Witajcie
Zastanawia mnie czy pewne zagrania lasek są stereotypami. Nie uważacie że jeżeli np. proponujesz dziewczynie wyjście to ona z góry ustalone ma w tym temacie stanowisko. Jeżeli od razu nie powie że "tak" to tłumaczenie że jeszcze nie wie jest ściemą. Mam wrażenie że nawet moment zaskoczenia tutaj nie działa.
Miałem niedawno następującą sytuację. Rozmawiałem z koleżanką przez pewien czas przez telefon. Udało mi się zrobić fajny nastrój i wykorzystałem temat weekendu. Zaproponowałem spotkanie i usłyszałem odpowiedz, że jeszcze nie wie czy jutro nie pojedzie do domu (jest spoza miasta). Dziewczyna miała tak na prawdę 3 opcje: powiedzieć "tak" - dla akceptacji, "nie" - nie jestem zainteresowana, "jeszcze nie wiem" - kulturalne spadaj?
Co myślicie na ten temat? Jakie są Wasze doświadczeni?
Moze tylko wydawlo Ci sie, ze zbudowales dobry nastrój, a moze jesli go zbudowales, to sposobem proponowania zjebales go,
Ja nauczylem sie nie proponowac spotkan, proponowanie kojarzy mi sie z prosba, pytaniem o spotkanie, ja staram sie poprostu informowac ją o spotkaniu.
np. "Spotkajmy sie", " Wiesz, że niedlugo sie spotykamy" i podaje terminy, a nie " Czy moglibysmy sie spotkac?" Teraz pomysl czy jednak nie zbudowales dobrego nastroju, czy go zjebales.
jak nie wie, normalnie kolego mówisz tak lub nie musi ci powiedzieć teraz bo masz napięty grafik.
Żadne dam ci znać lub coś w ten deseń.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
no i powiedziala: jeszcze nie wiem tylko dodala wyjazd do domu
two teas to room two
Ok widzę różnicę i błąd
Ale jak teraz już się stało to ewentualnie czekać na info z jej strony czy wcześniej się odezwać i przypomnieć?
a to I proba byla? jesli tak to odczekaj kilka dni i jak chcesz sprobuj ponownie..Na stronce przewazaja tendencje do 2 prob, no ewentualnie 3 ale te z 3 to juz na maxa. Jak cos kreci, nie ma czasu itd i nie daje sie z nia umowic odpuszczasz i idziesz dalej..
two teas to room two
>Nie uważacie że jeżeli np. proponujesz dziewczynie wyjście to ona z góry ustalone ma w tym temacie stanowisko.
Myślę że tak jest:)
bez żadnych wykręcań typu "nie wiem"/"nie mogę", to znak że trzeba z nią dać sobie spokój;)
Rzadko kiedy mówi wprost "tak", ale zdarza się;)
Raz chyba mi się zdarzyło że laska powiedziała mi wprost "Nie"
Jeśli mówi "nie wiem" to zwykle znaczy to po prostu "Nie", ale jeśli np. jest to koleżanka z którą już kiedyś się umawiałeś / byłeś na imprezie, to może to oznaczać "nie przekonałeś mnie do tego, wolę posiedzieć w domu"
Jeśli powie ci coś w stylu "dam znać / dam znać później, jutro" to znaczy to nic innego jak po prostu "NIE", z tym że potrzebuje czasu żeby wymyślić sobie jakąś wygodną i wiarygodną wymówkę
No i wiadomo że nie należy się pytać "kiedy idziemy", tylko zaproponować konkretną datę i godzinę, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie.
czasem 'jeszcze nie wiem' znaczy 'nie', a czasem 'jeszcze nie wiem' znaczy, ze ona jeszcze naprawde nie wie, czy bedzie miala czas.
Glupio by bylo od razu odpuscic, jesli ta ostatnia opcja jest prawdziwa. Dlatego nie mozna sie zgadzac na 'dam Ci znac pozniej', tylko trzeba wymóc od niej 'tak' albo 'nie' i/lub podac inny termin
~ Raq
Nie zgadzam się, że "jeszcze nie wiem", to zawsze "nie". Sama mam obecnie bardzo uciążliwe obowiązki, których nie mogę zaniedbać, a które niemal zupełnie uniemożliwiają mi prowadzenie jakiegokolwiek życia towarzyskiego. Jeżeli dostaję propozycję spotkania, moje "jeszcze nie wiem" znaczy po prostu tyle, że jeszcze nie wiem. Nie wiem, czy uda mi się znaleźć kogoś, kto o danej porze zgodziłby się wyręczyć mnie w obowiązkach, żebym ja mogła wyjść.
Nawet, jak bardzo chcę się spotkać, to moja odpowiedź zawsze brzmi "jeszcze nie wiem".
Nie zawsze "nie wiem". znaczy nie, a jakiekolwiek tłumaczenie jest ściemą. Kobiety też mają swoje życie i swoje obowiązki. Nie zawsze mogą od razu powiedzieć "tak". Oczywiście jeśli im zależy, to się postarają i wygospodarują ten czas, ale to już temat na inny post.
czyli proste jak nie wiesz czy będziesz mogła, to znaczy że nie będziesz mogła. Umówię się z tobą w innym terminie a teraz idę do sąsiadki spod trójki
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No, po czymś takim to już bym się nie umówiła. Skoro chcę się spotkać i jestem gotowa postarać się zrobić wszystko, by to było możliwe, a ktoś nie daje mi nawet szansy spróbować, to znaczy po prostu, że mnie nie szanuje, ma gdzieś moje wysiłki i starania, a po co mi taki ktoś?
A teksty w rodzaju "pójdę sobie do..." są przewidywalne do bólu, prostackie wręcz.
Ehh człowieku a jeżeli chcesz się spotkać z kumplem i on mówi, że nie może bo coś tam to znaczy, że mówi Ci, żebyś się odwalił?
Dziewczyna mogła np. wrócić z basenu po 2h pływania i jest padnięta, jutro ma spr. z czegoś tam, a ty ją chcesz wyciągnąć. Ona mówi nie, bo faktcznie nie może się spotkać, ale z chęcią zrobi to w innym terminie.
Jednak jak się nie zgodzi trzeba się rozłączyć i mieć ją w dupie.
Amelio więc tak jeśli się umawiam z kimś to liczę na konkretną odpowiedź, jak nie możesz rozumiem i dzwonie w innym terminie ale nie zgadzam się na żadne dam ci znać czy coś w tym stylu.
Ja szanuje twój czas ty szanuj mój
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
>Nawet, jak bardzo chcę się spotkać, to moja odpowiedź zawsze brzmi "jeszcze nie wiem".
To następnym razem odpowiadaj "Chcę się z tobą spotkać, ale jeszcze nie wiem czy będę mogła". To jest istotna różnica.
Wiesz, ja ubieram moje "niewiedzenie" w odpowiednie słowa. Nie mówię "nie wiem" i pierdut słuchawką
Tutaj słowa "jeszcze nie wiem" to skrót myślowy, normalnie tłumaczę krótko i zwięźle, co i jak.
Taaa rozkminiaj co powiedziala a co miala na mysli,to napewno daleko zajedziesz...