Mam zgryz z pewną laską. Poznałem ją nie tak dawno i spotkaliśmy się raptem ze 3 razy. Trochę pisaliśmy w międzyczasie, takie tam.
Problem w tym, że trochę ciężko mi ją rozgryźć. Mianowicie - przez ten czas, kiedy umawialiśmy się na spotkania dosyć często w ostatniej chwili lubiła wysłać smsa, żeby przełożyć spotkanie, bo ma zły humor, albo nie najlepiej się czuje (pytała wtedy czy aby nie jestem za to zły na nią). Zazwyczaj podawałem nowy termin, czasem znów w ostatniej chwili przesuwała, strasznie przepraszając (nie chciałbym też zbyt często wychodzić z propozycjami, żeby nie wyjść na needy). Ostatnio w zamian za to zaproponowała postawić mi wjazd do kina, propozycja dobra, to się zgodziłem. Na smsy z odp od niej też muszę trochę poczekać. Podczas jednego spotkania powiedziała mi, że mnie lubi, bo jestem taki fajny głupek (z resztą często jak coś zrobię to mówi: "głupek"; obawiam się tylko, żeby nie wyjść na zbytniego pajaca). Z kolei podczas samych spotkań jakby nie bardzo czuję indykatory zainteresowania z jej strony. Z niektórymi to po prostu czuć, że czekają tylko, aby się na nie rzucić, z tą tego nie czuję.
W ogólności - nie chciałbym zostać wepchnięty w ramę koleżanki z fiutkiem, ale żeby z tego coś więcej wyszło, bo laska bardzo mi się podoba i jest niegłupia.
Dlatego też kieruję pytania z prośbą o poradę do weteranów i adeptów sztuki podrywu:
Co sądzicie o tej sytuacji (i konkretnie o tej lasce)?
Jakie radzilibyście podjąć działania, aby były skuteczne?
dawno tego nie pisalem, ani dawno tez nie widzialem, nie moge sie powstrzymac i nic lepiej tu nie pasuje. panie i panowie, jedyna, niepowtarzalna i najbardziej pasujaca rada to 'problemu' wspomnianego powyzej jest...... ------- chlodnik
Zatem zacznę chłodzić
Dzięki za odp.