Witam chce się poradzić doświadczonych użytkowników. Mój kolega poprosił o rade. Dużo o tym myślałem, ale chce uslyszeć wasze zdanie. Do rzeczy :
Mój kumpel jest dziewczyna od chyba 2 lat. Są zżyci, dogadują się. Ona ma ostry charakter, on bardziej uległy, ale nie daje jej się. Ona jest bardzo troskliwa, martwi sie o niego i o jego problemy często bardziej niz o swoje.
Problem polega na tym ze ona zawsze była nerwowa od jakiegoś roku pod wplywem nerwów mówi rożne rzeczy do mojego kolegi. Ostanio zaczęła wpadać w szaly, tupie, krzyczy,nawet chyba go uderzyła kilka razy, wyzywa go od szmat, chuji i co jej ylko na język siadzie. Wyrzuca mu zawsze jego wady i błędy z przeszłości. Gość nie wie jak sie ma zachować, stara sie ją przytulic, albo uspokoić, ale to często kończy sie w stylu "nie doykaj mnie kutasie bo sie ciebie brzydzę i cie nienawidzę" wiec zostawia ja i odchodzi . Później słyszy ze zawsze ja zostawia sama gdy ona potrzebuje go . Byłem ostatnio świadkiem takiej akcji nie polecam !!
Zauważyłem ze ona bardzo domaga sie bycia najważniejsza i ogólnie naj naj . Nawet nie domaga co zmusza do tego.
I podobno od tego zaczynają się kłótnie. Np ostatnio otworzył szybę w samochodzie bo było bardzo gorąca, a ona ze zawsze tylko on sie liczy i ze jej zimno i dalej to juz poszlo tak jak wyżej..
Nieraz np robi jej coś do jedzenia i nieposmakuje jej cherbata wiec zaczyna sie "kurwa nawet mi herbaty nie mozesz dobrej zrobić!! Wiesz ze lubie z lyżeczki!! Specjalnie to zrobiłeś ! Ty taki ty sraki !!
Ogólnie gdy by nie to ze byłem świadkiem takiej akcji o nigdy bym nawet nie przypuszczał ze tak może być . Wyglądają na szczęśliwych. Ona widać ze go kocha. On ja tez . Może faktycznie troszkę ja zaniedbuje ale no bez jaj.
"Ostanio zaczęła wpadać w szaly, tupie, krzyczy,nawet chyba go uderzyła kilka razy, wyzywa go od szmat, chuji i co jej ylko na język siadzie. Wyrzuca mu zawsze jego wady i błędy z przeszłości."
Też tak miałem. Daje sobie kutasa uciąć, że ona nie ma ojca, albo ma ojca, ale on ma inną niż jej matka, albo ojciec jest za granicą. W każdym razie wychowana przez matkę.
Na bank nie ma ojca. Dlatego jest taka jebnięta.
Opis jest mi bardzo znajomy (5 poprzednich nie miało tatusia). Ja bym spierdalał.
Teraz już się nie biorę za takie bez ojca.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
A ja bylem w zwiazku z dziewczyna, ktora ojciec w dziecinstwie napierdalal ile wlezie, co krytycznie odbilo sie na jej zdrowiu do konca zycia.
Dziewczyna byla w stu procentach normalna. Moze troche zamknieta w sobie. Mila i troskliwa.
Sam nie mialem ojca i nikogo nie wyzywam, za to, ze zupa byla za slona.
Nie przesadzajmy znowu z ta empatia. Nie zrzucajmy odpowiedzialnosci za takie gowniane zachowanie.
Ja też się wychowałem bez ojca, ale tak posrany nie jestem jak ta panna, więc przyczyny bym szukał gdzie indziej.
W sumie nawet nie wiem co ma posiadanie ojca do normalnego wychowania? Ile dziewczyn ma oboje rodziców a ich mentalność jest na poziomie trzyletniego dziecka.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Szacunek to według mi podsatwa zwjązku nie ma szacunku nie ma zwjązku
„ ŻYJ WOLNY, SILNY, SZCZĘŚLIWY.”
„Amor Vitae nostra lex”
"stara sie ją przytulic, albo uspokoić, ale to często kończy sie w stylu "nie doykaj mnie kutasie bo sie ciebie brzydzę i cie nienawidzę"
Swietne
Ogolnie to mysle, ze powinien czesciej kupowac kwiaty, a jak go wyzywa od hujow to powinien calowac jej stopy.
Ja bym ją wrzucił w komis. Szkoda nerwów.
Nie chciałbym mieć takiej dziewczyny, facet będzie całe życie pod pantoflem. Nie ma swoich zasad, Ona robi z nim co chce. Już dawno bym ją zostawił
saverius co najciekawsze też tak miałem i moja była miała ojczyma: dobry chłop pracowity ale, swego czasu z tego co wiem nigdy jej nie wychowywał i się nie interesował, a ona od dziecka wiedziała że to nie jej ojciec i to samo robiła, więc jednak jest jakaś zależność
mike_
Leć nad wyścigiem i zostaw konkurencję
wdychającą własny kurz
Ojca ma, ale podobno pije za duzo i z takimi samymi tekstami do córki i matki jedzie . Kiedyś wziąłem tą laskę na stronę i dowiedziałem sie ze w domu czuje się niedoceniona, niepotrzebna ( a stara sie) i nie dostaje o co poprosi i to jej mlodszy barat jest pupilkiem. Dodam ze jej starzy pobrali sie w wieku 18 lat z jej powodu Laska ogólnie bardzo fajna i mądra no ale jest to "ale"
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
Więc ma ojca tylko fizycznie, bo jest a tak naprawdę go nie ma, I identyczna sytuacja z tym starszym bratem co u mojej byłej,
Ja bym oddał do komisu z własnego doświadczenia wiem że jeżeli nie zamieszkają razem i czegoś nie zmienią w jej życiu to będzie kaplica i jeszcze gorzej
mike_
Leć nad wyścigiem i zostaw konkurencję
wdychającą własny kurz
Niech rzuca to w cholerę.On nie musi pokutować za jej problemy domowe. Jest jakaś niestabilna emocjonalnie, to wara. Trzeba być empatycznym ale niech nikt nie pasożytuje na kimś..." bo ja w życiu lekko nie miałam". Życie do dupy z taką panną. Ciągła świadomość, że jest dobrze, dobrze, a zaraz coś się spierdoli. E tam. Może są i zżyci, ale co to za zżycie jak to takie zżycie - kłótnie, niesmak, wypominanie sobie, spięcia. Takie trzeba gonić
Tez uwazam ze to wynosi z domu mimo tego ze o jego za to obwinia. Ogólnie sie zajebiscie kochają, Kiedyś na imprezie dostali 3 wpierdole pod rząd od kilkunastu osób, ale dopóki mogli wstac to jedno stanęlo za drugim. Zastanawiam sie czy jest jakas szansa im pomóc oprócz "uciekac"
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
3 wpierdole pod rząd od kilkunastu osób... Nie wiem jak to skomentować. Mogę poradzić temu gościowi, żeby wyszedł jak tamta będzie dostawać szału. Po prostu niech bez słowa wyjdzie i wróci za dwie, trzy godziny. Jak wróci a ona znowu z ryjem na niego to powtórka z rozrywki. Niech idzie do kumpla pograć na konsoli czy coś. Szybko się dziewucha nauczy.
"Ojca ma, ale podobno pije za duzo i z takimi samymi tekstami do córki i matki jedzie . "
Eh... W moim słowniku: "ma ojca" = ma NORMALNEGO OJCA. Tutaj jest to równoznaczne z: "nie ma ojca". Przecież jak tata się wyprowadza do młodszej to nadal ma ojca ;/
Moja teza jest nadal słuszna.
Z laskami bez ojca, nie da się wytrzymać. Tzn, ja nie umiem i nie wstydzę się tego. Mają dla mnie za duże wymagania i oczekiwania.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Jak panna wylewa swoje frustracje wiadrami na kogoś to trzeba to jasno ukrócać. Niby może mieć wyjebane na to, i się wyłączać, ale z tego co sugerujesz to on się jednak trochę przejmuje. Niech ją ostro zjebie i wyznaczy kurwa solidne granice tego co jej wolno. Nie wiem czemu ale wkurwiają mnie takie zachowania. Wiem, że osoby pokrzywdzone przez los nie mają na to wpływu. Ale taka postawa "należy mi się, bo zawsze miałam gorzej" to mnie rozpierdala. To się przerzuca później na dzieci itd. Może i się kochają ale trochę czuć w tym związku toksynę. Musi ją ponownie wychować, nadrobić błędy i zaniedbanie ojca. Jak mu się chce to niech działa. Ale i tak, jak to bywa, nie ma pewności, że takie inwestowanie sił w panienkę po przejściach przyniesie owoce na lata. Życz mu powodzenia
Z tymi pannami bez ojca to faktycznie tak jest, mają coś w deklu bardziej niż inne. Teraz dopiero się nad tym zastanowiłem i już dwie mi do głowy wpadły.
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
Potwierdzam odpowiedzi zaawansowanych panów. Taka była moja była przed związkiem ze mną, sama mi opowiadała w jakie furie wpadała, telefonem napierdalała o ziemie itp. Szkoda zdrowia, czasu i energii...
I tu mamy właśnie świetny przykład, jak ważny jest szacunek w związku i jakie są skutki jego braku...
Mimo tego że są zżyci i dogadują się, mimo tego że się kochają, mimo tego że "ona jest bardzo troskliwa, martwi sie o niego i o jego problemy", bez wzajemnego szacunku taki związek nie ma szczęśliwej przyszłości (jeśli tu możemy mówić o jakiejkolwiek przyszłości).
Jeśli już mamy odczynienia z taką sytuacją, to koniecznie! trzeba wyznaczyć granice, chwycić mocno za ster związku i pokierować go na właściwy kurs.
Tak jak pisał Gen, zjebać taką osobniczkę konkretnie, wyznaczyć zasady i konsekwentnie się ich trzymać.
Piszesz że on jest uległy... musi to jak najszybciej zmienić, bo takie sytuację będą się powtarzać.
Osobiście mnie takie zachowanie, które powtórzyłoby się więcej niż 1 raz, strasznie by wkurwiło, i pewnie zjebałbym ją konkretnie.
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Zjebka musi byc. Musi ja nauczyc ze konstruktywny, spokojny dialog bedzie do czegos prowadził..Ona sie rzuca, zjebka i ewakuacja z miejsca zdarzenia, powrot i jesli sie powtarza to samo a jesli zrozumiala i chce porozmawiac to rozmawiamy..
Z kolei stwierdzenie o laskach bez ojca lub wychowywanych przy malym jego wplywie, zainteresowaniu itd. to prawda..Czesto mamusie wpajaja do glowy: "abys ty nie trafila jak ja".. wrr
two teas to room two
Nie mieści się w mej głowie jak można przytulać i uspakajać osobę, która rzuca w Ciebie chujami, kurwami i każe spierdalać, kiedy przed momentem przynajmniej nie zgwałciłeś zwłok jej matki.
Dzieciństwo, zwłaszcza pijący ojciec, odcisnęło na niej takie piętno, że teraz musi przeżywać te skrajne emocje. Jest do tego Twojego kolesia pewnie strasznie przywiązana, daje wiele świadectw na niewyobrażalną miłość, którą równoważy właśnie takim zachowaniem. Wybucha z błahego powodu, często szukając go na siłę lub nadinterpretowując jego intencje.
Po prostu musi się do czegoś od czasu do czasu przypierdolić i to w taki, skrajnie histeryczny sposób.
Nie widzę tu innej opcji jak bezemocjonalne zgaszenie jej spokojnym tekstem w stylu, że dziękuję, mi już wystarczy i nie będę prowadził rozmowy na tak żenującym poziomie. Jak się uspokoi, niech zadzwoni za kilka dni. Wstać/odejść/wyjść. Na bank pobiegnie za nim i będzie chciała rozmawiać, ewentualnie telefon się rozdzwoni. Oczywiście olać, nie odbierać przez kilka godzin, bo to bez sensu z racji emocjonalnego sztormu, szalejącego w jej głowie.
Gdy się w końcu uda jej skontaktować/przyjedzie, przeprosi, przyzna się do błędu, a przez kilka następnych dni będzie cudowną dziewczyną.
Jeśli kolegę ruszają takie akcje, nie ma sensu z nią się męczyć, bo laska się nie zmieni. Psychoterapia. Można spróbować, ale taki już jej urok..
Miałem dziewczynę 1,5 miecha, która miała ojca pijącego, który zostawił rodzinę. Agresywna w ogólę nie była, natomiast za wszelką cenę chciała zwracać na siebie uwagę, czy to w towarzystwie, czy to maniacząc na fejsie, non stop jakieś przymilanie. Co jeszcze dziwne? Miała 19 lat, byłem bodaj 7 facetem, z którym spała? (nie ma to jak się dowiedzieć po
), na kompie miała folder "ex-boyfriends".
Natknąłem się jednak na tekst "nie rób tak, bo mój ojciec tak robił". Z 2x się zdarzyły, trzeci raz nie zdążyły, bo ją rzuciłem. Kiedy ona zawsze rzucała facetów, byłem pierwszym, który zrobił to jej. Pół roku się zbierała.
"na kompie miała folder "ex-boyfriends" - też mam taki folder ze zdjęciami byłych i dziewczyn z którymi się spotykałem.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
"Ja też się wychowałem bez ojca, ale tak posrany nie jestem jak ta panna, więc przyczyny bym szukał gdzie indziej."
Stanley, kobiety i mężczyźni są różni. Faceci, którzy wyrośli bez ojca zostają seryjnymi uwodzicielami, ja też nigdy nie miałem żadnego wsparcia od ojca i nigdy nie powiedział mi nic miłego, ani niczego mnie nie nauczył.
Laski bez ojca to zupełnie co innego. Brak wzorca mężczyzny działa na nie destrukcyjnie.
Laski bez ojca omijam szerokim łukiem, po ostatniej bez ojca (piątej z rzędu z resztą) nigdy więcej. Ja nie umiem im dogodzić i one mi też.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Seryjny uwodziciel... tak bym o sobie nie powiedział. Bardziej pasowało by do mnie to, że nie czuje więzi z innymi osobami lub miejscami.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Dzieki wszystkim za odpowiedzi . GEN napisał " Im więcej dostają tym więcej chcą" to by się zgadzało :)Jakoś to skrócę i mu przekaże . Mogę sie założyć ze bedzie chciał o nia walczyć ....w sumie to sie okaże
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL