Słowo wstępu. W sobote byłem, z moją dziewczyna na imprezie urodzinowej u jej kolezanki. Impreza byla duza, duzo ludzi, duzo alko. Moja troszeczke dała w tango z wódą i spiła się niemiłosiernie. Stan jej był upokarzający dla mnie i dla niej, bo to były zwłoki. Dawno nie widzialem tak pijanego faceta a co dopiero kobiete. Dodam ze skonczyla impreze około 22 i przez bite 2h co najmmniej opiekowałem się nią. na imprezie pojawiła się dziewczyna (nazwijmy ją A), która znam juz jakis czas. Stwierdziłem, ze to bedzie idealny cel jezeli moja kobieta zrobi coś głupiego. Kiedy zaczęła pić bez umiaru i nie reagowała na moje "przestań już pić" zacząlem rozmawiać z owa kolezanką A. Nie był to flirt, zwykła rozmowa, ale widzialem, ze moja sie wkurwia jak nas widzi i momentalnie stawała sie potulna i czuła jak baranek. Kiedy już spiła sie totalnie wynioslem ja na dwór zeby ochłonela. Zdychala na dworze z godzine a ja razem z nia, bo ktoś musiał sie nia zająć. Wtedy pojawiła sie owa kolezanka A. I znowu chwile pogadalismy w czasie gdy moja piekna zalegała mi z głową na kolanach. Godiznke pozniej zaniosłem moją na piętro i tam juz spedzilismy reszte wieczoru, w jakims korytarzu gdzie siedzialem na podlodze a moja dziewczyna zalegała na mnie. BYlem tak wkurwiony ze wszystko mnie drazniło.o jakims czasie przyszła ta kolezanka, najebana troche ale kontaktowała, wiec poprosilem zeby zostala bo nie mam sie do kogo nawet odezwać, bo nikogo nie bylo w poblizu. Gadalismy chwile po czym kazalem jej popilnowac mojej dziewczyny w czasie kiedy ja bede szukał jej rzeczy. Po 20 min od tego, wsadzilem moja do auta i pojechalismy do domu. Na drugi dzien oczywiscie rozmowa. Ja wygarnąlem swoje, powiedziałęm, ze sobie nie życze takich akcji itp itd no i chlodnik, ona od razu przeprosila, obiecała ze tak juz sie nie upije itd (dodam ze zdarzylo jej sie to pierwszy raz). Od niedzieli stopniowo stawalem sie cieplejszy i wszystko bylo okej az do dzis. Dzis w szkole podchodzi do mnie i mowi ze musimy pogadać. Okazało się, ze moja piękna kiedy wsiadala dzis do autobusu dowiedziała się od kolezanek tej dziewczyny o imieniu A, że ja i ona calą impreze rwaliśmy do siebie i flirtowalismy! Ja zrobilem oczy jak 5zł i mowie ze KURWA CO? a ona dalej swoje, ze zrobiłem z niej idiotke itp i ze mam to wyjasnic z owa dziewczyna A. Ja próbujac opanować nerwy powiedziałem, ze "opiekowałem się tobą cała impreze, wycieralem Ci rzygi z ust, latalem jak debil, zebys sobie nic nie zrobiła, wiec troche wdzięczności mi sie kurwa nalezy" a ona ze mam sobie to wyjasnic z tamta laską, bo dziwne skoro tyle tamtych kolezanek twierdzi to samo. Ja powiedziałem, ze niczego nie mam zamiaru z nikim wyjaśniać, bo nic sie nie wydarzyło i odszedłem. I od tego czasu cisza. Napisalem do tej laski z zapytaniem o co tutaj chodzi, bo sam jestem ciekaw, ale co radzcie w sprawie mojej dziewczyny? Zajebać chłód i czekać, az przeprosi za takie oskarżenia?
Tak juz powiedziałem dzień po imprezie, tylko zastanawia mnie, ze po takim czasie szuka usprawiedliwienia? ST? od niedzieli nie poruszalismy pozniej wogole tematu tej imprezy, a wczoraj wieczorem dostalem smsa "nie widze Cię jeden dzień i dzieje się ze mną coś złego;p" a dzisiaj takie coś.
Miej wyjebane a bedzie ci dane !!! - Nic nie zrobiles wiec czego sie tak stresujesz .
Dobrze odbiles ze niczego nie bedzie wyjasnial- Trzymaj sie tego !
Ona chce zamydlic ci oczy ta sytuacja ,bys zapomnial o jej zachowaniu z tej imprezy.
Jestes czysty wiec nie kombinuj - zaczniesz sie tlumaczyc to wona bedzie to ciagla.
Niech lepiej zastanowi sie nad swoich zachowaniem !
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
rzuciła jeszcze hasłem "nie robiłabym z tego afery nawet, ale zdziwiło mnie to ile jej koleżanek tak powiedziało". No ja jeebie, czasami az wątpie w tą plec piękną...
powiedz ze mogła tyle nie pic to widziała by co robisz i niech nie slucha plotek kolezanek a zacznie wierzyc Tobie ;]
No jasne, że chce przerzucić ciężar winy na Ciebie. Ale jak mówisz, że pierwszy raz jej się zdarzyło, to może też za bardzo naskoczyłeś. Oj chciało się dziewcze spić, poczuć błogi stan. Może jestem niepoprawnym romantykiem, ale ja lubiłem związki, gdzie w dziewczynie miałem kompana. Darliśmy się razem przy ognisku, piliśmy, jaraliśmy trawę, spaliśmy przy jeziorze, sex w tataraku. Może nie strofuj jej tak. Może trzeba było do tego podejść ze śmiechem i zrobić materiał na anegdoty. Ale Twoja sprawa i Twoje podejście
Powiedz że nie flirtowałeś a to że słucha się kolezanek znaczy ze niema zaufania i LIPA kurwa LIPA ...Jebana jak już pierdoli aż mnie kurwica bierze przed kompem chłopak jej żygi wyciera a ta z mordą jeszcze do niego że gadał z inna pfff..
JEDNOŚĆ jest w tobie JEDNOŚĆ jest w nas liczy się UWODZENIE a nie stracony czas..
oj chopy
ja jej się nie dziwię że tak naskoczyła bo jeżeli ty spodobałeś się A to A zrobi wszystko żeby ciebie zdobyć więc śmiało mogła powiedzieć koleżanką że zarywałeś do niej lub flirtowaliście z resztą wiesz jak to jest jeden powie drugiemu że gadaliście a trzeci czwartemu że się ruchaliście ...
ale chodzi tu także o sam fakt że ona jemu nie wierzy to debilskie..
JEDNOŚĆ jest w tobie JEDNOŚĆ jest w nas liczy się UWODZENIE a nie stracony czas..
Laska jest po prostu zazdrosna. Trzeba było Jej powiedziec ze jakby się tak ostro nie napierdoliła to napewno by zauwazyła ze to co mówią Jej kolezanki jest nieprawdą.
nie ja nie mam nic przeciwko temu, zeby piła w mojej obecności, naskoczyłem na nią to za mocne słowa, bo w niedziele juz po tej imprezie jak rozmawialiśmy to powiedziałem, ze nie spodobało mi sie to, że kiedy mowilem i prosilem zeby ona wiecej nie piła to ta jakby na przekór temu wlewala w siebie jeszcze wiecej majac w dupie moje słowa. BYla podpita i zdarzylo jej sie to pierwszy raz wiec nie mam ogromnego zalu, alko jest dla ludzi;p tu nie chodzi o tą historie tylko o to co sie stało dzisiaj, ze poczulem z jej strony taki brak zaufania do mnie. I jeszcze to hasło ze nie robiłaby afery gdyby nie tamte typki. Plotka to plotka i wiadomo ze kazdy dodaje cos od siebie, moze jutro wyjdzie ze ruchalismy sie obok mojej zalegającej dziewczyny;]
a co do tego zeby powiedziej jej "trzeba było tyle nie pić to byś wiedziala co się dzieje" to można przewidzieć, ze to bedzie dla niej idealny podów do zajebania fochem, odwrócenia kota ogonem i zrobienie z siebie nagrody, która trzeba będzie przepraszać i błagać o wybaczenie...i wtedy przychodzi mi na myśl hasło "sory mała, ale ni chuja" ;D
Dobrze zareagowales. To ona sie najebala jak Messerschmitt. Masz prawo rozmawiac z innymi dziewczynami - przeciez jej nie przeleciales, tylko z nia rozmawiales.
'Tak, rozmawialem z X. Mialem samotnie spedzic wieczor bo moja dziewczyna sie najebala? Jak twoje kolezanki mowia, ze my 'flirtowalismy' to zmien kolezanki. Najpierw psujesz mi pol dnia bo nie umiesz zachowac umiaru a potem jeszcze cos ci sie nie podoba.'
~ Raq
nie odzywałem się cały dzien i dostaje smsa "wlasnie widać jak Ci zalezy na swojej dziewczynie" no kurwa litości
tylko nic nie odpisuj,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
jak one kurwa mać to robią one są doskonałe w robieniu z siebie nagrody ^^
a tak swoją drogą to ja bym powiedział tylko RAZ jeden jedyny raz że do niczego nie doszło potem niech się dzieje co chce
na smsa odpisałem tylko, że mistrzowsko odwraca kota ogonem. Zadzwoniła niedawno z hasłem "i co, zamierzales sie odezwać? Bo pewnie gdybym nie zadzwonila to bys sie nie odezwał. Widać jak Ci zależy." Wysmiałem ją przez telefon i powiedziałem, "że niby dlaczego mialem sie odezwać pierwszy? To nie ja Tobie zarzuciłem niewierność i brak zaufania, moze jeszcze oczekujesz przeprosin? a ona w furii "to wybacz ze zaburzyłam Twoj plan i nie licz na to ze kiedykolwiek napisze jeszcze raz pierwsza" i zajebała telefonem. Noo kurwa litości...
uspokój emocje i daj sobie na razie z nią spokój
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hahaha teraz dostaje wiadomość czy przyjade jutro do niej
Okres długoterminowy
Positiv energy!
"Teoria i praktyka, czynią wojownika!"