy się o te same kłody co wcześniej...

11 posts / 0 new
Ostatni
Szlachcic
Portret użytkownika Szlachcic
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2010-10-30
Punkty pomocy: 14
Niby takie to oczywiste, a i tak potykamy się o te same kłody co wcześniej...

Parę miesięcy temu napisałem ten post poniżej ale nikt nie dał mi rady co mam z tym zrobić, zachowałem się jak pizda, dokładnie odwrotnie jak powinienem, chciałbym to teraz naprawić, znam już swoje błędy, które popełniłem i teraz proszę jedynie o rady jak mogę naprawić naszą znajomość i jak wyjść z ramy NEEDY. Miłego czytania.

PS. Przypominam że pisałem ten post 2 – 3 miesiące temu.

--------------------------

Na naszej klasie napisała do mnie pewna dziewczyna (nie znałem jej, no może z widzenia) napisała coś w stylu: Cześć skądś Cię znam itd. Ja jej napisałem, że chyba się nie znamy. Przeszło parę wiad. i poprosiła o numer gadu gadu. Dałem jej po tym jak zobaczyłem ze to naprawdę ładna dziewczyna HB 9 moim zdaniem.

No i pisaliśmy na gadu przez okres chyba półtora tygodnia i pisało nam się naprawdę fajnie, to ona zawsze pierwsza pisała, widać było jej zainteresowanie. Mój kolega ją zna i powiedział mi przy przypadkowej okazji, że mam wielbicielkę. Ja sobie myślę - O kogo chodzi. On mówi no że to ona, i jest mną bardzo podjarana itd.

W końcu zaproponowałem jej spotkanie - ona się zgodziła,
przyszedłem po nią pod budynek 200 m od mojego domu - tam odbywały się jej tańce. Patrzę na nią - Myślę sobie to nie może być ona - to jakaś aktorka, jakiś anioł - niesamowicie piękna. Spaliłem się trochę w jej obecności, nie byłem taki rozgadany i zabawny podczas naszej rozmowy jak na gadu gadu.

Ogólnie jak by to powiedzieć... na tym spotkaniu dałem z siebie powiedzmy tylko 30 %. Siedziałem trochę zdziczały. Pogadaliśmy itd., odprowadziłem ją na przystanek, pożegnaliśmy się i pojechała do domu. Od tej pory się z nią nie widziałem na real'u. po spotkaniu napisałem do niej ze byłem trochę onieśmielony itd. Ona napisała ze wszystko było ok. no i juz nie pisaliśmy tak jak wcześniej, to ja do niej pierwszy pisałem chwile potrwała rozmowa ona ja urywała i mówiła ze musi kończyć.

Zaproponowałem jej spotkanie ona napisała ze jej nie odpowiada, podałem inny termin - ona ze ok. dzień wcześniej odwołała bo niby jej cos wypadło i dziś nie wypali wiec napisałem żeby ona zaproponowała jakiś wolny dzień, ona ze sobota - w sobotę napisałem o której co i jak - ona ze dziś nie da rady bo cos jej wypadło znów, zrobiłem przerwę z pisaniem na tydzień, znów napisałem cos tam pogadaliśmy i znów zaproponowałem jej spotkanie powiedziała ze nie da rady powiedziałem żeby zaproponowała inny termin no i znów sie nie spotkaliśmy wiec napisałem jej ze jak nie chce sie spotkać to niech mi napisze, ona - głuptasie chce sie spotkać tylko ze ma dużo nauki itd. ja ze ok.

Za parę dni znów napisałem i znów ta sama sytuacja wiec napisałem jej smsa ze szkoda ze robi mnie w chuja ciągle i wykręca sie ciągle, ze jak by chciała sie spotkać to by znalazła chociaż godzinę w tygodniu (wiem ze mnie kłamała za każdym razem bo jej przyjaciółka to dziewczyna mojego kumpla i mówiła mi wszystko) no i ona nie odpisała mi na tego sms, zależy mi na odnowieniu z nią kontaktu, najgorsze jest to że zachowałem się jak piesek, jak pieprzony NEEDY...

Chciałbym to odkręcić, choć wiem, że będę musiał włożyć w to wiele pracy, proszę o Waszą radę co do tej żałosnej sytuacji.

wacek
Portret użytkownika wacek
Nieobecny
Inżynier podrywu
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-24
Punkty pomocy: 36

Widzisz... Ona cię uwiodła. Kiedy tylko zobaczyła, że jej się udało to straciła zainteresowanie dalszym uwodzeniem ciebie. Raczej nic tu nie naprawisz. Po prostu urwij się ze smyczy i biegaj wolno Wink

Dreadnought
Portret użytkownika Dreadnought
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: -

Dołączył: 2010-07-15
Punkty pomocy: 321

"Spaliłem się trochę w jej obecności, nie byłem taki rozgadany i zabawny podczas naszej rozmowy jak na gadu gadu"

masz ci los więcej gg i nk trzeba używać znacznie więcej...
spotkanie było rozczarowała się dziewczyna jesteś wg jej frajerem.. ja bym odpuścił z tego względu że ci będzie ciężko odbudować jej zainteresowanie ale jeśli jesteś bardzo uparty to nie pisz do niej nic tylko gdy ją spotkasz wymień parę zdań walnij jakimś negiem na odchodne powiedz ze ci sie śpieszy bo jesteś umówiony a zresztą poczytaj lewą Wink

" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "

Szlachcic
Portret użytkownika Szlachcic
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2010-10-30
Punkty pomocy: 14

Alcik ta sytuacja była we wrześniu czyli 8 miesięcy temu, i jak sam widzisz dalej mi zależy - to świadczy o mojej upartości, z nią nie mam kontaktu teraz i na razie stoję w miejscu.

Szlachcic
Portret użytkownika Szlachcic
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2010-10-30
Punkty pomocy: 14

Przestań chłopie ! Nie ma rzeczy niemożliwych, nawet najbardziej krętą drogą możemy dojść do celu. Trochę narozrabiałem ale wierzę, że mogę to naprawić, także jeszcze nie do końca "pozamiatane" liczę że znajdzie się ktoś taki kto będzie w stanie mi pomóc jak tą dziewczynę ogarnąć.

Dreadnought
Portret użytkownika Dreadnought
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: -

Dołączył: 2010-07-15
Punkty pomocy: 321

a bo się pewnie zakochałeś i dlatego Laughing out loud jest tyle innych pięknych kobiet..

" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "

wacek
Portret użytkownika wacek
Nieobecny
Inżynier podrywu
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-24
Punkty pomocy: 36

Człowieku to nie znaczy, że jesteś uparty tylko, że cię uwiodła. Zrobiła to specjalnie i z premedytacją. Ona jest teraz głucha na to co do niej mówisz. Najbardziej ją zaboli jak piesek urwie się ze smyczy. Wtedy zobacz jak się zachowa. Jeśli coś zrobi to masz szansę jeśli nic nie zrobi to po prostu ma cię w dupie i musisz ją olać bo nic dobrego z tego nie wyniknie.

Szlachcic
Portret użytkownika Szlachcic
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2010-10-30
Punkty pomocy: 14

Wacek ale słuchaj ja nie mam szansy jej olać bo chodzi do innej szkoły z dala od mojego osiedla, nie spotykam jej na ulicy ani nie pisze do mnie ani ja do niej na komunikatorach. Ja rozumiem że mam na nią zlewać jak by był jakiś kontakt. Szansa na spotkanie z nią będzie najbardziej prawdopodobna na basenie w naszym mieście bo co roku jest w wakacje tam codziennie (podobnie jak ja) i jak ją spotkam tamże i spotkam to jak mam z nią rozmawiać ?

wacek
Portret użytkownika wacek
Nieobecny
Inżynier podrywu
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-24
Punkty pomocy: 36

Ajj... Nie rozmawiaj z nią. Dlaczego ty masz być miły skoro ona nie jest? Też kiedyś myślałem, że się da. Że jakoś można to naprawić. Otóż kurwa się nie da. Nie da się iść do niej i pogadać tak, żeby ona zechciała zmienić swój stosunek do ciebie. Jedynym wyjściem jest pokazanie jej, że jesteś zajebisty a to co było między wami to jedynie chwila twojej słabości, która nigdy się nie powtórzy. Jak będziesz się starał i przejmował tą sprawą to ona cię zniszczy psychicznie. Zakarbuj sobie to, że to jest SUKA. One takie są. Weź na tapetę takiego psa i takiego pana. Pies przybiega ucieszony do swojego pana a pan go szmatą w ryj. Pies zasmucony myśli 'no ale co ja ci zrobiłem' a pan z uśmiechem na twarzy znów jeb psa w pysk mokrą szmatą. Pies dalej nie wie o co chodzi. Myśli sobie 'przecież ja tylko chciałem być miły...' a pan go jeszcze raz jeb szmatą - ot tak dla zabawy. Pies ucieka z podkulonym ogonem ale na drugi dzień znów wraca. A pan go znów jebnie szmatą. I za dwa, trzy i cztery dni będzie to samo. Pan będzie bił mocniej i mocniej. Dlaczego? Bo to zabawne. Jak pies nie ucieknie to pan go zapierdoli na śmierć dla zabawy. Uwierz mi. Duża część kobiet właśnie taka jest. Zniszczą cię tylko dlatego, że mogą. Z doświadczenia wiem, że nie warto. Nawet jak ją spotkasz to nie wdawaj się z rozmowę.

Prefekt
Portret użytkownika Prefekt
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 25
Miejscowość: Radom

Dołączył: 2011-01-01
Punkty pomocy: 40

Niedawno odpisałem w podobnym temacie więc praktycznie wkleje tamtą wypowiedź tutaj. Teraz jesteś w niej kompletnie zauroczony, wyolbrzymiasz jej zalety, zapominasz o wadach i mnóstwo innych złych rzeczy więc:

1. Przeczytaj uważnie lewą stronę.
2. Zacznij pracować nad sobą, znajdź ciekawe hobby, ćwicz mowę ciała, afirmuj się.
3. Zacznij poznawać nowe dziewczyny - zwyczajna rozmowa, uśmiech, kino, budowanie raportu. Poznawaj, poznawaj i jeszcze raz poznawaj.
4. Po miesiącu ciągłego poznawania nowych dziewczyn Twoja pewność siebie i mnóstwo innych pozytywnych rzeczy drastycznie wzrośnie, a Ty będziesz o wiele szczęśliwszy. Przez ten miesiąc subtelnie ją olej, a jak ogólnie nie macie kontaktu to po prostu w ogóle go z nią nie nawiązuj. Opowieści o Twoich wyczynach, o tym że jesteś szczęśliwy, że jesteś coraz lepszy w jakimś hobby itp będą roznosić się wśród znajomych, a w tym i do tej dziewczyny. To sprawi że zacznie być Tobą znów zainteresowana. Jednak musisz pamiętać o swoich błędach i nie popełnić ich znowu czyli np pamiętaj że dziewczyny znacznie lepiej podrywają nas niż my podrywamy je więc poczuj się w końcu nagrodą, wartościowym facetem i nie daj się znowu zrobić w bambuko. Jak znowu zacznie do Ciebie pisać itp, subtelnie ją olewaj czyli odpowiedz/odpisz w miare normalnie ale za chwilę wymyśl jakąś wymówkę (a jak będziesz miał ciekawe życie i mnóstwo zajęć to nawet nie będziesz musiał jej wymyślać) że musisz już iść i see ya. Ona będzie coraz bardziej nachalna itp a Ty poczujesz w sobie moc. Jeśli do tego momentu pracowałeś nad sobą i poznawałeś nowe dziewczyny to prawdopodobnie już będziesz miał ją gdzieś ale jeśli nadal będziesz chciał ją ogarnąć (tyle że Ty już będziesz wtedy panem i władcą i nie zauroczysz się w niej znowu po uszy po jej pierwszym sygnale zainteresowania...) i poczujesz się na siłach że już Ci tak na niej nie zależy, że będziesz biegał za nią jak piesek, to zagadaj do niej (na realu! a nie jakieś gg) weź numer, odczekaj 2-3 dni i zadzwoń, umów się na spotkanie, a na nim już wiesz co robić - dużo kina, raport, dążenie do KC i sexu...

Te punkty masz wypełnić TYLKO I WYŁĄCZNIE W TEJ KOLEJNOŚCI. Powodzenia i podziękujesz mi za miesiąc.