
Pewność siebie ma z Ciebie wychodzić z trzech poziomów żeby była prawdziwa i wieczna. A musi być prawdziwa żebyś mógł cieszyć się życiem, nie bać się i mieć na serio wyjeba** na zdanie innych. Im wyżej będziesz się wspinał tym więcej ludzi będzie przeciw Tobie. Musisz to zrozumieć i wierzyć w siebie. Co do poziomów pewności siebie.
1 poziom to ten co widzi świat czyli Twoja mowa ciała, takie rzeczy jak: pełnia energii która ma z Ciebie wypływać, gestykulacja - otwarta i pewna, sposób chodzenia, głos (np pauzy), wyrażanie emocji i nie blokowanie się z tym, używanie wszystkich mięśni twarzy, a nie tylko kilku oraz prowadzenie swoją mową ciała - to Twoją mowę ciała mają przejmować kiedy wchodzić do pomieszczenia pełnego ludzi.
2 poziom - musisz mieć jak najwięcej źródeł pewności siebie, a te źródła to po prostu Twoje hobby, umiejętności, rzeczy w których JESTEŚ DOBRY, które sprawią Ci przyjemność, rozwijasz się w nich, o których możesz gadać z pasją godzinami. U mnie przykładowo jest to gra na gitarze, śpiewanie, znajomość angielskiego, treningi boksu, bycie w zespole i kilka innych. Kiedy będziesz szedł do przodu w tych rzeczach to szybko zauważysz jak dużą pewność siebie Ci to daje. Zauważysz że większość ludzi ma mega nudne życie i marnuje swój wolny czas a Ty będziesz spędzał go aktywnie i szczęśliwie.
3 i ostatni poziom to fundament pewności siebie. Chodzi w nim tylko i AŻ o to jak bardzo KOCHASZ SIEBIE. O to że wiesz co w Tobie jest dobrego, co potrafisz świetnie robić, dlaczego jesteś taki świetny. Usiądź i pomyśl ciężko nad tym wszystkim, a będzie to jedna z najważniejszych rzeczy jakie zrobisz w swoim życiu. Pierwsze dwa poziomy są o wiele prostsze od tego ale musisz mieć wszystkie żeby osiągnąć PRAWDZIWĄ pewność siebie. Stań przed lustrem i powiedz sobie szczerze jak bardzo siebie kochasz. Dopiero kiedy będziesz szczerze kochał siebie staniesz się WOLNY i dopiero wtedy będziesz mógł kochać innych ludzi. Dopiero wtedy staniesz się DAWCĄ a nie tym który bierze. Wyjdziesz na ulicę i nie będziesz już widział ludzi od których będziesz mógł coś wziąć żeby uzupełnić siebie, to TY będziesz uzupełniał ICH.
Powodzenia.
Ps. w większości są to informacje z pewnego filmiku na yt który oglądałem z miesiąc temu ale nie mogę go nigdzie znaleźć 
Odpowiedzi
"mieć na serio wyjeba** na
pon., 2011-04-11 13:49 — Fedor Emelianenko"mieć na serio wyjeba** na zdanie innych" to chyba największa głupota, jaką można zrobić. Pan PUA w każdej kwestii ma rację, więc nie przejmie się konstruktywną krytyką, bo jeżeli tak, to spadnie jego pewność siebie (halo halo! sztuczna, nawiasem mówiąc). Mądre uwagi bierzemy do serca, niemądre - zastanawiamy się, czy są słuszne. Jeżeli nie, to nie bierzemy ich pod uwagę. Rozpatrzeć natomiast należy zawsze.
Źle to zrozumiałeś.
pon., 2011-04-11 14:18 — VoltŹle to zrozumiałeś.
Tia, a mi się nie chce
pon., 2011-04-11 14:24 — PrefektTia, a mi się nie chce tłumaczyć
Nie wydaje mi się, żebym źle
pon., 2011-04-11 14:40 — Fedor EmelianenkoNie wydaje mi się, żebym źle to zrozumiał;). Trochę niefortunnie użyte jest słowo "wyjebane", co oznacza +- nie brać na poważnie. Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem, to może zrozumiesz, o co MI chodzi (uwaga co do bloga), bowiem mój post nie jest żadnym tłumaczeniem przesłania autora bloga.
Zwracam uwagę, że "im wyżej będziesz, będzie więcej ludzi przeciwko Tobie" - takim pisaniem możesz niechcący zaszkodzić. Popatrz ile blogów powstaje, gdzie ktoś przeczytał info z lewej i potem obraża osoby mu znane, bo ma "wyjebane" i jest PUA. Nie staje się lepszy a cocky. Prawdziwy rozwój jest ku dobroci, osobiście bym to inaczej po prostu sformuował. Dokreślił jacy ludzie będą przeciwko Tobie, bo napewno nie prawdziwy przyjaciel, jakich będziesz szukał.
btw.
http://www.youtube.com/watch?v=P...
2 i 3 to ta sama rzecz, a 1
pon., 2011-04-11 15:27 — Raq2 i 3 to ta sama rzecz, a 1 wynika z 2 i 3.
Jest mnóstwo ludzi którzy tak
pon., 2011-04-11 15:30 — PrefektJest mnóstwo ludzi którzy tak bardzo liczą się z opinią innych że boją się zrobić cokolwiek poza schematem. Zero spontaniczności, życie w strachu że się zbłaźnią i będą się z nich śmiać. Mieć wyjeb*** ja rozumiem w ten sposób że mam gdzieś te bzdurne opinie innych kiedy robię coś szalonego, coś czego oni nie mają odwagi zrobić. Wy od razu wyczytujecie z tego pomiędzy wierszami jakąś skrajność, coś ala "mam mieć wyjeb*** czyli walić wszystkich, robię co chce, nikt nie jest mądrzejszy ode mnie bla bla". Gdzie by nas doprowadziło takie działanie? Ano na pewno nie tam gdzie trzeba.
"Pan PUA w każdej kwestii ma rację, więc nie przejmie się konstruktywną krytyką, bo jeżeli tak, to spadnie jego pewność siebie" - Błędne zrozumienie sformułowania "mieć wyjeb***", odpowiedź jest wyżej.
"osobiście bym to inaczej po prostu sformuował" - Jak sobie przeczyta nasze komentarze to wszystko ładnie zrozumie
Cogito87 - Narcyzm czyli kolejna skrajność która nie jest niczym dobrym i nie o niej mówię. Czy wy już nie macie własnego rozumu żeby robić coś tak jak trzeba czy mam wam dać rozpiskę na 100 stron jak żyć?
Ten pierwszy akapit - what
pon., 2011-04-11 18:27 — PrefektTen pierwszy akapit - what ever.
Drugi akapit - Zdanie jest jakby to ujął Fedor, ogólnikiem ale odnosi się do tego jak to wielu użytkowników doszukuje się w poradnikach na tej stronie dzieła Bogów czy czegoś w tym stylu, które będzie idealne i wskaże im niczym mapa drogę ku szczęściu. A macie swój rozum więc wyciągajcie z nich co wam akurat potrzebne, czego wam brakuje do perfekcji ale traktujcie to tylko jako wskazówki a za priorytet miejcie własne działanie i nabieranie doświadczenia. I tu się dyskusja kończy.
Nie pisz, że błędne
pon., 2011-04-11 15:46 — Fedor EmelianenkoNie pisz, że błędne zrozumienie sformuowania "mam wyjebane", bo przetłumaczone jest poprawnie. Po prostu Twój kontekst tego słowa wychodzi z Twojej głowy, nie natomiast ze słów, które są ogólnikowe.
Po prostu jeżeli masz zamiar pisać ogólniki, to sobie daruj. Albo pisz tak, by nie było niejasności, bo "ja rozumiem w ten sposób" nie równa się wcale - "każdy rozumie". Nie będe wdawał się w potyczki słowne, rozwinąłeś, to wiem, o co Ci chodzi. Dobrze dla Ciebie, żyj sobie odważnie. ;] pozdrawiam
W sumie to każdy sobie
pon., 2011-04-11 16:05 — PrefektW sumie to każdy sobie wyniesie z tego poradnika co będzie chciał
Ja po prostu postanowiłem się podzielić tym co wiem i tyle. Również pozdrawiam 
A ja mam WYJEBANE i jestem
pon., 2011-04-11 16:05 — VoltA ja mam WYJEBANE i jestem zajebisty
Pouczajace xD Warte
pon., 2011-04-11 19:12 — ChaninngPouczajace xD Warte przemyslen POwodzenia ;D i pozdrow;D
Mieć wyjebane to nie stawiać
wt., 2011-04-12 07:16 — MarlboroMieć wyjebane to nie stawiać sobie przeszkód w postaci słuchania tych, którzy puszczają złośliwe komentarze, bo chcą sprawić, byś powrócił tam gdzie zaczynałeś. Mając wyjebane nie przejmujesz się tym co o tobie mówią, bo kodujesz sobie w głowie, że każdy błąd, to punkt do doświadczenia. Ja po części przezwyciężyłem swoje wyjebanie nad tym, co inni o mnie mówią, ale nadal nad tym pracuję aby się doskonalić. Kiedyś było gorzej, bo nie znałem tej strony i zbyt się przejmowałem zdaniem innych. Ale trzeba uczyć się na błędach i zapierdalać do przodu
Jedna z lepszych definicji
wt., 2011-04-12 12:07 — PrefektJedna z lepszych definicji jakie słyszałem
I w stu procentach prawdziwa.