
Witajcie, chciałbym się przywitać z całą społecznością na tej stronie i przedstawić moje poważne pierwsze początki z walką z samym sobą. Otóż do rzeczy od zawsze miałem problemy z rozmową z ludźmi których słabo znam i z tymi których w ogóle nie znam, po prostu jestem a może i byłem wstydliwy i miałem zawsze jakieś wymówki przed podejściem do dziewczyn i to mnie blokowało. Od dziecka słyszę od ludzi ,że mam ładne ciemne oczy i piękne czarne rzęsy, to jest mój atut który dodaje mi bardzo dużo wartościowości mam również wiele pasji. Jakieś 2 lata temu na przerwie w szkole powiedziałem dla jaj ziomkom, że zaczynam karierę podrywacza i wszystkie laski będą moje ( tak dla jaj to powiedziałem) po jakimś czasie nie powodzeń z kobietami stwierdziłem ,że warto było by się za to wziąć na poważnie. W chodziłem na różne strony aż znalazłem tą stronkę przeszedłem do całej teori, kupiłem nawet książkę z tej strony o uwodzeniu. Poszedłem na imprezę i zobaczyłem ,że to faktycznie działa, mową ciała i wskazówkami z tej strony jak i z książki sprawiłem ,że laski chciały ze mną tańczyć i miałem wrażenie ,że byłem w centrum zainteresowania. Jeszcze bardziej się wkręciłem w tematykę uwodzenia. Otóż trochę się zmieniłem, przestałem się krępować np. wysiadając z tramwaju (dziwnie się czułem jak tylko ja wsiadałem na przystanku do tramwaju) przez cały czas jestem wyluzowany idąc po mieście czy jadąc komunikacją miejską, mam lepszy humor, nie przejmuję się już ,że młodo wyglądam, zacząłem się uśmiechać do przypadkowych dziewczyn co najlepsze to mam wrażenie ,że teraz dziewczyny same zwracają na mnie uwagę ostatnio nawet jedna z nich się do mnie uśmiechnęła na przystanku dając mi do zrozumienia ,że jest mną zainteresowana takich przypadków mam więcej. Wcześniej tego w ogóle nie miałem. Ale to jeszcze nic tydzień temu w czwartek będąc w sklepie zobaczyłem piękną blondynkę wcześniej ją kojarzyłem z ulicy gdy się minęliśmy ona na mnie wzrokiem patrzyła jak bym się jej podobał, w tym sklepie także się na mnie patrzyła i się uśmiechała. Tego samego dnia odwiedziłem ten sklep jeszcze dwa razy chciałem do niej zagadać ale gdy już miałem coś gadać to mnie zblokowało to ,że ludzie w kolejce za mną stoją i dałem dupy postawiłem sobie cel ,że do soboty będę miał jej numer telefonu no więc chodziłem 3 razy dziennie aż jej nie było w pracy, trochę przystopowałem odwiedzaniem tego sklepu. Dzisiaj kumpel dzwoni do mnie i mówi „jest ta twoja blondyneczka” no więc biorę kasę i idę coś kupić gdy mnie zauważyła ,że stoję w kolejce to się od razu uśmiechnęła. Dochodzi moja kolej stres jak chuj ona coś tam nie śmiało chyba do mnie mówi „cześć” po czym kasuje towar i powoli zaczynam odchodzić mówiąc „cześć” ona też. Wychodząc byłem na siebie wkurwiony ,że nie zagadałem i ,że znowu miałem tą blokadę, no więc nie poddam się mówię i za 2h wracam ona układa towar na pułkach rozmawiając z koleżanką, chciałem to rozegrać po swojemu nie wierząc już w jaki kolwiek cud stoję w kolejce do kasy po czym ona podchodzi do zamkniętej kasy obok i mówi ,żebym podszedł do niej to mnie skasuje no więc podchodzę o dziwo się nie stresowałem byłem chyba nawet wyluzowany zaczynam gadkę dwa, trzy zdania wymienione wydawało mi się ,że jest zainteresowana i nagle przychodzi jakaś stara pizda (kierowniczka czy ktoś tam i się z kasą rozliczały) więc w milczeniu odszedłem zadowolony ,że cos w tym kierunku zrobiłem. Moim celem jest zagadanie do niej i chcę jej powiedzieć ,że mi się podoba i ma mi dać numer. Jestem z siebie dumny ponieważ postawiłem sobie wysoko poprzeczkę ponieważ mam 19 lat a ona mi wygląda na 22-24lata dowiedziałem się ,że jest na drugim roku studiów więc musi być o rok starsza ode mnie, mój kumpel który pracuje na ochronie w tym sklepie tydzień temu powiedział mi, że startował do niej i powiedziała mu ,że ma chłopaka no więc mnie załamał, ale kiedy wróciłem do domu zrozumiałem ,że na bank go chciała spławić i dla tego tak powiedziała a nawet jak ma to i tak się nie poddam…
Odpowiedzi
Ona pierwsza na Twojej
czw., 2011-04-14 21:33 — vagabondOna pierwsza na Twojej drodze, oby pierwsza jak najkrócej
Dobrze walcz o swoje , lecz
pon., 2011-05-23 16:24 — ChaninngDobrze walcz o swoje , lecz nie zbyt sie starał zeby ona nie była zainspirowana twoja dbałoscia o jej wzgledy. pozdr