Witam!!
Jestem tu nowy, trafiłem na tą stronę po przeczytaniu scriptu Sharka Attract&Date. Potrzebne mi porady na temat rozegrania sprawy z pewną pół Polką pół Ukrainką. Dla mnie HB9.
Poznałem ją dość dawno tzn z 5 miechów temu na spotkaniu Erasmusów w pewnym pubie. W grupie rozmawialiśmy po ang, z nią też po polsku bo studiuje w tym języku. Oprócz wyglądu wydaje się być dość ciekawa i jest bardzo otwarta jak to zwykle bywa z dziewczynami słowiankami. Rozmawialiśmy czasem na gadu ale jakoś nie paliłem się żeby z nią kręcić ( w międzyczasie byłem z inna laską).
Tydzień temu, jakoś na początku napisałem od tak żeby się kiedyś ustawić. Po czym w sb się odezwała że dziś się chce wybrać gdzieś (pójdzie z koleżanką). Koleżanka oczywiście klasyczny przydupas, przy kości bla bla bla oczywiście podchmielona na wstępie na odwagę.
Było bardzo fajnie, w dwóch klubach trochę piliśmy, tańczyliśmy dość intymnie ( macanie i takie tam). Jestem pewien że na pewno walnąłem sporo gaf ale teraz to już jest mniej ważne 
Potem kilka smsów, zapytałem czy się spotka w tym tyg. Ona że zajęta i najwcześniej w śr (tj. jutro albo w czw po jej jakiejś tam prezentacji na uczelni)no i wstępnie się na jutro ustawiliśmy tzn ona napisała ze w sr, ja żeby zarezerwowała wieczór a ona na to sms ":-P"
I potem pierdzielnąłem chyba największą gafe tj wysłałem jej buziaka
No i dzwonie jakieś 2h temu i bez odzewu. Co prawda te smsy losowo sobie pisaliśmy tzn duże odstępu czasowe itd. kto jak miał czas. Wiem że zapierdziela na tej uczelni bo trudny kierunek.
Wiedziałem wcześniej ze niby ma chłopaka itd ale jest bardzo otwarta tak wywnioskowałem z tańca, patrzyła prosto w oczy itd. Jakoś tak nabąknęła że sama nie wie czego chce.
Nie próbowałem całować
Zdobyłem jej dane osobowe przez system ocen uczelni. Zadzwoniłem do akademika - wiem który pokój.
zastanawiam się nad jakimś spontanem, żeby czymś ją zaskoczyć jeśli się nie odezwie... Czy może dać sobie spokój ?
możesz próbować kontaktu... ale nie na zasadzie, że będziesz dzwonić pisać smsy i wszystko naraz i po 100 razy dziennie. Dzwonisz raz, jak nie odbiera to następny raz najmarniej za parę godzin. Wtedy jak nawet za drugim razem nie odbierze to możesz już chyba tylko na jej kontakt możesz czekać, bo tak się narzucać i dzwonić cały czas to bez sensu.
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
Myślałem np żeby kupić kwiaty i czekać na nią przed pokojem w akademiku, albo wysłać kurierem ale czy jest sens wydawać tak na początek kase?
z takim podejściem to czytaj lewą stronę najpierw:) i to kilka razy najlepiej
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
Zjebałeś aż miło. Już o samych smsach nie będę nic mówił, bo szkoda słów.
Jak tak łatwo będziesz się poddawał to przyszłości Ci nie wróżę. Poćwicz na niej, najwyżej zdobędziesz doświadczenie i w przyszłości będziesz miał łatwiej.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
interesuje mnie jedno: po co dzwoniles po tej burzliwej wymianie smsow? co do smsow... jak chcesz sie umowic to dzwon a nie pisz. z tymi kwiatami to daj sobie spokoj. jak ma kase to sama sobie zafunduje
Nie no ten pomysł z kwiatami jak najbardziej nietrafiony. Coś spontanicznego to możesz zrobic w Jej towarzystwie. Zadzwoń sobie i umów się. A czekanie z kwiatkami pod drzwiami daruj sobie...
Może mi ktoś wytłumaczyć manie pisania esów nie czekania na odpowiedz ze strony dziewczyny i jeszcze dzwonienia z pytaniem Czy napewno dostalaś esy ??:/ Nie pisz tyle do niej
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
Ależ ja tak nie zrobiłem
jeden telefon potem drugi i potwierdziło się spotkanie
Także działam dziś wieczór i dam znać co i jak...
Koniec z nimi 
A z tymi esemesami to wiem że zły nawyk