Czesc
Troche dziwny temat zakladam i moze tu nie zabardzo pasuje ale nie mialem gdzie indziej go zamiescic .
Chodzi o to , ze poznalem fajna dziewczyne w pracy . Pracujemy w jednej firmie lecz w innych godzinach . Widujemy sie w pracy trzy razy w tygodniu , kiedy to ja koncze prace a ona zaczyna . Spotkalem sie z nia takze poza praca pare razy bylo fajnie przytulanie i kc
.
Po pracy kiedy to sie mijamy ja czekam w takim umowionym miejscu i ona tam przychodzi chwilke pogadac . Na poczatku bylo milo do poki znajomi tego nie dostrzegli i teraz czesto jak przechodza to rzucaja spojrzenia , usmiechaja sie pod nosem a wczoraj jedna z kolezanek to nawet podeszla blizej udajac , ze cos tam robi a tak naprawde zeby posluchac o czym mowimy .
Mi to wisi , nie mam z tym problemu ale widze , ze ja to zawstydza , ogolnie jest troche wstydliwa osoba .Czesto ma w takich sytuacjach rumience , rozmowa przestaje sie klejic a ona po chwili mowi , ze musi isc .
Macie jakies rady ? Moze pogadac z nia i powiedziec zeby spotykac sie tylko poza praca ? Albo moze nic nie zmieniac ?
Pozdrw 
Poprostu nie wspominac jej o tym i ograniczyc kontakt w pracy ?
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
Dzieki Gen oto mi wlasnie chodzilo , tez mam podobne zdanie na ten temat. Taka jest kolej rzeczy i nie ma sie co szarpac.
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.