Elo, jestem Macias, chciałbym wam się podzielić moją historią i przede wszystkim poradzić się.
Otóż zainspirowała mnie pewna dziewczyna o imieniu Ala. Sytuacja jest o tyle niecodzienna, że poznaliśmy się 6 lat temu, ona do mnie bajerowała i tego nie ukrywa do dziś, miałem wtedy stałą dziewczynę i pomimo, że mnie trochę interesowała, to ją w efekcie końcowym zlałem.
Przez ponad 4 lata nie utrzymywaliśmy kontaktu, aż w końcu tak się nam życie ułożyło, że od 6 miesięcy widujemy się prawie codziennie.
Na początku żadne z nas nie przejawiało wielkich zainteresowań, zwykli starzy znajomi, cześć i na razie, aż jakoś tak wyszło, że się do siebie zbliżyliśmy, bardzo wiele rozmów, wspólnych żartów i przerodziło się to wszystko w flirt. I tak wszystko fajnie się układało, aż umówiliśmy się na kino, specjalnie zrobiłem to z dużym wyprzedzeniem, żeby każdemu pasowało.
Na dzień przed napisała, że zapomniała o tym, że obiecała jechać z siostrą na egzamin z prawa jazdy. WTF? Wkurzyłem się i dałem jej do zrozumienia, że takie coś mi nie odpowiada.
Jakoś tak wyszło, że poszliśmy do mojego kuzyna na domówkę, kiedy byliśmy sami chciałem ją pocałować, powiedziała:
Co ty robisz?
"Chcę Cie pocałować"-odpowiedziałem pewny siebie
śmiejąc się powiedziała, "Nie to za szybko, co Ty myślisz, że to jest tak łatwo?
odpowiedziałem: "No!",
"Nie, to trzeba wyczuć moment ble ble ble".
Miałem ochotę się z nią kochać, ale po tym jak się zachowała, pomyślałem, okey, nie chcę to nie, pewnie chcę mi pokazać, że nie jest taka łatwa. Poleżeliśmy sobie razem, porozmawialiśmy i tyle. Buziak w polik i wróciliśmy do imprezowiczów.
Pomimo, że nie jest to miss Świata i ma wiele mankamentów, ale poznałem ją na tyle dobrze, że wiem iż jest to dziewczyna w którą warto zainwestować, ze względu na super charakter.
I teraz gdzie tu problem, problem tkwi w tym, że ona ma bardzo wielu kolegów i czasem mam wrażenie, że zamiast mnie traktować jak przyszłego zajebistego kochanka, robi się ze mnie bardzo dobry kolega, z którym fajnie porozmawiać i się spotkać, fajnie gdzieś wyskoczyć. Po czym to wnioskuje? Piszę do mnie często, ale wita się: Siemanko, cześć ziomek etc. A ja nie chcę być jej kumplem i jej to powiedziałem.
Jestem przekonany, że z niej może być fajny materiał na przyszłą żonę, ale nie wiem za bardzo co teraz robić. Stawiać wszystko na jedną kartę, dać jej do zrozumienia, że nie chcę być jej kolegą, ale kochankiem? Czy może jeszcze coś innego. Czy po prostu zlać, zapomnieć i zabrać się za inne. - nie przyszło by mi to łatwo
Tyle osób to przeczytało i nikt, nic nie jest w stanie napisać?:>
Chłopaku, przecież nie powiedziała Ci przy próbie pocałunku sakramentalnych słów ,,zostańmy przyjaciółmi".
Nie chciała wyjść na łatwą, one już tak mają
Rob dalej to co robiłeś, uśmiechy flirt itp. a w międzyczasie zajmij się swoim życiem, innymi kobietami, a nie tylko myśleniem o niej.
Nie dawaj jej żadnych wyborów, nie stawiaj ultimatum- baw się dobrze.
nie zachowuj się tak, żeby mogła Cię traktować jak kolegę, dąż do kc no i przede wszystkim porzuć komunikację przez internet, bo to nie dość, że nic nie wnosi to jeszcze wszystko psuje.
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
dzięki Starzy
W sumie potwierdziliście tylko to, do czego byłem już przekonany. I tego mi było trzeba!
Z własnego doświadczenia wiem, że zastanów się nad tą "przyszłą żoną" , spójrz w głąb siebie czy nie za bardzo Ją tłumaczysz w pewnych kwestiach. Uważam zresztą, że jak chodzi o przyszłą żonę to powinna być dla Ciebie zdecydowanie atrakcyjna byś nie musiał oszukiwać siebie, że Ci się podoba(nadrabiając tylko charakterem) a do tego jej mówiąc jaka jest zajebista, myśląc w sercu ehhhh... Przerabiałem to trzykrotnie
spoglądam w głąb siebie i myślę na chłodno dosyć często, siedzi mi to w głowie. Jest dla mnie bardzo atrakcyjną kobietą, świetna figura, jedynie piersi mogła by mieć trochę większe
Miałem w życiu wiele związków i nie jest to pierwszy lepszy myk. Umówiłem się z nią przedwczoraj ponownie, dosyć spontanicznie,za 10 minut się widzimy nad jeziorem, spędziliśmy ze sobą kilka godzin i rozmawialiśmy o wszystkim, leciały też podteksty seksualne z obu stron, ale cały czas kończy się buziakiem w policzek
Zobaczymy co życie i my pokażemy
Ja jestem cierpliwy, będę próbował
Stopniowo chcę zlizać się do KC, zobaczymy.
Witam. Jestem tu nowy i jeszcze nie umiem założyć nowego tematu i napisze tu delemat który posiadam.
Więc: zapoznałem na jesień fajną diewczynę flirtowałem z nią troche i się spytałem czy będzie ze mnią odmówiła, odmówiła to odmówiła nie przejmowałem się tym. Potem jeszcze byłem na tych samych imprezach okolicznościowych co ona ( imprez było 3 ). Bawiłem się z nią tańczyłem dosyć blisko byliśmy złączeni przy tych tańcach, tańczyłem z nią dosyć często, nie stawiała oporu jak ją trzymałem za biodro czy jak jej jezdziłem ręką po plecach. Ostatna prywatka była dość mała cały wieczur przesiedziałem koło niej i oczywiście przetańczyłem wszystko był okej!
Aż teraz się dowiaduje od rodziców że jesteśmy proszeni na weseli i jak się okazało że Ona na to samo wesele jest proszona ( to pasuje ).
I moje pytanie brzmi jakie ruchy mam wykonać pod jej względem żeby ją zdobyć?????? Prosze o pomoc, rady.
"Witam. Jestem tu nowy i jeszcze nie umiem założyć nowego tematu i napisze tu delemat który posiadam.
Więc: zapoznałem na jesień fajną diewczynę flirtowałem z nią troche i się spytałem czy będzie ze mnią odmówiła, odmówiła to odmówiła nie przejmowałem się tym. Potem jeszcze byłem na tych samych imprezach okolicznościowych co ona ( imprez było 3 ). Bawiłem się z nią tańczyłem dosyć blisko byliśmy złączeni przy tych tańcach, tańczyłem z nią dosyć często, nie stawiała oporu jak ją trzymałem za biodro czy jak jej jezdziłem ręką po plecach. Ostatna prywatka była dość mała cały wieczur przesiedziałem koło niej i oczywiście przetańczyłem wszystko był okej!
Aż teraz się dowiaduje od rodziców że jesteśmy proszeni na weseli i jak się okazało że Ona na to samo wesele jest proszona ( to pasuje ).
I moje pytanie brzmi jakie ruchy mam wykonać pod jej względem żeby ją zdobyć?????? Prosze o pomoc, rady.
"
skoro nie potrafisz założyć wątku na stronie to i dziewczyny nie poderwiesz. Stary powiem Ci jedno - IDZIESZ NA ŁATWIZNĘ PRZEZ ŻYCIE!