Zaplanowaliśmy ze znajomymi wyjazd na długi weekend. Mieliśmy jedno wolne miejsce więc pomyślałem, że zaproponuję wyjazd koleżance z pracy. Zapytałem się czy chce jechać, początkowo była zainteresowana, dopytywała się co, gdzie i jak. Zapytała się kiedy ma podjąć decyzję. Powiedziałem, że do poniedziałku ma podjąć decyzję. Od tamtej pory cisza. Przypomniałem się smsem, że do dzisiaj decyzja, jak chce więcej informacji to niech zadzwoni do mnie po południu. Cisza. Dzwonić czy dać sobie spokój?
Dać sobie spokój. Jeżeli jej przypomniałeś smsem, a ona nic to znaczy, że nie ma ochoty jechać.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
To jest druga propozycja wyjazdu. Po pierwszej odezwała się, że nie da rady ale chętnie pojedzie następnym razem. Teraz całkowita cisza. Choć z drugiej strony w tamtym tygodniu zaproponowałem jej kurs foto to zgodziła się w zasadzie od razu. Zastanawiam się o co chodzi.
Żeby chciała to by się odezwała, nie dumaj nad tym. Chce się dobrze bawić to się zgłosi.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
Odezwała się. Prosi o czas do jutra. Mówi, że niby miała coś innego robić. Zastanawiam się czy nie powiedzieć, że już za późno.
Powiedz ale w miły sposób że niestety ale masz zasadę ze nie czekasz na nikogo i miejsce przepadło może innym razem nie wie co straciła,jaką straciła wspaniałą przygodę z tb
DILL,HEMP GRU..MUZYKA TO MOJE ŻYCIE
A może wolała by sama z Tobą a nie ze znajomymi.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
ja bym poprosił ją o choć jeden powód dlaczego masz jej dać czas do jutra i złamać swoje zasady. poza tym ListenToYour.. tez może mieć racje
Podałeś termin do kiedy ma sie określić ,to się tego trzymaj .
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
I tak tez zrobiłem. Zadzwoniłem do innej i zapytałem się:
tym bardziej chcę!
JA: czy chcesz jechać...
ONA: tak
JA: ale do Włoch na weekend majowy
ONA: eee, no to mnie zaskoczyłeś
I to mi się podoba
za Kielcami niedaleko Ostrowca są Włochy weź ją tam
Albo do Paryża w Wielkopolsce tez fajnie
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Pewnie na te "Włochy" poleciała
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
a koło Wałcza jest Szwecja i tam też można ją zabrać.
Pajczk
Do Ameryki koło Olsztynka, w Ameryce jest wszystko BIGGER
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Włochy są też niedaleko Wałcza