Witam, jestem z Panną od kilku miesięcy,wczoraj gdy byłem u niej,chciałem zoabczyc która godzina w Tel u niej więc zoabczyłem i wyłączyłęm Tel , a ona mi dziś piszę do czego bym był zdolny by sprawdzic jej Tel ,tłumacze jej że nie przeglądałem jej Tel, bo naprawde Tego nie zrobiłem ... Powiedziała mi że mi nie ufa... A ona swoje że jak ja kłamie ja pierdole , że zachowuje się dziwnie czasami, twierdzi że pochodzimy z dwóch innych swiatów, że ona się wychowała w innym srodowisku niż ja ,i że ja nie moge się zaklimatyzowac w jej srodowisku,przerazajace jest to że ja nie mysle o przyszlosci, że nie szukam stałej pracy,Bo ona nie ma czasu bo prowadzi aktywny tryb życia ...I chcę się spotkac zemną i po rozmawiac.... To wszystko co mi wygarneła dziś, jestem zajebsicie zaskoczony Tym wszystkim bo uważam że tak nie jest ... Co zrobic spotkac się z nia czy dac sobie spokój ...Dodam ejszcze że wczoraj mi powiedziała,że jak by wróciła do swojego byłego to by nie musiała pracowac zal ;/
Po ostatnich dwoch wersach niezastanawiajac sie bym olal ; )
W pizdu z tymi babami....ide się najebać
cześć, jestem początkujący
Widać tyle, że po prostu MOŻE mieć coś za plecami.
Ja bym się nie tłumaczył. Nie potrafi zrozumieć - ok, ja robie swoje. Swój świat, swoje zabawki na suficie, swój plac zabawa na polu minowym.
I rzecz jasna - cisza. Wsjo.
jakby wróciła do swojego byłego to by nie musiała pracować ?...
Wydaje mi się, że w tym momencie trochę przesadziła. Ja bym napisał, że niech w takim razie wraca i przestał się odzywać. Ale Ty zrób jak uważasz, w każdym razie krzywy tekst z jej strony
Powodzenia