poznalem swietna laske (hb
. problem w tym ze ile razy bym probowal do niej zagadac to ona swoja postawa daje mi do zrozumienia "spadaj koles". jest niesamowicie cicha... utrzymuje kontakt tylko z jedna przyjaciolka. probowalem juz roznych otwieraczy w stylu "co sadzisz o ksztalcie chmury?" lub po prostu prosilem ja o notatki z wykladow czy cos w tym stylu. Nie moge zdobyc od niej zadnych namiarow by sie umowic na wypad gdzies. gdy rozmawiamy ona odpowiada tylko tak, nie lub nie wiem... co mam zrobic? dziewczyna jest naprawde super i szkoda by bylo stracic taki target. z gory dzieki za odpowiedz! Pozdrawiam!
laska cię olewa, traktuje z góry a ty dalej w to brniesz.
Kolego odpuść sobie, zrób tak ją olej a zacznij zagadywać inne koleżanki. Na jej oczach podrywaj wszystkie laski oprócz jej.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie brnij w to dalej, tak jak zauważył to kokoskop. Spójrz... nic nie zyskujesz, proponuję zrobic tak jak pisze kokoskop,.
Kokosop wyczerpał temat..W mojej strony pokaż jej że jesteś ważniejszy od niej
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
nie pytaj się jej czy da Ci swój numer tylko po prostu powiedz jej stanowczo żeby Ci go dała, mała znacząca różnica.
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
Olej ją jest pełno dziewczyn które czekają na księcia z bajki.
To najwyrazniej nie chce sie dac poznac, jak robi z siebie taka krolewne to czy serio jest taka super?
two teas to room two
Ja też jestem w podobnej sytuacji jak JaNkO. Właściwie to w prawie identycznej. Znam laskę która prawie z nikim nie rozmawia, jest cicha, chciałbym ją bliżej poznać, ale niełatwo do niej dotrzeć.. Kilka razy z nią gadałem, ale rozmowa tak nie za bardzo nam sie klei. Czasami bywało lepiej, ale najczęściej było to tylko odpowiadanie na pytania...
A nieczęsto mi się to zdarza
Zwykle w takich sytuacjach laska nawet się nie popatrzy w moją stronie albo ma wzrok w telefonie. A ona się na mnie patrzyła mimo że to nie z nią gadałem...
O numer co prawda nie prosiłem, ale myślę że z tym nie byłoby problemu. Z resztą niepotrzebny mi on teraz bo nie będę do niej pisał esów skoro się z nią prawie codziennie widzę...
Pewnie bym sobie dał z nią spokój ale widziałem kilka razy, jak podczas mojej rozmowy z innymi osobami ona stała obok i śmiała się z moich tekstów, które tak naprawdę nie były śmieszne
Wiem że nie powinienem wyciągąć pochopnych wniosków że ona jest mną zainteresowana, ale uważam jest jest osobą wartą poznania
Próbowałem ją pare razy wyciągnąć na spotkanie i się nie udało. Za pierwszym razem prawie się udało, bo widziałem że chce, ale twierdziła że musi teraz coś innego zrobić. A innej godziny/dnia nie zaproponowałem.
Za drugim razem też nie odmówiła (tzn nie powiedziała "nie wiem" co dla by znaczyło "nie"), tylko tak jakby się zastanawiała. Ale dałem jej za dużo czasu na zastanowienie i wymyśliła sobie wymówkę żeby nie iść;).
Spróbuje jeszcze nie raz na pewno, ale ona jest strasznie nieśmiała i ciężko do niej dotrzeć.
Co robić?
Zacząć MÓWIĆ im co chcecie.
Ogarnąć lewą stronę i poprosić szukajke o pomoc.
Jakby to niewyszukanie ująć: BYŁO.
weź ją na randkę sam na sam:)
Jak za 33 razem odmówi to sie zacznij zastanawiać.Po co Ci jej numer ,jeszcze gadu załatw i mamy internetową miłość.A nie przyszło CI do głowy że cie olewa?
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!