Jakiś czas temu po pijaku na imprezie strzeliłem sobie fote z HB.
Tydzień później okazało się, że jest to była dziewczyna mojego kolegi.
Za sprawą faktu iż dziewcze nosi znamiona używalności przez dobrego kolegę, porzuciłem temat pomimo tego, że kolega nie ma nic przeciwko... Ba! poleca nawet jakość użytkową targetu.
Jakiś czas później (3 tygodnie temu) jedna z koleżanek obiektu, poinformowała mnie że spodobałem się jej znajomej.
Odparłem że, skoro tak, to niech się do mnie odezwie gdyż, nie kojarzę wszystkich twarzy i nie wiem dokładnie która to jej znajoma.
Na efekt trzeba było czekać 2 tygodnie, kontakt z jej strony : "Gracie w tą sobotę ??"
Temat w nieco żałosny sposób z mojej strony... :/ ale podchwycony i kontynuowany.
Rzeczona sobota (wczoraj) skomplikowała (a może nie ?) trochę status postępu znajomości ze względu na nie zapowiedziane zjawienie się targetu nr. 2 oraz starszej atrakcyjnej koleżanki... ;D
Wydaje mi się, że po części zadziałały na moją korzyść poprzez nieustanne rzucanie uśmiechów, wyciąganie na parkiet i zagadywanie, aczkolwiek nie jestem co do tego przekonany.
Od samego początku wieczoru skupiałem się tylko na targecie nr. 1.
Pierwsza podeszła by ze mną zagadać i spytała dlaczego tak bardzo chciałem ją poznać... Dość długi okres czasu minął od moich ostatnich doświadczeń z gierkami, więc wymijająco odpowiedziałem, że : "nie wiem... tak jakoś wyszło, ale przecież fajnie jest poznawać nowych ciekawych ludzi..."
Chwila rozmowy potoczyła temat na egzaminy prawa jazdy, któregoż to owy target dzień wcześniej nie zdał.
Drążenie tematu doprowadziło do ujawnienia pociągu do szybkiej jazdy... 
W związku z powyższym zaproponowałem by za 2 tygodnie wybrać się na tor kartingowy (Ponoć emocje zbliżają ?) Odpowiedź na propozycję oczywiście była pozytywna.
Po chwili wstała i stwierdziła, że musi lecieć do znajomych ale jeszcze przyjdzie porozmawiać.
W między czasie zająłem się swoimi obowiązkami i w/w starszą koleżanką.
Gdy przyszła po raz drugi, trochę ją pozaczepiałem delikatnym targaniem fryzury itp. objęła mnie jak do pocałunku, ale pamiętając o tym, że czuje sie skrzywdzona przez mojego kolegę przytuliłem ją tylko na moment do siebie.
Chciała żebym puścił jej jakiś tam utwór, więc ogólnikowo wyjaśniłem jej jak wygląda obsługa konsoli, spontanicznie założyłem jej słuchawki na głowę i oddaliłem się kilka metrów dalej... Mimo delikatnej paniki poradziła sobie 
Później zauważyłem że jakiś typek z jej znajomych chyba coś do niej kombinuje, olałem sprawę, lecz po jakimś czasie zniknęli mi z pola widzenia... ;/
Wychodząc z klubu natknąłem się na nich na schodach. rozmawiali, sądząc po jej minie na średnio przyjemny temat.
Mijając ich, wstała podeszła do mnie pytając dlaczego już wychodzę.
Powiedziałem, że miałem zły tydzień, że zrobiło się małe zamieszanie i nie chcę się z nikim pokłócić, dlatego idę do domu.
Powiedziała że ok, rozumie, i że będziemy w kontakcie.
Na marginesie, dziewczyna jest szalenie elokwentna i inteligentna, więc nie ukrywam że chciałbym pociągnąć tę znajomość w pozytywnym kierunku, ale przydałaby się opinia osób trzecich na temat moich działań... Tak więc komentujcie, radźcie, krytykujcie etc. 
Nie za bardzo wiem czego oczekujesz. Chcesz kontynuować znajomość to po prostu to zrób. Chyba, że potrzebujesz oficjalnego pozwolenia od admina www.podrywaj.org
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Wiecie, jestem w epicentrum zdarzenia, więc nie patrzę na to wszystko do końca obiektywnie, dlatego chciałbym się dowiedzieć czy działam w odpowiedni sposób
Dziewczyna daje ci zielone światło, kumplem też ci dał, inni też ci dadzą pole do działania ... a ty chcesz czekać? Ja się pytam po co?
Idzie ci nieźle z tą dziewczyną, możesz dzięki niej zdobyć trochę doświadczenia także działaj i wykazuj się zanim nie jest za późno.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Nie tyle czekać, co działać świadomie i bez klapek na oczach co by w gówno sie nie wjebać
poprzedni target do teraz nie może się odkleić... :/
Mimo wszystko dzięki za odp.
Temat do zamknięcia.