Witam.
Nie pisałem przez pewien czas, co było spowodowane zapomnieniem przeze mnie hasła(bardzo w moim stylu, jak sobie czegoś czasem nie zapiszę, to zapomnę, taki to ja jestem roztrzepany), a do tego napadało mnie kultowe już 'nie chce mi się'.
Ale przejdę do rzeczy.
Może ktoś pamięta, że zabujałem się w takiej jednej pannie(dlaczego wiem, że się zabujałem? o tym za chwilę). Niestety(a może stety?) dała mi od razu do zrozumienia, że nie jest zainteresowana, i każdy poszedł w swoją stronę. Z początku to olałem, ale później zaczęły się stany smutku i smutne piosenki, łaziłem taki przygnębiony przez 1-2 tygodnie, ale to mi przeszło. Jednak poczułem, że ta gościówa nieźle zawróciła mi we łbie.
Dygresja nr. 1
Uznałem, że:
1. Ta panna nie była mnie warta, a na świecie jest wiele innych, nawet lepszych.
2. Pewnie zrobiłem coś nie tak, bo zamiast małych kroków od razu rzuciłem się na głęboką wodę.
Koniec dygresji nr. 1
Uznałem jednak, że trzeba żyć dalej i nie przejmować się porażką, tylko wyciągnąć z niej wnioski. Teraz, kiedy odzyskałem pewność siebie, czas na szukanie następnego targetu. Jak co tydzień(niestety, więcej czasu ciężko jest mi wygospodarować, jako, że dojeżdżam do szkoły, a w moje miasto znam jak własną dziurawą kieszeń, dużo ludzi w nim przynajmniej z widzenia, więc taki hardkor to jeszcze{JESZCZE!} nie jestem) ruszyłem na ćwiczenia. I zauważyłem jedną prawidłowość: jeśli poprzedniego dnia już sobie mówię 'o, jutro trzeba połazić trochę po mieście i pogadać z dziewczynami', to najczęściej łażę taki podjarany i wychodzi z tego shit, bo albo nie spotykam żadnych godnych uwagi dziewczyn, albo ostatecznie peniam. Kiedy idę zaś na spontana, to najczęściej spotykam jakieś fajne dziewczyny i idzie. Oczywiście, pytanie o godzinę mi się już trochę znudziło i jest za łatwe z deka, to robię je czasem dla rozgrzewki, przeszedłem na etap pytania się gdzie co jest(jakaś ulica, stadion, poczta itp. , zawsze mogę jeszcze dodać, że jestem nietutejszy, żeby pociągnąć rozmowę). W tym tygodniu muszę jeszcze raz tak się przejść, bo dziś właśnie jedyne co spotkałem, to moją dobrą kumpelę, reszta się jakby gdzieś pochowała, ale prawdopodobnie 45 minut do busa to za mało i miejscówki być może wybrałem złe. Ale cóż, trzeba działać dalej.
Dygresja nr. 2
Idąc ulicą, nieważne gdzie, zauważam coś jeszcze. Kiedy mijam fajne dziewczyny, to najczęściej, kiedy na nie patrzę, ich wzrok jest gdzieś indziej. Żadnego kontaktu. Nie wiem, czy to takie ważne, ale troche mnie to wkurwia. Rozwiązania są dwa: albo jestem strasznym paszczurem(w co absolutnie nie wierzę!) albo muszę sprawiać, żeby te dziewczyny mnie zauważyły, czyż nie?
Koniec dygresji nr. 2
Hmmm... Cóż mogę jeszcze napisać. Od pewnego czasu zdałem sobie sprawę, ile życia marnuję na takie głupoty jak np. komputer. Postanowiłem wrócić do tego, co robiłem w czasach, kiedy kompa jeszcze nie było: czytać książki, z czym od paru lat bardzo przystopowałem(o sport nie muszę się martwić, bo go uwielbiam i regularnie ćwiczę ;D).
Więc, po prostu muszę ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć interakcje z kobietami(bo nawet w stosunkach{bez skojarzeń!!!} z koleżankami odkryłem, że przebywanie z kobietami daje niesamowitą radość) i czytać teksty Gracjana i innych użytkowników tej strony, bo gdybym kiedyś nie trafił na nią przypadkiem, to pewnie do dziś czekałbym na zbawienie, które pewnie by nie nadeszło.
Dygresja nr. 3(ostatnia)
Może to śmieszne, ale ostatnio grając w Sims 3 stwierdziłem, że taki Sim jest o o wiele lepszy ode mnie, ponieważ nie ma żadnych oporów przed podejściem do kobiety i podjęcia rozmowy(wiem, że Simsy są niedoskonałą symulacją i takie rozmowy kończą się najczęściej od razu w łóżku). Czy ja też nie mogę taki być? Mogę. Wszystko zależy ode mnie.
Koniec dygresji nr. 3
Może to, co piszę jest dla kogoś nudne, ale mi bardzo pomaga takie podzielenie się swoimi przeżyciami z innymi.
Cześć 
NWA
Odpowiedzi
Dużo osób ostatnio ma
wt., 2011-04-05 14:53 — MarlboroDużo osób ostatnio ma skłonności do przemyśleń. Ale to dobrze, bo większość będzie starać się poprawiać swoje błędy. Sam tak mam i postanowiłem, że będę dawał z siebie wszystko..
Powodzenia!
Dygresja nr. 2 u mnie jest
wt., 2011-04-05 15:25 — ewin474Dygresja nr. 2
u mnie jest podobnie, gdy mijam jakąś ładną dziewczynę, ona odwraca wzrok, zdarzyło mi się to kilka razy, tak samo jak na przerwach mijając dziewczyny na korytarzy, one w ogóle nie odwzajemniają kontaktu wzrokowego, a jak już takie coś się zdarzy to, widzę zdziwioną minę (ale to pewnie skutek tego, że ciężko mi się uśmiechnąć do kobiety).
Czytałem o tym gdzieś na
wt., 2011-04-05 15:39 — InquisitorCzytałem o tym gdzieś na stronie. Nie pamiętam czyj to był tekst, ale Autor stwierdził, że hb nie będzie utrzymywać EC z facetami na ulicy, bo zna swoją wartość i jest to niejako test.
Osobiście mam taką samą sytuację, sytuacje kiedy mam EC na ulicy są naprawdę rzadkie. Ale... od kiedy my przejmujemy się zachowaniem kobiet? Laska nam się podoba więc idziemy ją poznać, krótka piłka
Hah, wiesz, na to, żebym tak
wt., 2011-04-05 16:54 — NWAHah, wiesz, na to, żebym tak na luzie poznawał laski, to brakuje jeszcze, najgorsze są właśnie głupkowate wymówki.
A co do przejmowania się zachowaniem kobiet, to Ci, którzy mają już za sobą ten pierwszy, najtrudniejszy etap, powiedzą, że nie ma co się przejmować i trzeba podbijać, ale dla początkujących jest to cholerny problem(oczywiście, da się go przełamać, tylko przestrzegam przed rzucaniem się od razu na głębokie wody bo możecie skończyć tak jak ja-ale nie musicie, może jesteście ładniejsi i bardziej zajebiści ode mnie).
Czytając ten wpis mam
wt., 2011-04-05 16:22 — HedonizCzytając ten wpis mam wrażenie, że wszędzie są wymówki, wymówki i jeszcze raz wymówki !
Ojj, żebyś wiedział, że
wt., 2011-04-05 16:56 — NWAOjj, żebyś wiedział, że wymówek jest cała masa, staram się z tym walczyć, ale to cholernie trudne. Ale masz rację: wymówki, wymówki i jeszcze raz wymówki.
Dlaczego w czwartek zrywam się z ostatniej lekcji i ide w miasto, nie ma bata.
po to są lekcje. Tam nigdzie
wt., 2011-04-05 19:04 — mateosz92po to są lekcje. Tam nigdzie Gracjan nie wyrzuca nikogo na głęboko wodę, tylko powoli i do przodu.
Dyg. 2. Ja ostatnio
śr., 2011-04-06 09:21 — seth9Dyg. 2. Ja ostatnio wyciągnąłem od pewnej hb nr i czasem z nią rozmawiam mimo, że ma chłopaka. Ale kiedy do niej zagadałem, ona pyta się o wiek. Ja zgadnij, odjęła mi z 8 lat. Zapytałem dlaczego? No bo ty tak swobodnie się poruszasz. Zwróć na to uwagę i na ubiór. To ważne, czuj się swobodnie, ubieraj się dobrze, modne. I przede wszystkim chodź wyprostowany, powoli. Na mnie laski się gapią ciągle ... czasem mam tego dosyć i to zlewam. Ale czasem jak ostatnio z X ...
Hah, wiesz, ostatnio odkryłem
śr., 2011-04-06 15:46 — NWAHah, wiesz, ostatnio odkryłem na nowo swoje koszule, których mam trochę. Zwykle ubierałem się raczej w stylu hip-hopowym, czyli bluzy z kapturem, dżinsy zwykłe(bo na baggy nie ma kasy, ale sobie kupię), czasem dresy(ale to na bujanie się po mieście). Ubierałem koszule, ale najczęściej w komplecie z bluzą albo czapeczką z Fishbone'a w komplecie, rzadko kiedy same. A pamiętam, jak kiedyś kumpela wypaliła do mnie po prostu: 'sexownie wyglądasz w tej koszuli'. Od pewnego czasu chodzę wyprostowany, a wiem, że kiedyś strasznie się garbiłem. Staram się chodzić wolniej, ale czasem łapię się na tym, że strasznie zapieprzam, ale ogólnie w naturze mam chodzenie wolniej
)
A wracając do koszul, to moja nauczycielka zagadnęła mnie na korytarzu, że 'elegancko wyglądam w tej koszuli'. Rozwaliło mnie to totalnie xD
Tak jest!!! ;D
śr., 2011-04-06 15:46 — NWATak jest!!! ;D