Panowie,
tematyką podrywania interesuje się już jakiś czas. W swojej "praktyce" napotkałem na jeden problem, który chciałbym przezwyciężyć. Sprowadza on się do pewności siebie.
Rozmawiając z dziewczynami dowiedziałem się, że jestem dość pewny siebie, czasem nawet zahacza to o narcyzm. Pewność ta znika jednak często na imprezach w klubach. Czuję się tam za bardzo spięty i sądzę, że dziewczyny szybko są w stanie to zauważyć. Stąd też jest moje pytanie. Jak utrzymywać ten stan pewności siebie również w takich miejscach?
Czytałem co nieco o kotwiczeniu stanów emocjonalnych, ale nigdy tego nie wykorzystywałem.
No musisz po prostu na imprezie byc w stanie zabawy i wyluzowania. Tam sie masz bawic, ale nie walczyc o uwage...
Ogolnie to problemy z pewnoscia siebie sa zbyt ogolne, zeby moc dac jasna rade. Poszukaj wpisow o pewnosci siebie na blogach 'zaawansowanych' ludzi z tej strony
~ Raq
musisz częściej chodzić po klubach. Pewność siebie spada w nowych dla nas sytuacjach. Pochodzisz parę razy i będzie ok.
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
kiedy będziesz na imprezie wyjdz na dwór siądź weź głęboki oddech i wyluzuj przypomnij sobie triki i porady z tej strony wróć do lokalu i na podryw.
aż dziwne ze z kobietami jesteś pewny siebie a w klubach nie to świadczy tylko o tym, że ta Twoja pewność siebie jest fałszywa, ale pracuj nad tym
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Foxy świetnie opisał to w http://www.podrywaj.org/pewno%C5... od akapitu zaczynającego się "Tak więc..."
To, że nie jest pewny siebie w klubie nie znaczy, że jego pewność jest fałszywa czy jej nie ma, tylko może nie nabrał JESZCZE odpowiednich "kompetencji" do bawienia się na takich imprezach. Ja mogę być bardzo pewny siebie rozmawiając z klientem jako handlowiec a inna osoba która również jest pewna siebie może nie dawać rady bo jest dobra w innych sytuacjach. Dlatego trzeba się rozwijać i przekraczać strefę komfortu w wielu strefach naszego życia i tak być z dnia na dzień coraz pewniejszym siebie.
A receptą jest, przełamywanie się chodzenie do tych klubów, bawienie się w nich, czym więcej działania tym lepiej, tym będziesz czuł się swobodnie, pewniej i lepiej. Ja z klubami też mam problem i dlatego w czerwcu zaczynam z pomocą wielką pracę nad tą strefą
Powodzenia !
wchodząc do klubu pomyśl sobie że jesteś jego właścicielem a w skórzanym portfelu masz klika baniek nie licząc tego co masz w plastiku
głowa do góry, klata do przodu. Spokojny krok po sali po woli obserwując otoczenie.
Pooglądaj filmy z Jamsem Bondem
I'm not fallin in love with ya, I'm not fallin in love
Till I get a little more from you baby...