Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Chore myśli w głowie.

9 posts / 0 new
Ostatni
Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0
Chore myśli w głowie.

Potężny mętlik w głowie, nie pozwala mi normalnie funkcjonować, lecz do rzeczy.

Przez prawie rok czasu byłem z pewną panną. Dla mnie to była całkowita nowość, ponieważ nigdy w życiu nie starałem się o to, aby dążyć do poważnego związku. Pamiętam początki, kiedy zaczęliśmy się spotykać, jeszcze w głowie miałem myśl, że to będzie tylko kolejna znajomość, która ma na celu zaspokoić żądze obydwu stron. Jednak nie wiem jakim cudem to się stało, iż panna mnie zatrzymała przy sobie. Czułem się zgoła odmiennie niż wcześniej. Robiła mi świetne kolacje, a żadna dziewczyna takich nie przyrządzała. Była inna niż te wszystkie panny, które spotykałem. Szczerze mówiąc, pomimo tego, iż mam 21 lat, już się wyszalałem, mieszkałem troszkę sam i nie stroniłem od towarzystwa kobiet. A, że dla mnie to jakimś wielkim problemem nie było wyrwać pannę, także, nocy nie spędzałem samotnie. Wiele imprezowałem, różne rzeczy się robiło, nie przywiązywałem większej wagi do uczuć i tego, że mogę związać się z jakąś panną. Wracając do tematu, dla mnie to była cholerna nowość, że ktoś się mną zajął kiedy byłem chory czy właśnie zrobił tą pieprzoną kolację. I to jakoś na mnie dziwnie podziałało, że spotykałem się z ową panną. A na dodatek tu dostałem dar od niebios, panna była dziewicą i mogłem zostać jej mentorem. Bardzo mi się to podobało. Byłem jej pierwszym facetem.

Jednak po kilku miesiącach, coś w mojej chorej główce zaczęło się psuć. Zaczęło mnie to denerwować, że jestem z kimś, że tak jak kiedyś nie mogę "taak" poimprezować czy poznać nowych panienek. Aaa zapomniałem wspomnieć, że panna posiadała jedną wadę, nie potrafiła ze mną porozmawiać na poważne tematy. Nigdy kurwa. To mnie denerwowało, bo jeżeli już z kimś jestem to myślałem, że takie rozmowy czasami się zdarzają. Gdy, tylko zaczynałem mówić o jakimś moim problemie czy wizji przyszłości, Ona tylko kurwa głupio kiwała głową. I nie mogłem tego znieść. W końcu przestałem już praktycznie z Nią rozmawiać. Przecież związek oparty tylko na seksie to nie jest prawdziwy związek. I zakończyłem tą znajomość. Ona mnie prosiła, błagała, żebym został, że mnie kocha, jednak ja byłem nieugięty. Zerwałem z Nią wszelki kontakt.

Od tego momentu minęły dwa miesiące. Nie powiem, bo pierwsze tygodnie były dla mnie jednym wielkim lotem, tak jakby mnie znowu wrzucono do wody, gdzie tylko dobrze się czuję. Coraz to nowe imprezy i znajomości. Oczywiście, w celibacie nie żyłem. I tu po tym okresie, znów mały myk w głowie mi się zrobił i zacząłem myśleć czy właściwie postąpiłem. Zacząłem analizować wszystko.

Wiem jedno, nie chcę wracać do Niej, nie chcę tego, nawet nie wiem, co u Niej słychać, bo żadnego kontaktu nie mamy. Jednak kurwa tak mi siedzi w głowie, że już przestaję normalnie funkcjonować. Nie wiem jak to możliwe, bo nigdy się tak nie czułem. Żadna panna na mnie tak nie podziałała. Wszystkie te panny, które teraz spotykam są takie puste i nic nie warte, ciągle je porównuje. Rzuciłem się w wir pracy, ale tu znowu wszystko mi z rąk leci, nie mogę się skoncentrować. Wspólnik drze na mnie mordę, że znów zawaliłem jakieś spotkanie z kontrahentem czy termin. A ja kurwa się zachowuję jak nie Ja. I nie wiem co już począć ze sobą. Nie chcę do niej wracać. Ale jak mam się z tego wyleczyć ? Bo już nie chcę zawalać życia zawodowego i paprać sobie życie prywatne.

Nigdy nie byłem w takiej sytuacji i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Proszę was o jakąś cholernie dobrą radę lub krytykę. Wiem czytałem artykuł o odkochaniu się w kobiecie, jednak to nic, a nic kurwa nie działa na mnie. Spotykam się z innymi kobietami, ale czuję na wstępie do nich niechęć, mam wiele zajęć i mało czasu, żeby myśleć jednak, gdy Ona mi wpadnie do głowy to już koniec ze wszystkimi planami.

Proszę was o radę.

Falcon
Portret użytkownika Falcon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-12-12
Punkty pomocy: 3

Zakochałeś się...Pamiętaj jest wiele kobiet na świecie które czekają aż ktoś je poderwie...w dodatku kobiety nie lubią słyszeć o problemach facetów one mają własny świat...przeczytaj jeszcze raz ten artykuł o odkochiwaniu się i zacznij go stosować a po pewnym czasie będziesz miał skutki ...

Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0

Ale ja tego w ogóle nie rozumiem. Wiem, że się czasami nie dogadywaliśmy i tak jak mówiłem miała swoje wady, a teraz kurwa to wszystko idealizuję. No cóż, innej rady nie ma trzeba probować przestać myśleć i tyle.

Hedoniz
Portret użytkownika Hedoniz
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-27
Punkty pomocy: 718

Z każdym tygodniem będzie lepiej, tylko nie wyrób sobie nawyku myślenia o niej. Ja tak zrobiłem, że za każdym razem jak się budzę to ból w sercu i myślenie, ale walczę z tym i od razu biorę się za coś do roboty by nie przedłużać myślenia - działa Smile

Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0

Najgorsze jest to, że spotykałem się z kilkoma pannami, ale tak już na samym wstępie czułem taką niechęć i wiedziałem z góry, że nie są fajne. Nawet jak już doszło do czegoś więcej, do seksu, to jakoś nie czerpałem z tego satysfakcji, bo w głowie miałem inny wygląd tej sytuacji. Kurwa, normalnie kiedyś przeleciał bym te wszystkie panny na wszelkie możliwe sposoby, a teraz pierdoli mi się w głowie.

Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0

Jak to ? Mam kurwa zostać przyjacielem ?? Chyba sobie ze mnie jaja robisz ! I co mi to pomoże ?

Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0

Ja rozumiem, że to pewnie by przyniosło efekty, ale bez przesady, nigdy przed żadną panną się nie płaszczyłem, więc tego robić nie będę. Aż kurwa otrzeźwiałem po tym co napisałeś. Za bardzo idealizowałem ten obraz związku w mojej głowie, fakt, faktem nie czułem się tak jeszcze nigdy, więc nie wiedziałem jak z tym walczyć. Muszę wziąć się za siebie, przestać się użalać. Bo tylko na tym tracę.

Dzięki za tą odpowiedź. To mi w pewien sposób otworzyło oczy.