Witam mam drobny "problem" i chciałem zasięgnąć rady osób
bardziej doświadczonych, a mianowicie chodzi o to iż
od pewnego czasu w moim rodzinnym domu zamieszkuje
pewna dziewczyna, podoba mi się z charakteru też jest całkiem
spoko tylko mam dylemat jak to rozegrać żeby nie wyszła
lipa bo wiadomo mieszkamy w jednym domu i jak coś spierdziele
może zrobić się nieprzyjemnie a tego bym nie chciał,
może ktoś z was poradzi jak ją delikatnie podejść ale
tak żeby w razie jak by się nie udało nikt nie miał do
siebie pretensji ?
Nie polecam takiego podejścia. Zauważ, że nawet jeśli coś tam Wam wyjdzie na początku, to będziecie mieszkali razem(właściwie jak para z dużym stażem). Nie sądzę, żebyście byli gotowi na taką sytuację od razu na początku uwodzenia.
Do tego jeśli coś się spieprzy to oboje będziecie mieli problem.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
GDP ma dużo racji w tym co pisze. Jeżeli wam nie pyknie to będzie niesmak i dziwna atmosfera.
Zresztą pewnie jesteś w ramie kolegi, także to dodatkowo utrudnia podryw.
Bierz się za inne kobiety. Jeżeli rzeczywiście jest taka zajebista to trzeba było to na początku rozegrać.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
W sumie to od pierwszego dnia, od kąd się wprowadziła to
ze sobą flirtujemy
Nie widujemy się zbyt czesto bo jak ja wracam z pracy to ona do niej wychodzi, a jak z niej wraca to ja już spie
rób to normalnie umów się z nią ale raczej to nie wypali razem mieszkacie nie jesteś dla niej tajemniczy ani nic więc lipa..
JEDNOŚĆ jest w tobie JEDNOŚĆ jest w nas liczy się UWODZENIE a nie stracony czas..