Zacznę od dowcipu:
Co ma wspólnego reprezentacja Polski w piłkę nożną z jajami?
Odp: Zawsze bierze udział ale nigdy nie wchodzi dalej:)
Do końca nie wiem o czym chce pisać. W relacjach z dziewczyną, z którą się aktualnie spotykam przestój; Od tak: Ona mecze, ja zajęty uczelnią, pracą, treningami. Wczoraj napisała wieczorem sms-a, który lekko wyprowadził mnie z równowagi ale cóż. Opanowałem się i tyle. Wchodzę dziś ledwo na gadu gadu pogadać z kumplem a tutaj od razu atak z Jej strony, że " miała kiepski wieczór, była zmęczona i w ogóle". Spoko. Drzemie we mnie wewnętrzne przekonanie, że w tym momencie w relacjach damsko- męskich nic nie jest w stanie mnie zburzyć. A wiesz czemu?
...bo prócz swojej siły mam jeszcze przyjaciół.
Fantastyczni ludzie, którzy zawsze mnie wysłuchują, pożyczają kasę gdy potrzeba i pomagają podnieść na duchu gdy coś jest nie tak. Jeden facet i 3 dziewczyny. Pomyślisz może " aaa nie ma przyjaźni damsko-męskiej". Mylisz się. Pomyślisz " pewno okazałeś się pieskiem i zaproponowała przyjaźń". Mylisz się. Pomyślisz " Nie potrafiłeś zdobyć ale nie umiałeś zerwać kontaktu" Mylisz się. Warto mieć przyjaciółki... / poniższe imiona zmienione /
Kasia jest dziewczyną, którą poznałem w liceum. Przychodząc na rozpoczęcie zapytała czy to ja jestem X, brat XX. Odpowiedziałem, że tak. W tym czasie miała faceta z którym w sumie była 7 lat. Od liceum się zaczęło. Kasia jest atrakcyjną dziewczyną ale nie jest w moim typie. Nie każda atrakcyjna dziewczyna musi mnie pociągać. Tak jest z Kasią.
Za co ją szanuję i cieszę się, żę jest blisko? Za to, że wpoiła we mnie zasadę: " Nie trać czasu; Ty się martwisz i myślisz co ona zrobiła/myśli a Ona to ma dawno w dupie". To motto zapamiętam do końca życia. Polecam Wam stosowanie się do niego. Jeżeli masz tracić wieczór nad tym, żeby myśleć co robi Twoja panna, target czy jak się między Wami potoczy - pierd*l to i żyj swoim życiem. Nie warto. Osobiście się przekonałem. Idąc z Nią na imprezę nie muszę się martwić o to czy zrobi mi dobry social. Wchodzisz na imprezę i od razu widzisz oczy 90% facetów w klubie i połowy kobiet. Kasiu - dziękuję.
Monika. Dziewczyna, którą poznałem dość niedawno. Początek studiów. I rok. Skumaliśmy się od razu i byliśmy w jednej paczce. Nie traktowałem Jej jako swojej dziewczyny, po prostu koleżanka ale wielu znajomych pytało, czy nie mamy się ku sobie. Gadaliśmy o wszystkim - sportowe dusze zawsze się dogadają. Emocje, przeżycia. To jest to. Monika dostawała tyle negów, że Kadaffi rozmieniając swój majątek na monety miałby ich mniej niż Monika negów z mojej strony na swoim koncie. Zlewałem z Niej niemiłosiernie. Oczywiście w obecnie przyjętych ramach. Nie stało to na przeszkodzie, żeby lubić spędzać ze sobą czas na uczelni i od czasu do czasu dzwonić do siebie. Wybraliśmy się paczką w góry. Pokój z Moniką. Alkohol, dobry nastrój i obiecany wcześniej masaż ( byłem po porannym turnieju). Zaczęliśmy się całować i gdy już miało dojść do seksu, zapytała " Będzie coś między Nami?". Nie chodziło o seks tylko o uczucia. Powiedziałem, że nie. Zaczęła płakać. Ja razem z Nią bo widziałem, że była mega przybita i na prawdę liczyła, że będziemy razem. Powiedziałem Jej, że za bardzo Ją szanuję, żeby się z nią przespać a potem nic. Wstając rano dałem jej najsłodsze buziaki jakie mogła dostać. Nic więcej. Ona wiedziała za co. Zrozumiała. Przez pierwszy tydzień powrotu z gór między Nami na uczelni było kiepsko. Potem powoli, powoli wracało do normy i dzisiaj mogę śmiało powiedzieć: Monika - stałaś się dla mnie bliską osobą w 3 lata a inni musieli na to tak długo pracować.
Jest jeszcze Tomek i Dominika. Z Tomkiem znam się już 12 lat, z Dominiką 4 lata.
Warto dbać o takich ludzi. Życzę Wam, żebyście też mieli takie szczęście.
PS. Polecam wieczorną porą picie mleka w kartonie z lodówki. Mega.
Odpowiedzi
gratulacje:) to wielka rzecz
wt., 2011-03-29 22:45 — dzorczgratulacje:) to wielka rzecz mieć takich przyjaciół, na których możesz liczyć zawsze, na dobre i na złe. no i jeszcze 3 przyjaciółki:) dla podrywacza jedna to już dużo a co dopiero trzy:)
Zaczynasz blog od dowcipu,
śr., 2011-03-30 19:41 — MarlboroZaczynasz blog od dowcipu, jak Strasburger Familiadę ;P
Bez przyjaciółek, nawet najlepszy facet, nie zrozumiałby w pełni kobiet.
Z nimi również nie da rady.
czw., 2011-03-31 13:00 — SekalekZ nimi również nie da rady.
Fajny, pozytywny wpis
śr., 2011-03-30 23:10 — baudelaireFajny, pozytywny wpis