Byłem z panną(A.) prawie rok, wszystko się układało, było miło itd. Nagle mi odjebało i zdradziłem ją z koleżanką z byłej klasy. A. się dowiedziała, gdy przez przypadek zostawiłem u niej telefon i przeryła i wszystkie sms.
Oczywiście wykrzyczała wszystko, zerwała, wiadomo. Nawet się nie usprawiedliwiałem, bo przecież wiem, że to ja zjebałem.
Miesiąc później byliśmy na tej samej domówce, zabawiała się z jednym kolesiem, miałem to w dupie, piłem z kumplami w swoim gronie, aż nagle przyszła dosłownie na przeciwko mnie i zaczęła się z nim lizać, spokojnie wysiedziałem. Parę kieliszków później jednak, gdy stałem na fajce - podbiłem do niej i powiedziałem, że jest dla mnie nikim i dla mnie w ogóle nie istnieje. Po tygodniu napisała mi sms, że jest jej przykro po tym co powiedziałem.Nie odpisałem.Po tych słowach, że jest nikim, nigdy się do niej już nie odezwałem, spaliłem wszystkie mosty. a teraz do sedna.
Minęło 1,5 roku od tej domówki, a ja o niej nie zapomniałem, chociaż przelotnych znajomości miałem dziesiątki. Idzie to odkręcić?
Strasznie mnie to blokuje przed pójściem naprzód. Pewnie powiecie, że odpuścić i to olać. Ale na dzień dzisiejszy, myślę, że ją kocham.
A czy ty byś chciał się spotkać z laską która cię zdradziła a potem jeszcze powiedziała że jesteś nikim?
pewnie nie
Więc daj sobie spokój z czasem zapomnisz
Ja nie jestem zwolennikiem wracania, ale to Twoje życie nie moje. Napisz, albo zadzwon i powiedz. Nie ważne z iloma kobietami byłem, nie ważne ile kobiet spotykam. Jedyne co widzę to Twoja twarz, zamiast nich. Muszę Cię znowu zobaczyć. I masz ją z powrotem, to tyle.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
W skrócie nabroiłeś teraz przeproś
1,5 roku, pierdol to
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie wyższość tylko chciała Ci zrobić na złość.
Bardzo chujowo się zachowałeś i jesteś tego świadom.
Jeżeli zależy Ci na niej to schowaj ego do kieszeni i walcz.
Myślę, że będziesz szczęśliwy.
Zdradziles i jeszcze chcesz wracac? Jeszcze jej dojebales, ze jest dla ciebie nikim? Jakby tak bylo, to bys do niej nie podszedl. Zastanow sie. Wyszedles na dupka z zapedami jak malolat, dodatkowo sie skompromitowales.
Nie kochasz jej, wyrzuty sumienia stworzyly to uczucie. Zjebales to sie z tym pogodz i nie rob tego wiecej. Chyba ze chcesz pokazac po tym 1.5 roku ze jeszcze nie masz honoru.
Byc moze ona by wrocila, ale jestem pewien, ze wrocisz z rykiem. Albo ja po prostu dojebiesz jeszcze bardziej, bo zrobisz ten sam blad. "Skoro raz wybaczyla zdrade, to czemu by nie drugi raz?"