Witam,
To mój pierwszy wpis, choć śledzę tą stronę już od jakiegoś czasu. Czytam tutejsze blogi, wpisy na forum, choć to raczej rzadziej, przeczytałem parę książek poleconych przez tą stronę no i w końcu postanowiłem coś napisać. Nie będę wymieniać tu żadnych imion, nicków z forum z wiadomych względów. To jedziemy...
Po przeczytaniu tej strony od raz zacząłem od zmian w mowie ciała i nie mogłem uwierzyć jakie dało to efekty, kobiety spoglądały na mnie, odwzajemniając uśmiech, itd. Z kumplem, który polecił mi tą stronę, poszedłem kiedyś na miasto. Szliśmy do centrum handlowego, w drodze miałem za zadanie popytać o godzinę, zaczepiłem tylko kilka kobiet, nie było więcej okazji. Przy pierwszym podejściu byłem spękany, czułem jak drży mi głos, zapytałem o godzinę, podziękowałem i wio. Idąc dalej pomyślałem, kurde to nie jest takie trudne, tak więc później było luźniej. Będąc w centrum handlowym nie znaleźliśmy żadnego targetu, była wczesna godzina, więc w zasadzie nic, aż do naszego pożegnania, zostałem więc sam, poszedłem do empiku. Zauważyłem fajną brunetkę, może z HB6, ogólnie ładna lecz wysoka, wole niskie, ale postanowiłem podejść. Poprosiłem, by doradziła mi jakiś prezent dla siostry, trochę porozmawiałem i czując, że się rumienię i zaczyna drżeć mi głos wycofałem się (standardowo "już ta godzina?! muszę lecieć miło było"). Numeru nie wziąłem, nawet nie chciałem.
Na kolejny wypad wyciągnął mnie też ten sam kumpel. Miałem excusy, bo zamierzał iść do klubu, a nie przepadam za nimi, a może były inne powody... Nie będę opisywać akcji w tych klubach, były w zasadzie dwie, nic ciekawego, co utwardziło mnie tylko w przekonaniu, że nie lubię chodzić do klubów.
Dobra, chcę przejść teraz do głównego wątku, otóż pewnego dnia napisała do mnie koleżanka, w zasadzie to była dziewczyna mojego kumpla i tylko dzięki temu się poznaliśmy, często się spotykaliśmy i piliśmy wódkę, ale zawsze z tym kumplem. Nazwijmy go A (nie od imienia), opisywaną dziewczynę będę nazywać B (też nie od imienia). Tak więc na tych spotkaniach fajnie mi się z nią rozmawiało, jeszcze zanim poznałem tą stronę. Trochę zboczyłem więc powrócę do wątku, napisała do mnie z zapytaniem czy bym nie chciał się spotkać. Trochę mnie to zaskoczyło, ale zgodziłem się. Na pierwszym spotkaniu było fajnie, negi, kino, ogólnie byłem z siebie dumny, że nie walnąłem czegoś głupiego. Drugie spotkanie przebiegło podobnie. Na trzecim w pewnym momencie zapytałem "jak ocenia swoje pocałunki w skali od 1 do 10" odpowiedziała "10,5" no to "no to przekonajmy się" i pierwsza próba, usłyszałem "Twist, nie." i odwróciła się to pocałowałem ją w policzek i powiedziałem, że "z tym 10,5 to musiała być ściema. Pewnie nawet 3 bym Ci nie dał". Przemilczała to. O dziwo nie zrobiło się niezręcznie. Prowadziłem rozmowę jakby nigdy nic. Spotkaniem zakończyło się delikatnym pocałunkiem w usta. Kolejne spotkanie zakończyło się już gorącym kissem. Następnie spotkaliśmy się u mnie w domu. Sama to zaproponowała. Robiłem jej obiecany kiedyś masaż, odwzajemniła się. Spotkanie zakończyło się już zajebistym kissem. Na kolejnym spotkaniu była już o wiele chłodniejsza. Na kolejnym tak samo. Napisała mi nawet kiedyś sms-a, w odpowiedzi na mojego, gdzie coś tam pisałem, że ją przytulę czy coś, że "Przytulić będziesz mnie mógł, ale nic więcej". Na wczorajszym spotkaniu nie było nic, tylko lekkie kino, dlatego, że to ja nie chciałem. Po prostu wkurza mnie. Ogólnie sytuacja wygląda tak, że ten jej chłopak, A, ją zdradził z byłą i ona o tym wie. Więc nie rozumiem jej za bardzo. Jest w związku, w którym on ją zdradza i ona go. Zajebisty, nie? Nie wiem czy jej to powiedzieć, może nie takimi samymi słowami, ale ogólnie, żeby to przemyślała, że uważam, że gdy ktoś kogoś zdradził to zrobi to znowu, a jeśli zdarzy się, że przed śmiercią tego nie zrobi, to umarł przedwcześnie. Nie wiem czy napomnąć o tym czy lepiej zachować dla siebie. A, i na pytania "Czego od niej oczekujesz" odpowiadam 'już sam, kurwa nie wiem'. Strasznie mnie jara, ale wkurza mnie swoim zachowaniem. Pytałem się wczoraj czego ode mnie oczekuje to powiedziała "Niczego" a na pytanie kim dla niej jestem odpowiedziała "Bardzo... ale to bardzo dobrym kolegą". Liczę, że pomożecie mi z tego wybrnąć. Piszę tak, ale nie wiem czego od Was oczekuję. Może po prostu rady w stylu "olej ją" itd. Pewnie doradzicie mi żebym miał na nią wyjebane i szukał innych, tak więc jutro idę na daygame, zobaczymy co z tego wyniknie... Dochodzę do wniosku, że jestem dziwny, poprosiłem Was o radę, po czym sam sobie jej udzieliłem. No trudno. Nie jestem dobry w pisaniu blogów i sms, za dużo czasu na zastanowienie się, co jak widać przekłada się na ilość wstukiwanego tekstu. Nie wiem czy ktokolwiek dotrwa do końca, jeśli tak to gratuluję. Obiecuję, że kolejne blogi będą krótsze, będę je pisać regularnie. W końcu koniec. Chciałbym pozdrowić wszystkich na tym forum i dziękuję za wszystkie rady, krytykę itd.
Pozdrawiam, Twist.
Odpowiedzi
Moim zdaniem niepotrzebnie
śr., 2011-04-20 20:33 — hondavtrspMoim zdaniem niepotrzebnie pytales kim dla niej jestes ;p , "Napisała mi nawet kiedyś sms-a, w odpowiedzi na mojego, gdzie coś tam pisałem, że ją przytulę czy coś, że "Przytulić będziesz mnie mógł, ale nic więcej" laska Ci robi P&P- przytulic mozesz ale nic wiecej hahah, jesli laska jest normalna to nie wroci do typa - jak wroci to ja olej inne tez maja ,
poozdro !
tak mi to wyglądało na p&p,
śr., 2011-04-20 20:53 — Twisttak mi to wyglądało na p&p, tylko nie wiem za bardzo jak na to zareagować. Od tamtego czasu stałem się o wiele chłodniejszy, nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem.
Dobrze Na fochy zgadzać się
śr., 2011-04-20 21:28 — OnFocusDobrze

Na fochy zgadzać się nie wolno. Rób to samo - chłodnik, zarywaj do innych. Jak w końcu będzie miała coś przeciwko, to zawsze możesz powołać się na jej słowa (te że jesteś tylko kolegą). Generalnie im mniej Ci będzie zależało, tym bardziej będzie zależało jej
Na początek brawo za
śr., 2011-04-20 23:26 — PrefektNa początek brawo za przełamanie się w podrywaniu, witamy pośród żywych bla bla. Co do porad innych użytkowników: jest coraz więcej nowych którzy doradzają kompletny bełkot więc słuchaj się głównie siebie, analizuj wszelkie porady ale tak na prawdę w miarę trafne są tylko tych starych, doświadczonych użytkowników. Masz potencjał, myślę że będą z Ciebie ludzie.
Co do tej dupy. Wszystko nawet nieźle Ci szło dopóki nie zaczęła Ci walić push and pulla. Trochę się zdziwiłem że od razu tego nie wyczułeś ale skumałem że jeszcze musisz trochę popracować nad swoim inner game - pewność siebie, to Ty jesteś nagrodą, ciekawe życie itp.
"Na kolejnym spotkaniu była już o wiele chłodniejsza. Na kolejnym tak samo." - I pewnie to Ty zaproponowałeś kolejne spotkanie mimo że na poprzednim zachowywała się jak suka. Trochę szacunku dla swojego czasu. Pogrywa sobie itp? Jebać ją, zobaczymy co zrobi jak ją oleje. Jak na tym się skończy to spoko, wiem że nic by z tego i tak nie wyszło, mam mnóstwo innych ciekawych koleżanek
"Napisała mi nawet kiedyś sms-a, w odpowiedzi na mojego, gdzie coś tam pisałem, że ją przytulę czy coś" - czym sobie zasłużyła na Twoje przytulenie bo nie rozumiem? Tym że była zimną suką?
Rada jest prosta. Pracuj nad sobą bo masz tu praktycznie pierwszy poważniejszy target i już tracisz głowę. Poznawaj nowe i zobaczysz jak szybko przestaniesz o niej myśleć, a olewanie jej będzie już szczere i prawdziwe - wtedy właśnie przyniesie efekt ale Tobie to już będzie wisiało bo poznasz mnóstwo innych fajnych dziewczyn. Co najwyżej ją pukniesz dla przyjemności chociaż to trochę nieładne więc najlepiej będzie jak wtedy o niej zapomnisz
Powodzenia.
Moim zdaniem to jest
czw., 2011-04-21 17:12 — PuC3KMoim zdaniem to jest push&pull jak nic. W momencie gdy poczuła, że ma nad Tobą kontrolę próbuje zrobić z Ciebie pieska. Większość facetów łapie się w tą pułapkę i biega za taką princessą przepraszając i dopytując się ocb. Co do Twojej ewentualnej reakcji na takie zachowanie są 2 opcje
)
1. Olać jej fochy i zmiany nastrojów (w końcu to jej sprawa
2. Zwrócić jej uwagę że nie życzysz sobie takiego zachowania, jeśli sama nie wie czego chce to niech nad tym pomyśli bo nie oczekujesz od niej koleżeństwa tylko czegoś więcej
Kolejnym elementem moim zdaniem nie do końca właściwym jest pytanie kim dla ciebie jestem, które jej zadałeś. Zaramowała Cię w kategori "bardzo dobry przyjaciel". Powinieneś odbić ten ST i narzucić jej swoją